Reklama

Z notatnika kapłana

Powołanie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dlaczego właściwie zostałem księdzem? Takie pytanie muszę sobie stawiać zawsze, a często to się zdarza, gdy pytają mnie młodzi ludzie. Są ciekawi, jak człowiek słyszy to wołanie Pana Boga. Spodziewają się, że ma ono wymiar mistyczny, że człowiek słyszy jakieś cudowne głosy, tylko on, nikt poza nim. Owszem, odczytywanie powołania ma wymiar mistyczny: to dialog z Panem Bogiem, odczytywanie zewnętrznych znaków, które przez codzienność daje człowiekowi.
Często Bóg mówi do powołanego przez kapłanów, których ten spotyka na swojej drodze. Miałem szczęście w życiu spotkać wielu wspaniałych kapłanów, którzy pomogli mi odczytać drogę powołania. Przede wszystkim proboszcza, który przez ponad 20 lat pracował w mojej rodzinnej parafii. Zafascynował wielu młodych ludzi swą gorliwością duszpasterską, otwarciem na świat, pomysłami, które spokojną wiejską parafię zmieniły w tętniącą życiem religijnym i kulturalnym wspólnotę. Parafia była prawdziwym centrum życia miejscowości. Punktem odniesienia niemal dla wszystkich. Można powiedzieć, że wtedy czasy były łatwiejsze, bo dziś w zatomizowanym społeczeństwie wyrobić sobie taką pozycję jest znacznie trudniej, co nie znaczy - jak pokazują liczne przykłady - że jest to niemożliwe.
Dlaczego Pan Bóg wybrał akurat mnie? To pytanie zadaję sobie często sam i nie znajduję odpowiedzi. Podobnie jak nie wiadomo, dlaczego wybrał Szymona - Piotra, Andrzeja, Jakuba, Jana i innych. Dlaczego akurat ich, a nie innych? Zapewne nie byli jedynymi rybakami nad Jeziorem Galilejskim. Można nawet powiedzieć, że był to wybór pozbawiony logiki. Przecież Chrystus miał plan, ambitny plan. Chciał zbawić świat, chciał objawić prawdę, a wybrał do tego zadania grupę ludzi nieuczonych, o której przedstawiciele elit mówili pewnie pogardliwie, podśmiewając się pod nosem - prostaki. Na dodatek nie byli kryształowi. Piotr jak szybko się zapalał, tak gwałtownie się zniechęcał, nie mówiąc już o Judaszu, który skończył w wiadomy sposób. Apostołowie nie byli na pewno najmądrzejsi, najsprytniejsi, a jednak to oni zostali wybrani, a nie inni. I bez nich, mimo że od ich śmierci upłynęło blisko dwa tysiące lat, nie bylibyśmy tacy, jacy jesteśmy. Ta ziemia nie byłaby taka, jaka jest. Świat byłby zupełnie inny. Tak, dzięki nim historia nabrała innego wymiaru. Dzięki nim i ich następcom. Warto i należy o tych wszystkich powołanych wspomnieć w Roku Kapłańskim i wyobrazić sobie, „co by było, gdyby...”. Niby nie zadaje się takich pytań, bo niemożliwa jest poprawna odpowiedź, to prawda. Ale z drugiej strony warto sobie zadać to pytanie, nawet jeżeli odpowiedź będzie ogólnikowa. Po co? Po to, żeby wzbudzić wdzięczność.
Sięgając do historii, znajdziemy na jej kartach postacie duchownych wybitnych i zasłużonych, kochających Boga, swoje parafie oraz ojczyznę. To ci kapłani zakładali pierwsze szkoły, jako pierwsi otaczali troską chorych, a przede wszystkim uczyli, jak żyć po Bożemu.
To prawda. Inna była rola plebana w XIV wieku, inna w czasach rozkwitu Rzeczypospolitej, jeszcze inna w chwilach zagrożeń narodowej niepodległości, a inna jest dziś.
Rok Kapłański jest czasem zdania sobie sprawy również z tego, ile kapłani wnieśli do naszego indywidualnego życia. Choćby ci, którzy przygotowywali nas do Pierwszej Komunii św., katechizowali, udzielali ślubu, odprowadzali bliskich na cmentarz, pocieszali i radowali się z nami. Razem z nami śmiali się, a w innych chwilach płakali.
Za zmarłych kapłanów z wdzięczności należy się pomodlić, a o nowych, świętych kapłanów trzeba prosić. Bóg ciągle woła, tyle że dziś, w szumie świata, młodym coraz trudniej jest odpowiedzieć na to wołanie pozytywnie i przyjąć Bożą propozycję. Pewnie i w naszych parafiach jest wielu powołanych. Taki apel na Rok Kapłański: Pomóżmy im modlitwą, bo tylko tak możemy, aby mieli odwagę powiedzieć: - Tak, Panie, idę, przecież mnie wołałeś.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2010-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Abp Filipazzi przy grobie Jana Pawła II: wszystko przemija, ale Chrystus żyje

2026-09-24 08:30

Vatican Media

Sprawując Eucharystię przy grobie św. Jana Pawła II możemy raz jeszcze usłyszeć jego wezwanie: wszystko przemija, ale Chrystus jest Żyjący. Nie lękajcie się! Otwórzcie Mu drzwi waszego życia - wskazał w homilii nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi, którzy przewodniczył czwartkowej Mszy św.

Więcej ...

Wszystko jest marnością wobec Boga, ale On jest jedynym sensem

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 9, 7-9.

Więcej ...

Francuskie korzenie Leona XIV

2026-09-24 20:44

@Vatican Media

Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Kościół

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Wiadomości

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...