Zaskakujące wyniki przyniosły badania nad chorymi w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej, opublikowane w „Journal of the American Medical Association”. Naukowcy odkryli, że głęboko wierzący chorzy są bardziej przywiązani do życia niż ci, dla których wiara nie ma tak wielkiego znaczenia. Przedstawiciele pierwszej grupy trzy razy częściej niż grupy drugiej pragnęli, aby ich intensywnie leczono do samego końca.
- Ludzie myślą, że głęboko wierzący pacjenci mówią zwykle, iż ich życie jest w rękach Boga i niech się dzieje, co ma się zdarzyć. W rzeczywistości jednak pragną oni opieki medycznej przedłużającej życie aż do samego końca - komentowała wyniki studium Holly G. Prigerson z Bostonu. Skąd u wierzących tak silna wola życia? Jej zdaniem, wpływ na to ma przede wszystkim mocne przekonanie, że życie jest święte i z tego wynika obowiązek jego chronienia tak długo, jak tylko to jest możliwe.
(pr)
Pomóż w rozwoju naszego portalu



