Reklama

Zacisza gwiazd

Kończymy prezentację rozdziałów książki Magdaleny Pawlickiej pt. „Zacisza Gwiazd”, stanowiącej jej autorski zapis odcinków programu realizowanego dla TVP 2, w którym odwiedza Gwiazdy ekranu i estrady w ich domach, poznaje ich rodziny. Na koniec - garść krótkich fragmentów, by raz jeszcze zachęcić do poznania książki i oglądania programu „Zacisze Gwiazd”, który po wakacjach wrócił do swej zwykłej pory emisji - w niedziele o godz. 9.25, a od października będzie nadawany o godz. 9.00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewa Szykulska

…Dopiero gdy Ewa skończyła osiemnaście lat, wolno jej było samodzielnie pojechać tramwajem. Gdy wsiadła wtedy w tramwaj, z radości, kilka godzin jeździła od zajezdni do zajezdni. Ewa i jej siostra były śliczne, więc i wielbicieli miały mnóstwo.
- Jak sobie z nimi radziłaś?
- Goniłam ich strasznie! Zawsze mówiłam: „nie!”. To świetne słówko. - Dziewczyny! - tu Ewa zwraca się wprost do kamery - mówcie „nie”, nawet jeśli myślicie „tak”! To o wiele skuteczniejsze, jeśli wam na facecie zależy!

Krzysztof Cugowski i synowie

… Rozstałem się z ich mamą kilkanaście lat temu. To było powodem rozluźnienia kontaktów między mną a synami. Mieli wówczas po kilkanaście lat.
- To musiało być bardzo silne przeżycie...
- Było! - obaj synowie poważnieją.
- Obwinialiście któreś z rodziców?
- Zawsze. Wielu sytuacjom winny był tata, w innych winna była mama.
- Oni w tej chwili wiedzą więcej. Rozumieją, że może ich spotkać to samo...
- Bierzecie pod uwagę, że to samo, co was spotkało, może się przytrafić waszym dzieciom?
- O, nie! Nie chciałbym, aby moje dziecko czuło się tak, jak ja się wtedy czułem!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zbigniew Wodecki

Reklama

… Dzieci mają już rodziny i swoje dzieci. Tata zadbał, by wszystkie dzieci miały swoje mieszkania. Prawdę o relacjach między ojcem a dziećmi znałam od dawna od zakulisowej strony. Zanim poznałam Zbyszka, spotkałam jego córkę Joasię. Asia jest skrzypaczką, ale ukończyła także szkołę makijażu i wielokrotnie malowała nasze Gwiazdy i mnie. Asia, jak jej tata, we wszystkim, co robi, jest artystką… Asia spędziła na planie „Zacisza” wiele dni i odbierała w czasie jednego dnia zdjęciowego od 3 do 5 telefonów od taty!
Równie często tata dzwoni do pozostałych dzieci. Jest absolutnie na bieżąco w tym, co się u nich akurat dzieje. Wszystkim się interesuje, wszystkim przejmuje. A gdy tata wraca z trasy, wszyscy zbierają się w zimowym albo letnim zaciszu. Mama szykuje obiad. - U nas to się je prawdziwe obiady, zupę podaje się w wazie - mówi z dumą Asia…

Sylwester Maciejewski i Barbara Kryda

- Cztery lata temu świat usunął mi się spod nóg - mówi Barbara. Miałam operację onkologiczną. W czasie rehabilitacji okazało się, że mam wspaniałą rodzinę i cudownych przyjaciół. Okazywali mi tyle pomocy, że po prostu nie mogłam z tego nie wyjść.
- Z każdej sytuacji jest wyjście, tylko nie wolno się poddać. Myślałem, że pójdę w gorzałę. Ale dom bym rozwalił i nie byłoby co zbierać. A Basia, mimo choroby, zawsze mnie podtrzymywała. To ona mówiła, żeby się nie dawać.
- Widzę, że oboje jesteście silni.
- W tandemie tak - odpowiadają zgodnie. - A każde z osobna? Mogłoby być różnie...

Maria Pakulnis i Krzysztof Zaleski

Reklama

W półtora roku po rejestracji tego „Zacisza” zmarł Krzysztof Zaleski. Pozostawił żonę Marię Pakulnis i syna Jasia.
Gdy w programie zapytałam Krzysztofa, czym urzekła go Marysia, czym spośród innych pięknych kobiet się wyróżniała, odpowiedział tak:
- Marysia ujmowała krystalicznością charakteru, prawością, mówiła prawdę. Nie potrafiłaby zrobić niczego ze względu na jakikolwiek interes. Była i jest jak te czasy, które najbardziej kocham: czasy, gdy słowa znaczyły to, co naprawdę znaczą. Nie robi na niej wrażenia, że ktoś jest reżyserem, generałem albo ministrem. Patrzy na człowieka.
Te same słowa mogłaby wypowiedzieć Marysia lub ktokolwiek, kto go znał, o Krzysztofie. Pasowali do siebie: oboje do bólu uczciwi, do bólu prawdziwi, tacy trochę archaiczni, niedzisiejsi, nijak nieprzystający do czasów plastiku i relatywizowania wartości.
- Cenię ludzi wyraźnych, jasno wyrażających swój pogląd - mówił Krzysztof. - Przyklaskiwanie nie jest dobre. Jeśli ktoś powie, co myśli, uważa się, że jest konfliktowy. A ja cenię ludzi konfliktowych. Do takich ludzi należy Marysia…

Andrzej Strzelecki

… W kącie pokoju oszklona serwantka pełna maleńkich, kolorowych porcelanowych bucików. To kolejna pasja Andrzeja, zwozi je z całego świata. Są najróżniejsze, rzeczywiście, urocze.
- Ja wiem, że facet, który gromadzi damskie porcelanowe buciki, jest bardzo podejrzany. Ale mogę się z tego wytłumaczyć. Na pytanie: - Po co one są?, mogę odpowiedzieć: - Po nic! Są tylko po to, żeby ładnie wyglądały. To mi przypomina anegdotę o Adolfie Dymszy, który stał za kulisami i trzymał patyczek. Poprosił kolegę: - „Zapytaj mnie, po co mi ten patyczek”. „Po co ci ten patyczek?”. „Jakby się jutro coś ze mną stało, to miałbyś dobre zdanie: «A jeszcze wczoraj stał tu i trzymał patyczek!»”.

Małgorzata Kożuchowska

- Byłam pyskata - przyznaje Małgosia. - Tata nieraz wytarmosił mnie za warkocz albo coś ostrzej powiedział, a ja odreagowywałam płaczem i zamykałam się w swoim pokoju. Po chwili tata pukał, wchodził i mówił: - Otwórz buzię, zamknij oczy, przynosił jakiś słodki drobiazg. Ale dla mnie to było za wcześnie. Bo ze mnie jeszcze emocje nie opadły. - Nie chcę tego, nie będę rozmawiała! Wtedy tata się obrażał, więc potem ja przychodziłam przepraszać...

Jerzy Bończak

Mówi syn Piotr: - … niedawno zauważyłem u siebie taką potrzebę spotkania: wracałem z kolegą z ryb i zadzwoniłem do rodziców: - Kurczę, może byśmy tak pojechali na obiad? Gdzie jesteście? To był superpomysł!
Jerzy przełyka ślinę, chyba ma ściśnięte gardło.
- To było dla mnie wzruszające, bo się tego nie spodziewałem...
- Jako zbuntowany syn nie lecę się przytulać, nie mówię miłych słówek...
- Ale za to potrafisz zadzwonić i powiedzieć, że chcesz się spotkać... - mówię.
- Tak, i to jest ważne - mówi Jerzy. To równoznaczne z przytuleniem się. Bo ta chęć zobaczenia się wynika z tęsknoty, z chęci bycia razem.
Wyłączyliśmy kamery, nikt nic nie mówił. Wtedy podszedł do mnie Jerzy, uścisnął moją dłoń i powiedział:
- Magda, dziękuję ci. Nigdy nie mieliśmy takiej rozmowy. To wszystko powiedzieliśmy sobie po raz pierwszy.

Podziel się:

Oceń:

2009-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Włochy: Parafia musi zapłacić wysokie odszkodowanie za grę dzieci w piłkę na boisku przy kościele

2026-01-16 22:43

Adobe Stock

Odszkodowanie w wysokości 45 tysięcy euro musi zapłacić parafia w Palermo pobliskiej wspólnocie mieszkaniowej za to, że dzieci grające w piłkę na boisku przy kościele przeszkadzały mieszkańcom - zdecydował sąd na Sycylii. Miejscowa archidiecezja wyraziła rozgoryczenie wyrokiem.

Więcej ...

Bóg działa najpierw w ukryciu

2026-01-09 19:09

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

XXIX Dzień Judaizmu w Kościele katolickim

2026-01-16 23:22

Biuro Prasowe AK

– Lud Boga sięga o wiele dalej niż sięga ludzki wzrok albo wyobrażenia. Lud Boga sięga dalej, bo w Bogu jest niesłychana pasja gromadzenia ludzi, zbierania ich. Właściwie cała historia zbawienia się do tego sprowadza, że Bóg gromadzi ludzi, zły ich rozprasza – mówił kard. Grzegorz Ryś.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Książki Polaka dotarły do samego Mela Gibsona. Dostał...

Aspekty

Książki Polaka dotarły do samego Mela Gibsona. Dostał...

Włochy: spekulacje na temat możliwej beatyfikacji...

Benedykt XVI

Włochy: spekulacje na temat możliwej beatyfikacji...

Włochy: Parafia musi zapłacić wysokie odszkodowanie za...

Wiadomości

Włochy: Parafia musi zapłacić wysokie odszkodowanie za...

Ojciec pustyni

Wiara

Ojciec pustyni

Komunikat diecezji włocławskiej w związku z...

Kościół

Komunikat diecezji włocławskiej w związku z...

Świadectwo: Cud w Kanadzie

Wiara

Świadectwo: Cud w Kanadzie

Odpust zupełny w Roku Świętego Franciszka

Kościół

Odpust zupełny w Roku Świętego Franciszka

To nie był pierwszy raz. Świadectwo uczniów z Kielna

Kościół

To nie był pierwszy raz. Świadectwo uczniów z Kielna

Archidiecezja gnieźnieńska: zmiany personalne 2026

Kościół

Archidiecezja gnieźnieńska: zmiany personalne 2026