Reklama

Lilie polne?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O czym mogą rozmawiać rolnicy w czasie kryzysu? O tym, jak jest ciężko i że brakuje pieniędzy na wszystko. A przecież, żeby żyć, trzeba „produkować” i sprzedawać. Że polityka rządu powinna być inna. Że rolników nikt nie docenia, zawsze ostatni, a już szczególnie teraz... Że wszystko to pozbawione jest sensu, bo praca na roli przestała się opłacać. Zwłaszcza tym, których areały nie sięgają setek hektarów. Czy tylko o tym? Okazuje się, że usłyszeć można także inne głosy. Nie są donośne, a jednak przebijają się przez narzekania i okrzyki pełne rozpaczy. One proszą, by rolnika nie nazywać „producentem”. Żeby nie mylić pracy na roli, która jest sztuką, z działalnością techniczną i chemiczną. Sztuka rolnicza pozwala człowiekowi rozwijać się intelektualnie i duchowo - wtedy gdy obserwuje przyrodę, odkrywa jej prawa ustanowione przez Boga. Gdy potrafi dostrzec, jak przedziwne i nigdy niezgłębione do końca są zagadki natury, jak bogaty jest świat wzajemnych zależności między zabiegami czynionymi ręką człowieka a cudem, jakim jest rozwój rośliny z ziarna czy wzrost i zdrowie zwierzęcia we własnej hodowli. Rolnik, hodowca, pszczelarz jest artystą i rzemieślnikiem w jednej osobie. I jest w tej roli niewysłowienie szczęśliwy. Wtedy gdy z pokorą chyli głowę przed prawdą zapisaną w ziemi.
Takie głosy - pełne godności i spokoju, pozbawione lęku o przyszłość - słyszy się czasem w programie dla rolników w Radiu Maryja. Niektórych one nadzwyczaj irytują. „No, jak to, z czego oni chcą żyć? Czy oni liczyć nie potrafią? Czy nie rozumieją, że bez oprysków (sztucznej paszy z GMO, antybiotyków w hodowli, «randapu» i innych cudownych chemikaliów, które rzekomo «w ogóle nie szkodzą» itp.) nic im nie urośnie?!”. Tych, tchnących olimpijskim spokojem, głosów nie brakuje także w „Eko-Arce”, piśmie dla rolników - oraz ich przyjaciół - którzy gospodarują na ziemi bez użycia chemii, a nawet bez oczekiwania, że „zrobią kokosy” na „zdrowej żywności”. Oni gospodarują inaczej. Nie wiadomo dlaczego, starcza im na wszystko. Nie traktują ziemi jak terytorium, które trzeba podbić, ziemi niczyjej, którą właśnie opanowali, i zrobią na niej to, co chcą. Dla tych ludzi ziemia nie jest terenem do eksploatacji, do wyciśnięcia z niej złotówek, a - w przyszłości - euro. Jest darem. Oni gospodarują z Bogiem. Czy to żarty? - zapytają ludzie przywykli - tak jak to wmawia im się, począwszy od końcówki lat 80. ubiegłego wieku - do tego, że „rolnictwo to biznes jak każdy inny”.
W zapomnianej książce Josepha Ratzingera „Duch liturgii” - której nowe wydanie z wyjątkowymi fotografiami poety Tradycji, Pawła Kuli - ukazało się właśnie w księgarniach, znajduje się rozdział „Liturgia i życie. Miejsce liturgii w rzeczywistości”. Trzeba powiedzieć wyraźnie, że rzeczywistością jest również ziemia, która przypadła w udziale rolnikom - ale nie na własność, bo jaką własnością może być ziemia? Ona jest wieczystą dzierżawą, a Dzierżawcą jest Stwórca. Czytamy tu o historii wyjścia Izraela z Egiptu. Kard. Ratzinger przywołuje scenę przygotowań do tego wydarzenia: aż cztery razy faraon otrzymuje rozkaz od Stwórcy, którego sens jest zawsze ten sam: „Wypuść mój lud, aby mi służył!”. Jest tu też opis negocjacji Mojżesza z faraonem. „Nie ma tu w ogóle mowy o Ziemi Obiecanej; jedynym celem wyjścia wydaje się oddanie czci, które może się odbywać tylko wedle Bożej miary i dlatego też nie podlega regułom gry politycznego kompromisu”. Dlaczego nie ma tu miejsca na ludzkie targi? „Izrael wychodzi z Egiptu nie po to, by być ludem jak każdy inny lud: Izrael wychodzi, aby służyć Bogu”. Taki jest cel. Czym zatem jest ziemia ofiarowana Izraelowi? Czy nie jest ona treścią obietnicy danej Abrahamowi? Kard. Ratzinger nie podziela tego stanowiska. „...przeciwstawienie ziemi i kultu jest bowiem w swej istocie pozbawione sensu, gdyż ziemia po to zostaje dana, aby stała się miejscem czci dla prawdziwego Boga”. Ziemia staje się „prawdziwym dobrem i rzeczywistym darem spełnionej obietnicy tylko wówczas, gdy na tej ziemi panuje Bóg, gdy (...) jest przestrzenią posłuszeństwa, w której spełnia się wola Boża, dzięki czemu człowiek może żyć w sposób prawy”.
Czy to nie jest odpowiedź na trapiące rolników - dziś bardziej niż kiedykolwiek - dylematy i prawdziwy lęk o przetrwanie? Czy nie godzi się właśnie dziś - gdy wszyscy wokół chcą przekonywać o bezsensie i beznadziejności wysiłków, by „czynić sobie ziemię poddaną” - szanować ją jako dar i szanować wszystkie zapisane w niej prawa, używając do tego całej potęgi ludzkiego umysłu, umiejętności i dobrej woli? Nie niszczyć jej, nie degradować, nie wychodzić z założenia - do czego nakłaniało komunistyczne, a potem liberalne państwo: „Po nas choćby potop”. Dlaczego to Związek Sowiecki był pierwszym i przez wiele lat jedynym krajem, w którym całkowicie zniknęło rolnictwo indywidualne, wycięta została relacja: gospodarz - ziemia? Dlaczego dziś, gdy liberalizm zafundował nam globalny kryzys gospodarczy, głosi się wciąż mierne treściowo hasełko, że z ziemią można zrobić wszystko, byleby na niej zarobić, nie trzeba mieć żadnych zahamowań? Dlaczego tak wielu ludzi zapomina, że „...życie staje się życiem rzeczywistym tylko wtedy, gdy kształtowane jest przez spojrzenie skierowane na Boga”, jak napisał obecny Papież Benedykt XVI w „Duchu liturgii”. A zatem człowiek, by zdobywać dla siebie chleb, nie może być jego „producentem”, lecz musi być współpracownikiem Boga Stwórcy. Oddawanie należnej Bogu czci to nie tylko „liturgia w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz również życie zgodne z wolą Bożą...”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2009-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Watykański szpital wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

2026-09-17 19:15
Watykański szpital Bambino Gesù ponownie wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

@Vatican Media

Watykański szpital Bambino Gesù ponownie wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

Bambino Gesù awansował o dwie pozycje w skali świata i utrzymał pierwsze miejsce w Europie w kategorii „Pediatria” w rankingu World’s Best Specialized Hospitals 2027. „Ten wynik jest efektem dążenia do tego, by każdy postęp przekładać na lepsze i bardziej dostępne możliwości leczenia naszych dzieci” - podkreśla prezes placówki Tiziano Onesti.

Więcej ...

Pielgrzym przemierzył Meksyk rowerem z Matką Bożą z Guadalupe... na plecach

2026-09-17 21:09

Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill

Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby ​​podziękować za zdrowie swojej matki.

Więcej ...

Bp Małyga: Maryjo, chcemy wszystko oddać w Twoje ręce i Tobie zaufać

2026-09-18 21:16
bp Maciej Małyga

ks. Łukasz Romańczuk

bp Maciej Małyga

Dziś Apel Jasnogórski w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze poprowadził biskup Maciej Małyga

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Wiadomości

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Kościół

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Wiara

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...

Kościół

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...