Reklama

Zawsze optymista...

Niedziela włocławska 45/2002

12 listopada mija trzynaście lat od śmierci ks. Feliksa Gruse, proboszcza parafii Najświętszego Zbawiciela i dziekana włocławskiego, człowieka, o którym pamięć należy zachować.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urodził się 30 listopada 1913 r. w miejscowości Więzowno k. Koronowa (powiat bydgoski), ochrzczony został w parafii pw. Trójcy Świętej w Byszewie (diecezja chełmińska, obecnie pelplińska). Po ukończeniu w 1932 r. gimnazjum w Bydgoszczy wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku. 20 czerwca 1937 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa włocławskiego Karola Mieczysława Radońskiego i został skierowany do pracy jako wikariusz w parafii Krzywosądza. W tym samym czasie ks. Gruse uzyskał stopień magistra teologii na Uniwersytecie Lwowskim. W Krzywosądzy zastał go wybuch II wojny światowej.
Podczas okupacji ks. Gruse został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Dachu, gdzie dzielił tragiczny los milionów Polaków - tysięcy kapłanów. Gdy wspominał ten straszny czas, niewiele mówił o sobie. Jednak piękne świadectwo o nim wydał w książce zatytułowanej Jasne promienie w Dachu bp Franciszek Korszyński, pisząc: "Ks. Gruse Feliks, wikariusz parafii Krzywosądza. Zawsze optymista, uprzejmy i grzeczny dla wszystkich". Bardzo wielu duchownych, na czele z bł. bp. Michałem Kozalem, już nigdy do Ojczyzny i na swoje placówki duszpasterskie nie powróciło. Ks. Gruse przeżył, jednak nie dane mu było powrócić do Polski zaraz po wyzwoleniu obozu. Przez 3 lata pozostał we Francji, gdzie pracował wśród Polaków, których losy wojenne rzuciły w różne strony - nie tylko Europy, ale i świata. Tam też zetknął się z nową formą duszpasterstwa, z tzw. ruchem księży robotników.
Do Polski powrócił w 1948 r. Przez 2 lata pracował jako prefekt i kapelan szpitala w Lipnie. 28 maja 1950 r. został administratorem parafii w Szpetalu Górnym. Długo był proboszczem w tej parafii, bo aż do 1966 r. Jednocześnie powierzano mu odpowiedzialne funkcje: był redaktorem Kroniki Diecezjalnej, wykładowcą historii w Niższym Seminarium Duchownym, wicedziekanem dekanatu włocławskiego I, radcą w Kurii Diecezjalnej, a od 1963 r. - dziekanem dekanatu włocławskiego I. Funkcję tę pełnił przez 25 lat, do czasu przejścia na emeryturę w 1988 r.
W 1966 r. ks. Gruse został proboszczem parafii pw. Najświętszego Zbawiciela we Włocławku. Musiał zmagać się z trudem uzyskania pozwolenia na budowę kościoła parafialnego. Starsze osoby dobrze pamiętają, jakiego rodzaju trudnościom trzeba było stawiać czoła. Nie pomagały prośby kierowane do władz administracyjnych, gdyż faktycznie decyzje wydawały inne gremia i urzędy. O pozwolenie na budowę zabiegał ówczesny biskup włocławski Jan Zaręba. W tym miejscu warto przytoczyć znamienne wydarzenie: gdy kolejne podania i prośby do miejscowych władz administracyjnych nie przynosiły pozytywnych skutków, ks. Gruse - proboszcz parafii - zorganizował akcję zbierania podpisów pod zbiorową petycją parafian (przy tymczasowej kaplicy znajdującej się przy ul. Jagiellońskiej). Petycję przesłano do władz centralnych, do Warszawy. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Wykorzystano pobyt ks. Gruse w szpitalu włocławskim, gdzie przebywał na badaniach kontrolnych, by rozpuścić plotkę (we Włocławku, a zwłaszcza w Górnym Szpetalu), że na jego ramieniu pielęgniarki "odkryły" litery "SS". Bp Jan Zaręba zareagował wtedy stanowczym komunikatem, skierowanym do wiernych. Po odczytaniu komunikatu w parafiach włocławskich sprawa upadła. Ks. Gruse boleśnie przeżył spreparowany przez władze oszczerczy fakt.
Władza diecezjalna doceniała jego pracę i poświęcenie. W 1967 r. został odznaczony przywilejem używania rokiety i mantoletu, w 1975 r. - mianowany kanonikiem honorowym Kapituły Katedralnej Włocławskiej. Gdy przeszedł na emeryturę, ówczesny Pasterz diecezji zachował dla niego tytuł honorowy dziekana dekanatu włocławskiego I. Jako emeryt cieszył się, że kościół pw. Najświętszego Zbawiciela został - mimo tylu przeciwności - wybudowany.
Ks. Feliks Gruse zmarł 12 listopada 1989 r., pogrzeb odbył się 16 listopada. Ciało pochowano na włocławskim cmentarzu w kwaterze kapłańskiej. Jego grób, odbiegający nieco wyglądem od pozostałych mogił, jest wyrazem specjalnego podziękowania za trud pracy duszpasterskiej, trwającej w parafii Najświętszego Zbawiciela 22 lata. Tak postanowili wierni tej parafii wraz z proboszczem, następcą ks. Gruse, ks. prał. Zbigniewem Szygendą.
Z obowiązku przypadło mi, wraz z przyjacielem Zmarłego, ks. inf. Witoldem Burą, ekonomem diecezjalnym, likwidować (jakże skromne) mieszkanie ks. Gruse, znajdujące się przy ul. Seminaryjnej. Przeżyłem to bardzo. Uświadomiłem sobie, jak wiele znaczył w życiu jego i wielu kapłanów fakt, że przeszli katorgę obozów koncentracyjnych, przeszli Dachau. Ks. Gruse umierał, nie mając majątku i nawet w pewnym opuszczeniu. Na to stać jednak chyba ludzi, którzy w swoim życiu doświadczyli wiele.
O jeszcze jednej rzeczy należy wspomnieć. Ks. Gruse miał niezwykły dar ujmowania problemów i spraw, zwłaszcza związanych z duszpasterstwem, w sposób niezwykle zwięzły, lapidarny. Do dziś księża włocławscy wspominają i cytują jego wypowiedzi. Bardzo głęboko zapisał się w serdecznej pamięci wiernych z parafii Najświętszego Zbawiciela, których duszpasterzem był przez długie i niełatwe lata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2002-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: Angolo, pozostań wierna swoim chrześcijańskim korzeniom

2026-04-20 14:20

Vatican Media

Podczas Mszy św. sprawowanej w Saurimo w peryferyjnym regionie Angoli, Leon XIV odniósł się m.in. do niesprawiedliwości społecznych, sprawiających, że „chleb wszystkich staje się własnością nielicznych”. Przestrzegł przed interesownym traktowaniem Boga i jego darów. Wezwał do autentycznego i wiernego podążania za Chrystusem, które wydaje owoce także w życiu społecznym.

Więcej ...

Leon XIV do konsekrowanych: bądźcie ofiarni, bądźcie jednością

2026-04-20 20:13

Vatican Media

Przed opuszczeniem Angoli papież Leon XIV spotkał się z biskupami, duchowieństwem i osobami zaangażowanymi w duszpasterstwo, dziękując za ich posługę i wskazując na kluczowe elementy życia powołanych: wierność, jedność oraz postawę wolną od arogancji i egocentryzmu.

Więcej ...

Rok bez Franciszka: słowa do Polaków, które wciąż żyją

2026-04-21 09:22
Papież Franciszek w Polsce

Vatican Media

Papież Franciszek w Polsce

Mija rok od śmierci papieża Franciszka. Dla Kościoła w Polsce Jego pontyfikat pozostanie związany zwłaszcza z lipcem 2016 roku. Wtedy doszło do jedynej wizyty Franciszka w naszym kraju, podczas której spotkał się z młodymi całego świata i przemówił do Polaków w kluczowym momencie ich historii. Dziesięć lat po Światowych Dniach Młodzieży i rok po śmierci słowa papieża wracają z niezwykłą aktualnością, jako duchowy testament o wierze, jedności i miłosierdziu - podkreśla Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

DPS-y dla niepełnosprawnych dzieci pod znakiem zapytania?...

Wiadomości

DPS-y dla niepełnosprawnych dzieci pod znakiem zapytania?...

Rok po śmierci: głos papieża Franciszka pozostaje...

Kościół

Rok po śmierci: głos papieża Franciszka pozostaje...

Liban: Żołnierz, który rozbił figurę Jezusa, został...

Wiadomości

Liban: Żołnierz, który rozbił figurę Jezusa, został...

Nowenna do św. Wojciecha

Wiara

Nowenna do św. Wojciecha

Komunikat Kurii Metropolitalnej Warszawskiej w sprawie...

Kościół

Komunikat Kurii Metropolitalnej Warszawskiej w sprawie...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wiara

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Panie! Uczyń mnie dla bliźniego dobrym jak chleb!

Wiara

Panie! Uczyń mnie dla bliźniego dobrym jak chleb!

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się...

Wiara

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się...