Reklama

Efekt domina

UM w Gdańsku

Poza Polską koniec komunizmu kojarzy się na ogół nie z Gdańskiem i Solidarnością, ale z upadkiem muru berlińskiego i czeską aksamitną rewolucją. Twórcy powstającego w Gdańsku Europejskiego Centrum Solidarności chcieliby to zmienić

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ojciec Maciej Zięba, dominikanin, od roku dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności, przekonuje, że Solidarność to największy - pamiętając nawet o Wiktorii Wiedeńskiej oraz Cudzie nad Wisłą - polski sukces w tysiącletniej historii. I największy nasz wkład w dzieje współczesnego świata.
- Wydarzenia z lat 80. ubiegłego wieku można opisać jako „efekt domina”. Sierpień ’80, powstanie i działalność Solidarności, to pierwszy klocek w długim szeregu domina - podkreśla o. Zięba. - Dopiero w wyniku przemian w Polsce upadły następne: węgierski, niemiecki, czeski i słowacki, bułgarski i rumuński.

Droga ku wolności

Reklama

Gdy w połowie sierpnia 1980 r. wybuchł strajk w Stoczni Gdańskiej, nikt nie mógł przypuszczać, że Polska, a potem wraz z nią zniewolona przez komunistów Europa wkroczą na drogę ku wolności. Bezpośrednią przyczyną strajku było przecież żądanie przywrócenia do pracy suwnicowej Anny Walentynowicz i elektryka Lecha Wałęsy, zwolnionych za działalność w wolnych związkach zawodowych.
Wkrótce jednak strajk rozszerzył się na Trójmiasto i cały kraj, a komitet strajkowy mógł przedstawić listę 21 postulatów - których duża część daleko wychodziła poza sprawy pracownicze - i wymóc na władzach podpisanie Porozumień Sierpniowych.
To zwycięstwo dawało nadzieję również innym podbitym narodom. Rejestracja Solidarności, pierwszej niezależnej od władz organizacji pracowniczej w krajach bloku sowieckiego, stworzyła rzeczywistość, której nawet stan wojenny nie mógł przekreślić. - Był to przecież - przypomina o. Zięba - najbardziej powszechny ruch społeczny w historii świata. Uczestniczyła w nim jedna czwarta społeczeństwa.
Kolejnym etapem były wybory 4 czerwca 1989 r., a zaraz potem Jesień Narodów. A na ulicach czeskiej Pragi mogły pojawić się plakaty: „Polska - 10 lat, Węgry - 10 miesięcy, NRD - 10 tygodni, Czechosłowacja - 10 dni”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sami się eliminujemy

Reklama

A jednak to nie w Gdańsku odbywają się najbardziej dostrzegane uroczystości obalenia komunizmu. Jednym z powodów jest to - jak podkreśla prof. Wojciech Roszkowski, historyk i europarlamentarzysta, członek Rady ECS - że nie można wskazać chwili zerwania z komunizmem w Polsce. Gdański Sierpień ’80 z malowniczą, ukwieconą bramą i Lechem Wałęsą na tej bramie był dopiero początkiem drogi. Trzeba było jeszcze wielu lat, żeby nastąpił krach komunizmu.
- Upadek muru berlińskiego był bardzo efektowny. Moment obalenia i radość ludzi pokazywały telewizje całego świata. W Polsce trudno wskazać tak spektakularny moment - mówi Profesor. - Z pewnością nie były nim ani wybory 4 czerwca 1989 r., ani obrady „okrągłego stołu”. Tym bardziej że nie jednoczą Polaków. Środowisko postsolidarnościowe jest skłócone - ocenia prof. Roszkowski. - Ikony Sierpnia, w tym Anna Walentynowicz i Lech Wałęsa, są dziś na antypodach. Oprócz różnych interpretacji przeszłości wciąż ważą osobiste urazy i spory sprzed lat.
- W dużym stopniu sami eliminujemy się z historii. Walcząc, i słusznie, o pamięć, przy okazji potrafimy niszczyć autorytety - podkreśla prof. Jerzy Eisler, historyk z IPN i członek Rady ECS. - Bo choć Polacy na ogół uznają wielką rolę Solidarności, Sierpnia ’80, wielu ma swoje „ale”. Tak jak politycy, przepraszając za Solidarność, podważając rolę Wałęsy, uważają, że są jedynymi sprawiedliwymi. Oni kłócą się nawet o rolę odegraną w Sierpniu ’80 czy przy konstruowaniu rządu Tadeusza Mazowieckiego. Ich walka o zaistnienie w historii przypomina okładanie się sztachetami na wiejskiej zabawie - mówi prof. Eisler. - Trudno, żeby inni nas cenili, kiedy sami nie potrafimy się cenić.
Czy ECS może coś zmienić w tym względzie? - Jestem umiarkowanym optymistą. Z naciskiem na słowo „umiarkowanym” - mówi prof. Eisler.
Pomysłodawcą powstania Centrum był prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Wiele osób zwracało uwagę, że na świecie mało kto wie o prawdziwej roli Solidarności i Gdańska w upadku komunizmu, trzeba było pomyśleć, jak to zmienić - mówił Adamowicz. Akt erekcyjny ECS podpisano przed trzema laty, gdy na 25. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych ściągnęło do Gdańska 20 premierów i prezydentów. Także pomysł nominacji na szefa ECS o. Macieja Zięby pochodzi od prezydenta Adamowicza. O. Zięba miał powiedzieć, że takim propozycjom się nie odmawia. Dla niego Solidarność nie jest przeszłością ani pusto brzmiącym słowem.

Blacha z kadłuba statku

W ciągu dwóch lat tuż za historyczną bramą Stoczni Gdańskiej, w pobliżu pomnika Poległych Stoczniowców, powinien stanąć okazały budynek. Pomieści on muzeum, bibliotekę, salę konferencyjną. Wiemy już, jak będzie wyglądać. Międzynarodowy konkurs architektoniczny wygrała znana gdańska pracownia Fort. Fasada zaproponowana w projekcie przypomina arkusze blachy, z których buduje się kadłuby statków.
„Stanowiące kanwę kompozycji stalowe ściany zdają się poruszać - napisali autorzy projektu. - Pierwsza pęka w połowie i przechyla się. Za nią idą inne. Ukośne, wyznaczone płaszczyznami konstrukcji budynku, powtarzające się rytmicznie kierunki wprowadzają odbiorcę w dynamizm świata historycznych przemian. Dokumentację tych procesów odnajdzie on we wnętrzach obiektu”.
Całość ECS ma uzupełniać Sala BHP, gdzie w 1980 r. zostały podpisane Porozumienia Sierpniowe, II Brama Stoczni oraz Promenada Wolności - szeroki trakt spacerowy prowadzący do nabrzeża.
- Mamy projekt ogólny, stworzony z architektonicznym rozmachem, teraz pracujemy nad scenariuszem i scenografią muzeum, jego koncepcją i wizualizacją w konkretnych wnętrzach - mówi o. Zięba. Budowa rozpocznie się wiosną przyszłego roku. Centrum ma zostać otwarte dokładnie za dwa lata - w 30. rocznicę Sierpnia. Rok później powinna być gotowa całość. ECE ma być finansowane ze środków założycieli: Ministerstwa Kultury, budżetu Gdańska i województwa pomorskiego.
Placówka ma być interaktywna, ma pokazać nie tylko sam Sierpień, ale także poprzedzające je i kolejne sekwencje zdarzeń. Od grudnia 1970 r., przez wybór Karola Wojtyły na papieża, karnawał Solidarności, noc stanu wojennego i mozolne wybijanie się na niezależność, po demontaż systemu komunistycznego w Europie Środkowej i Wschodniej.
- Ale ma być też zwrócona w przyszłość, ma przekazywać dziedzictwo kolejnym pokoleniom, nie tylko Polakom. Pokazywać, że Solidarność, nie jest anachronizmem, ale twórczym wyzwaniem, któremu warto poświęcić swoją energię i zdolności - twierdzi o. Zięba.

Opowieść o prawdzie

Centrum ma być żywe. Ma kreować wydarzenia kulturalne, warsztaty dla nauczycieli, wymiany uczniów, wspierać badania naukowe. Już jest żywe, już kreuje wydarzenia. W podziemiach siedziby Komisji Krajowej Solidarności zorganizowano wystawę „Droga do wolności”.
- Jest to zalążek przyszłej multimedialnej ekspozycji w ECS. Można dzięki niej poczuć atmosferę Sierpnia, stanu wojennego, a potem roku 1989. Pokazujemy wprost, że przemiany zaczęły się w Gdańsku, a nie w Berlinie - mówi Danuta Kobzdej, wicedyrektor placówki.
Wystawa ma wersje objazdowe, które były przedstawiane w wielu krajach świata. Nowa wersja, plenerowa, ma jeździć w przyszłym roku po świecie w ramach obchodów 20-lecia upadku komunizmu. Po raz pierwszy pokazana została w marcu br. w Caracas w Wenezueli.
W maju odbył się cykl imprez z okazji majowych strajków z 1988 r. W lipcu na peronach kolejki SKM w Trójmieście otwarto wystawę plenerową pt. „Przestrzeń wolności”, a w stoczni o dokonaniach polskiej transformacji i wyzwaniach stojących przed Polską dyskutowali m.in. Leszek Balcerowicz, Jeffrey Sachs, Tadeusz Mazowiecki i Lech Wałęsa.
Takich imprez, spotkań, wystaw ECS współorganizuje sporo. Od połowy do końca sierpnia potrwa w Gdańsku Festiwal Solidarności. Na zakończenie festiwalu zostanie odprawiona Msza św. w bazylice św. Brygidy oraz odbędą się uroczystości na placu Solidarności, a także m.in. festyn rodzinny, koncert i pokaz sztucznych ogni.
O. Maciej Zięba chciałby, żeby ECS rozbiło fałszywe stereotypy, źle utrwalaną historię. - Ale nie przez polemikę, lecz przez pozytywną opowieść, pokazanie prawdy. Upadek muru berlińskiego czy aksamitna rewolucja były dużo później niż wybuch Sierpnia ’80 i zmagania Solidarności - mówi o. Zięba. Sam upadek muru był już tylko świętem upadku komunizmu.
- Powinniśmy lansować i Solidarność, i Sierpień ’80 - jako polski wkład w zdobycie wolności - obok innych wydarzeń z tamtych lat: obok pierestrojki, działań Ronalda Reagana i wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. Bez Jana Pawła II nie byłoby przecież Solidarności - podkreśla prof. Wojciech Roszkowski.

Podziel się:

Oceń:

2008-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Papież do seminarzystów: uczcie się trwać w obecności Boga

2026-09-03 19:07

Vatican Media

W drodze do kapłaństwa nie ma drogi na skróty. W seminarium trzeba się nauczyć, jak trwać w obecności naszego Mistrza - mówił Papież podczas spotkania z alumnami dwóch włoskich seminariów duchownych: w Molfetcie i Aversie. Podkreślił, że całe przygotowanie do kapłaństwa musi być zakorzenione w relacji z Bogiem, który powołuje człowieka do swej misji.

Więcej ...

Mocne przesłanie papieża do biskupów z krajów arabskich. "Waszym zadaniem jest dochowanie wierności Ewangelii i ludowi"

2026-09-03 13:21
Chrześcijanie w Iraku

Vatican Media

Chrześcijanie w Iraku

Waszym zadaniem nie jest rozwiązanie wszystkich problemów waszych krajów, ale dochowanie wierności Ewangelii i ludowi, który został wam powierzony – powiedział Papież biskupom z krajów arabskich. Podkreślił, że postawa miejscowych chrześcijan jest cennym świadectwem dla całego Kościoła. Dotyczy to zwłaszcza męczenników. Ich wierność Ewangelii jest światłem i wezwaniem, by nie ulegać lękowi i rezygnacji.

Więcej ...

Przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II można tak wiele wyprosić. O co modlą się Polacy przy grobie Karola Wojtyły?

2026-09-04 09:42

Vatican News

Modlitwa o pokój, nowe powołania, za Kościół i Papieża, za rodziny i tych, którzy odeszli – z takimi intencjami przybyli tu polscy wierni. Wśród pielgrzymów były franciszkanki, dla których tegoroczny jubileusz 800-lecia śmierci św. Franciszka stał się okazją - jak mówią Vatican News - do pielgrzymowania do Rzymu, oraz około 40-osobowa grupa z Bydgoszczy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Archidiecezja katowicka: Powołano Komisję ds. reformy...

Kościół

Archidiecezja katowicka: Powołano Komisję ds. reformy...

Śląskie: Kierowca zatrzymany ws. wypadku na A1 był pod...

Wiadomości

Śląskie: Kierowca zatrzymany ws. wypadku na A1 był pod...

Bp Wodarczyk: Polska nie jest własnością żadnej partii

Kościół

Bp Wodarczyk: Polska nie jest własnością żadnej partii

Bp Artur Ważny wsiadł z pielgrzymami do pociągu. Ta...

Niedziela Sosnowiecka

Bp Artur Ważny wsiadł z pielgrzymami do pociągu. Ta...

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie...

Wiadomości

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Kościół

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...