Reklama

Do Aleksandry

Antidotum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Droga, dobra Redakcjo! Pragnę wyrazić swoją wdzięczność wszystkim ludziom pracującym w Redakcji. „Niedziela” jest dla mnie antidotum na trujące duszę informacje płynące z publikatorów. Dzięki „Niedzieli” uratowałam resztki mojej wiary w ludzi i wartości etyczne. Chcę dołączyć do tych, których intuicyjnie szukałam. Do ludzi, którzy nie pędzą na oślep, bez zastanowienia, za nowymi trendami. Byle tylko być „z przodu” czegokolwiek.
Od niedawna jestem wdową, a na dodatek zmieniłam miejsce zamieszkania, by być bliżej dzieci (opiekuję się wnukami). Brakuje mi znajomych i przyjaciół na nowym miejscu zamieszkania. Dlatego piszę do Was, do Waszej rubryki.
Dziękuję serdecznie Redakcji za wszelkie trudy i życzę wynagrodzenia w zdrowiu.
Maria

Pisze Pani, że „Niedziela” uratowała Pani wiarę w ludzi i wartości etyczne. Dla mnie takim odkryciem było swego czasu Radio Maryja. Usłyszałam w nim ludzi, którzy myślą podobnie jak ja. I wreszcie poczułam, że nie jestem sama z tymi moimi „radykalnymi” poglądami. A już był czas w moim życiu, gdy czułam się nie tylko wyobcowana, ale wprost zniechęcona do wszystkiego. Oczywiście, nie znaczy to, że moje problemy z otoczeniem zostały rozwiązane. Ale zrozumiałam, że tym moim odkryciem muszę się dzielić z innymi ludźmi. Że jest nie tylko Radio Maryja i „Niedziela”, ale też „Nasz Dziennik” i Radio Józef, no i „Nasza Polska” (jakże rzadko zauważana i zbyt mało czytana). Pewnie, że to mało, ale jest już do czego się odwołać. A najważniejsze, by właśnie próbować otwierać oczy innym. Delikatnie, spokojnie. Podsuwać ciekawe treści i uważać, by nie zniechęcić. A potem, gdy już ktoś zacznie sam szukać, to i zmienia się jego mentalność, otwierają się oczy. Pani Mario, czy Pani dzieci znają już „Niedzielę”? A wnuki - czy sięgają po jakieś katolickie pisma (są przecież takie cudowne, choćby niedzielna „Tęcza”)?
Kochani, musimy siać! Widzimy, co się porobiło w naszej Ojczyźnie. Trzeba ją przeorać od początku. A kto to zrobi, jak nie my? I kiedy, jak nie teraz?

Aleksandra

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2008-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest do człowieka, który będąc na pustyni chce oddalić się od źródła wody

2026-01-08 08:08

Adobe Stock

Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest więc do człowieka, który będąc na pustyni chce oddalić się od źródła wody, jedynego, które zagwarantować mu może przeżycie. Trzeba go więc przestrzec, aby tego nie czynił, dla swojego dobra.

Więcej ...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Wspólnota Dwunastu niesie w sobie tajemnicę wolności

2026-01-09 19:33

Adobe Stock

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nauczycielka, która miała wyrzucić krzyż do kosza...

Wiadomości

Nauczycielka, która miała wyrzucić krzyż do kosza...

Paulina Jaricot. Ta, która uwierzyła w moc Różańca

Święci i błogosławieni

Paulina Jaricot. Ta, która uwierzyła w moc Różańca

W tradycji chrześcijańskiej łódź często staje się...

Wiara

W tradycji chrześcijańskiej łódź często staje się...

„Cicha Noc” - pierwsza ogólnopolska zbiórka. 100%...

Wiadomości

„Cicha Noc” - pierwsza ogólnopolska zbiórka. 100%...

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Wiadomości

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój...

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Niedziela Kielecka

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku