Reklama

Audiencja Generalna, 12 grudnia 2007

Św. Paulin z Noli

Św. Paulin z Noli

pl.wikipedia.org

Św. Paulin z Noli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Drodzy Bracia i Siostry!

Ojcem Kościoła, na którego chcemy dzisiaj zwrócić naszą uwagę, jest św. Paulin z Noli, współczesny św. Augustynowi, z którym był związany żywą przyjaźnią. Wykonywał swoją posługę w Kampanii, w Noli, gdzie był mnichem, później kapłanem i biskupem. Jednakże pochodził z Akwitanii na południu Francji, a dokładnie z Bordeaux, gdzie urodził się w zamożnej rodzinie. Otrzymał tam staranne wychowanie literackie, mając za mistrza poetę Auzoniusza. Opuścił swoją rodzinną ziemię po raz pierwszy, aby oddać się błyskotliwej karierze politycznej, która doprowadziła go jeszcze w młodym wieku do objęcia stanowiska gubernatora Kampanii. Na tym urzędzie publicznym wykazał się takimi zaletami, jak mądrość i łagodność. Właśnie w tym okresie zaczęło kiełkować w jego sercu ziarno nawrócenia. Bodźcem ku temu była prosta, silna wiara, z jaką lud czcił grób świętego męczennika Feliksa w dzisiejszym sanktuarium Cimitile. Paulin, jako odpowiedzialny za sprawy publiczne, interesował się tym sanktuarium i zbudował hospicjum dla biednych oraz drogę - dojazd dla pielgrzymów.
Gdy zabiegał o budowę ziemskiego miasta, zaczął odkrywać drogę do miasta niebiańskiego. Spotkanie z Chrystusem było punktem dojścia na pracowitej drodze, pełnej różnych prób. Bolesne okoliczności, poczynając od popadnięcia w niełaskę u władz politycznych, pozwoliły mu dotknąć w sposób dosłowny nietrwałości rzeczy materialnych. Gdy doszedł do wiary, napisał: „Człowiek bez Chrystusa jest prochem i cieniem” (Pieśń X, 289). Pragnąc rzucić światło na sens ludzkiej egzystencji, udał się do Mediolanu, do szkoły Ambrożego. Uzupełnił później formację chrześcijańską w swojej ziemi rodzinnej, gdzie otrzymał chrzest z rąk bp. Delfina z Bordeaux. Na jego drodze wiary znalazło się również małżeństwo. Poślubił Tharasję, pobożną damę z Barcelony, z którą miał syna. Żyłby nadal jako dobry świecki chrześcijanin, gdyby nie wstrząsnęła nim śmierć dziecka, po kilku dniach, pokazując mu, że plan Boga odnośnie do jego życia był zupełnie inny. Poczuł powołanie do poświęcenia się Chrystusowi w surowym życiu ascetycznym.
Przy pełnej zgodzie żony Tharasji sprzedał swoje dobra na rzecz ubogich i wraz z nią pozostawił Akwitanię, aby udać się do Noli, gdzie małżonkowie zamieszkali w pobliżu bazyliki pw. św. Feliksa, opiekuna tego miasta, żyjąc odtąd w braterskiej czystości, zgodnie z formą życia, do której przyłączali się również inni. Wspólnotowy rytm życia był typowo monastyczny, jednakże Paulin, który w Barcelonie został wyświęcony na prezbitera, zaangażował się także w posługę kapłańską wobec pielgrzymów. Zaskarbił sobie tym sympatię oraz zaufanie wspólnoty chrześcijańskiej, która po śmierci biskupa, ok. 409 r., postanowiła wybrać go na jego następcę na stolicy w Noli. Jego działalność duszpasterska wzmogła się jeszcze bardziej, charakteryzując się szczególną wrażliwością wobec ubogich. Pozostawił on po sobie obraz prawdziwego pasterza miłości, jak opisuje go św. Grzegorz Wielki w III rozdziale swoich „Dialogów”, gdzie Paulin ukazany został w heroicznym geście ofiarowania się jako więzień w miejsce syna pewnej wdowy. Epizod ten jest z historycznego punktu widzenia dyskusyjny, jednakże ukazuje postać biskupa o wielkim sercu, który potrafił być blisko swego ludu w trudnych okolicznościach najazdów barbarzyńskich.
Nawrócenie Paulina zadziwiło jemu współczesnych. Jego mistrz Auzoniusz, pogański poeta, poczuł się „zdradzony” i skierował do niego cierpkie słowa, wyrzucając mu z jednej strony „pogardę”, uznając za bezmyślne pozbawienie się dóbr materialnych, zaś z drugiej strony - porzucenie powołania literackiego. Paulin odpowiedział, że jego poświęcenie się ubogim nie oznacza pogardy dla dóbr ziemskich, ale raczej jest ich docenieniem oraz skierowaniem ich ku wyższym celom miłości. Natomiast co do zaangażowania literackiego, z którym Paulin się pożegnał, to nie był to talent poetycki, który będzie później nadal pielęgnował, ale wzorce poetyckie, inspirowane mitologią oraz ideałami pogańskimi. Nowy rodzaj estetyki rządził już jego wrażliwością: było to piękno Boga wcielonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, którego teraz stawał się piewcą. W rzeczywistości nie porzucił on poezji, lecz czerpał natchnienie z Ewangelii, jak sam mówi w jednym z wierszy: „Dla mnie jedyną sztuką jest wiara, zaś Chrystus jest moją poezją” („At nobis ars una fides, et musica Christus”: Pieśń XX, 32).
Jego pieśni są wyśpiewywaniem wiary i miłości, w których codzienna historia małych i wielkich wydarzeń pojmowana jest jako historia zbawienia, jako historia Boga z nami. Wiele z tych utworów, tzw. Pieśni bożonarodzeniowe, jest związanych z dorocznym świętem męczennika Feliksa, którego wybrał sobie za niebiańskiego Patrona. Wspominając św. Feliksa, pragnął wysławiać samego Chrystusa, przekonany, że wstawiennictwo Świętego wybłaga mu łaskę nawrócenia: „W twoim świetle, o radosny, pokochałem Chrystusa” (Pieśń XXI, 373). To samo przekonanie wyraził, powiększając sanktuarium o nową bazylikę, którą udekorował w ten sposób, że malowidła, opatrzone odpowiednimi przypisami, stanowiły dla pielgrzymów żywą katechezę. Tak oto wyjaśniał swój plan w pieśni dedykowanej innemu wielkiemu katechecie - św. Nicetasowi z Remezjany, gdy towarzyszył mu podczas wizyty w swej bazylice: „Teraz pragnę, abyś kontemplował malowidła, które ciągną się długim szeregiem po ścianach malowanych portyków. Wydawało się nam rzeczą pożyteczną przedstawienie w obrazie świętych tematów w całym domu Feliksa, w nadziei, że na widok tych obrazów namalowana postać wywoła zainteresowanie w umysłach zdumionych wieśniaków” (Pieśń XXVII, w. 511. 580-583). Również dzisiaj można podziwiać resztki tych prac, które słusznie sytuują Świętego z Noli pośród postaci, do których odwołuje się archeologia chrześcijańska.
W asceterium w Cimitile życie upływało w ubóstwie, na modlitwie i całkowicie zanurzone w „lectio divina”. Pismo Święte czytane, rozważane i przyswajane, było światłem, w którego promieniach Święty z Noli odczytywał swoją duszę w jej dążeniu ku doskonałości. Tym, którzy podziwiali decyzję przez niego podjętą, aby porzucić dobra materialne, przypominał, że ten gest był daleki od ukazania mu już wtedy pełnego nawrócenia: „Porzucenie bądź sprzedaż dóbr czasowych, posiadanych na tym świecie, nie stanowi wypełnienia, lecz tylko początek biegu na stadionie; nie jest, by tak powiedzieć, metą, ale tylko startem. Atleta bowiem nie wygrywa, kiedy się rozbiera, gdyż zdejmuje swoje szaty, ażeby rozpocząć walkę, zaś jest godzien korony jako zwycięzca dopiero wtedy, gdy walczyć będzie, jak należy” (por. List XXIV, 7 do Sulpicjusza Sewera).
Oprócz ascezy i czytania Słowa Bożego była też miłość: we wspólnocie monastycznej ubodzy byli mieszkańcami domu. Paulin nie ograniczał się wobec nich do jałmużny: przyjmował ich, jakby byli samym Chrystusem. Zarezerwował dla nich część klasztoru, uważając, że czyniąc w ten sposób, nie tyle daje, co sam otrzymuje w wymianie darów między okazaną gościnnością a wdzięczną modlitwą podopiecznych. Nazywał biednych swymi „patronami” (por. List XIII, 11 do Pammachiusza), zaś widząc, że mieszkali na dolnym piętrze, zwykł mawiać, że ich modlitwa stanowi fundament jego domu (por. Pieśń XXI, 393-394). Św. Paulin nie napisał żadnego traktatu teologicznego, lecz jego pieśni oraz obfita korespondencja są bogate w teologię życia przenikniętego Słowem Bożym, nieustannie rozważanym jako światło dla życia. W szczególności ukazuje się jasno sens Kościoła jako tajemnicy jedności. Komunia była przez niego widziana przede wszystkim przez wyraźną praktykę duchowej przyjaźni. W tej materii Paulin był prawdziwym mistrzem, czyniąc ze swego życia skrzyżowanie wybranych dusz: od Marcina z Tours do Hieronima, od Ambrożego do Augustyna, od Delfina z Bordeaux do Nicetasa z Remezjany, od Wiktrycjusza z Rouen do Rufina z Akwilei, od Pammachiusza do Sulpicjusza Sewera oraz do wielu innych, mniej lub bardziej znanych. W tej atmosferze oraz klimacie intensywnej modlitwy zrodziły się strony napisane do Augustyna. Pomijając treść poszczególnych listów, uderza w nich ciepło, z jakim Święty z Noli wyśpiewuje samą przyjaźń jako objawienie jedynego ciała Chrystusa, ożywianego przez Ducha Świętego. Oto znamienny fragment, który znajduje się na początku korespondencji między dwoma przyjaciółmi: „Nie ma się co dziwić, jeżeli my, choć dalecy, jesteśmy obecni jeden w drugim i bez wzajemnego poznania, znamy się, gdyż jesteśmy członkami jednego ciała, mamy jedną głowę, zanurzeni jesteśmy w jedynej łasce, posilamy się tym samym chlebem, stąpamy po tej samej, jedynej drodze, mieszkamy w tym samym domu” (List 6, 2).
Jak widzimy, jest to wspaniały opis tego, co znaczy być chrześcijanami, być ciałem Chrystusa, żyć w komunii Kościoła. Teologia naszych czasów znalazła w tym właśnie pojęciu komunii klucz do przybliżenia tajemnicy Kościoła. Świadectwo św. Paulina z Noli pomaga nam lepiej odczuć tajemnicę Kościoła, którą przedstawia nam Sobór Watykański II jako sakrament wewnętrznej i zażyłej jedności z Bogiem oraz jedności nas wszystkich, jak i całego rodzaju ludzkiego (por. „Lumen gentium”, 1). W tej perspektywie życzę wam wszystkim błogosławionego czasu Adwentu.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2007-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Chrystus ukazuje się Marii Magdalenie, Aleksandr Andriejewicz Iwanow, 1834

źródło: wikipedia.org

Chrystus ukazuje się Marii Magdalenie, Aleksandr Andriejewicz Iwanow, 1834

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowennowej przed świętem św. Marii Magdaleny.

Więcej ...

Jasna Góra: 46. Przemyska Piesza Pielgrzymka

2026-07-15 15:24

Julia Czernik

„Z Maryją Uczniowie - Misjonarze” pod tym hasłem na Jasną Górę dotarła 46. Przemyska Piesza Pielgrzymka. W dziesięciu grupach przyszło ponad tysiąc pątników. Wśród nich był abp Adam Szal, metropolita przemyski i bp Leon Mały, biskup pomocniczy arch. lwowskiej. W drodze pielgrzymom towarzyszył szkaplerz św. Jana Pawła II. To już tradycja, że przychodzą na odpust, NMP z Góry Karmel - 16 VII.

Więcej ...

Iran: w więzieniu pobito kobietę, która przeszła na katolicyzm

2026-07-16 10:30

Adobe Stock

Irańska chrześcijanka Ghazal Marzban, konwertytka na katolicyzm odbywająca karę w więzieniu Evin w Teheranie, została pobita po proteście przeciwko pogarszającym się warunkom na oddziale kobiecym. Według informacji przekazanych przez obrońców praw człowieka doznała złamania lewej ręki.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Mundial 2026: Krzyż... przy gwizdku. Wyjątkowy symbol...

Wiara

Mundial 2026: Krzyż... przy gwizdku. Wyjątkowy symbol...

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Kościół

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Choszczno: Pijany mężczyzna zaatakował księdza i...

Wiadomości

Choszczno: Pijany mężczyzna zaatakował księdza i...

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Aspekty

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

Kościół

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Marta Nawrocka: jesienią w Warszawie zorganizuję...

Wiadomości

Marta Nawrocka: jesienią w Warszawie zorganizuję...

Redemptoryści odcinają się od wspólnoty, która planuje...

Kościół

Redemptoryści odcinają się od wspólnoty, która planuje...