Reklama

Jan Paweł II. Droga życia

Paweł Zuchniewicz<br>Dziennikarz radiowy, pisarz, autor cyklu powieści biograficznych o życiu Papieża z Polski: „Lolek”, „Wujek Karol”, „Habemus Papam”, „Jan Paweł II: Będę szedł naprzód” i „Jan Paweł II - nasz święty”; www.pawelzuchniewicz.pl

Arc

Paweł Zuchniewicz
Dziennikarz radiowy, pisarz, autor cyklu powieści biograficznych o życiu Papieża z Polski: „Lolek”, „Wujek Karol”, „Habemus Papam”, „Jan Paweł II: Będę szedł naprzód” i „Jan Paweł II - nasz święty”; www.pawelzuchniewicz.pl

W ramach przygotowania do beatyfikacji Jana Pawła II publikujemy fragmenty powieści biograficznych Pawła Zuchniewicza o Papieżu z Polski. Jest czerwiec 1979 roku. Ojciec Święty przyjechał do kraju. Na jego spotkanie wychodzą tysiące ludzi. Wśród nich jest ktoś, kto pragnie mu wręczyć wyjątkowy upominek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nosiła w sobie to marzenie od wielu miesięcy. Spotkać się z Papieżem, wręczyć mu kamyk z najwyższej góry świata. Czy to zbieg okoliczności, że w dniu, kiedy weszła na szczyt najwyższej góry świata, kardynałowie w Kaplicy Sykstyńskiej wskazali na polskiego kardynała z Krakowa?
16 października 1978 roku Wandę Rutkiewicz i Karola Wojtyłę dzieliły tysiące kilometrów, teraz, dziewięć miesięcy później, Papież był niemal w zasięgu ręki. Kilka dni temu zaczęła się jego pielgrzymka do Polski, przyleciał do Warszawy, gdzie i ona mieszkała. Nie wiedziała jednak, jak mogłaby się do niego zbliżyć. W niedzielę 3 czerwca Jan Paweł II opuścił stolicę, poleciał do Gniezna, a stamtąd do Częstochowy. Wczoraj wieczorem wylądował w Krakowie. Pielgrzymka przekroczyła półmetek. Jeszcze trzy dni i Polska pożegna Ojca Świętego.
Zadzwonił telefon.
- Halo? - zapytała.
- Wanda? - to był dziennikarz telewizji krakowskiej, Zbigniew Święch. - Pakuj kamyk w eleganckie etui, zakładaj tę swoją kremową sukienkę i przyjeżdżaj do Krakowa. Papież chce się z tobą spotkać.
Zdumienie to za mało, by opisać jej reakcję na tę wiadomość. Ledwo zdołała ochłonąć, telefon zadzwonił po raz drugi. Tym razem usłyszała głos sekretarki prezesa Rady Państwa - Henryka Jabłońskiego, a zarazem znajomej obrotnego dziennikarza. Święch poprosił ją, żeby załatwiła Wandzie przepustkę na wjazd do Krakowa.
- Lada moment będzie u pani oficer BOR-u z potrzebnymi papierami - uprzedziła sekretarka.
Wanda Rutkiewicz, najsłynniejsza polska himalaistka, pierwsza w historii kobieta, która weszła na szczyt Mount Everestu, zaczęła zbierać się do podróży z Warszawy do Krakowa.
Później Święch opowie jej, jak wpadł na wariacki pomysł w wieczór przylotu Papieża do Krakowa, jak poprosił o pomoc dominikanina Konrada Hejmę i dostał od niego wiadomość, że Ojciec Święty jest zachwycony możliwością spotkania z Wandą.
Dotarła do Krakowa w sobotę. Zbyszek powitał ją rozpromieniony.
- Jutro - powiedział. - Przyjmie nas tuż przed odjazdem.
Wieczorem poszli pod Kurię obleganą przez rzesze młodych ludzi. Papież był obok, w bazylice Franciszkanów, gdzie słuchał oratorium Henryka Mikołaja Góreckiego „Beatus vir” (Błogosławiony mąż) o świętym Stanisławie. Potem wrócił do siebie. Około dziesiątej wieczorem w oknie nad bramą Kurii zamajaczyła biała postać. Rozległ się ogromny aplauz.
- Podczas jutrzejszego spotkania na Błoniach będziecie drzemać - ostrzegł żartobliwie Papież i pobłogosławił zgromadzonych. Za chwilę znikł.
Po raz drugi znaleźli się w tym miejscu następnego dnia wczesnym popołudniem.
- Ależ mam tremę - powiedziała Zbyszkowi, gdy dyrektor Radia Watykańskiego wprowadził ich do środka.
- Daj spokój. Wchodząc na Everest, nie bałaś się, a teraz cię strach obleciał?
Zobaczyli schodzącego po schodach Prymasa Wyszyńskiego. Wyglądał dostojnie, ale powitał ich promiennym uśmiechem.
- Ojciec Święty bardzo się cieszy na to spotkanie - powiedział. - Czy państwo oboje byli na Mount Evereście?
- Skądże, tylko Wanda - odparł Święch.
Prymas pożegnał ich, zapewniając, że Papież pojawi się lada chwila.
Patrzyli z napięciem na schody. W pewnej chwili zobaczyli go. Schodził szybko w dół, trzymając sutannę w ręku, aby nie zaplątać się w jej fałdy. Na widok Wandy puścił suknię i rozpostarł szeroko ręce. Zatrzymał się na chwilę obok krucyfiksu, który z szacunkiem ucałował. Rutkiewicz padła na kolana. Jan Paweł II podszedł bliżej, schylił się lekko i chwytając ją pod łokcie, uniósł do góry.
- Pani Wando, ludzie gór witają się, stojąc - powiedział. - Dobry Bóg sprawił, że nam obojgu tego samego dnia udało się wejść tak wysoko. Czy pani była sama na Mount Evereście?
- Najwyższych szczytów nie zdobywa się samotnie - odpowiedziała.
- Coś mi na ten temat wiadomo.
Otworzyła etui i podała je Papieżowi. Wewnątrz znajdował się oprawiony kamień z dedykacją. Jan Paweł II wziął pudełeczko i spojrzał na zawartość.
- Przecież wierzchołek Everestu okrągły rok pokryty jest śniegiem - zauważył. - Z którego miejsca go pani wyjęła?
- Widzę, że Wasza Świątobliwość doskonale zna realia himalajskie. Rzeczywiście tak jest. Ten kamień wzięłam z tzw. Dolnego Szczytu, gdzie jest owiewane wiatrami piarżysko.
Nadszedł ksiądz Stanisław Dziwisz.
- Staszku - powiedział Papież. - Przekaż dar od nas.
Do rąk Wandy powędrował perłowy różaniec. Patrzyła na niego w zachwycie.
- Gwarantuję pani, te perły są prawdziwe - powiedział Jan Paweł II, uśmiechając się porozumiewawczo. I nachylając się, dodał półgłosem. - Proszę przyjechać do mnie na Watykan. Urwiemy się w góry...
Kilkuminutowa audiencja dobiegła końca. Papież pożegnał się i udał do papamobile. Wanda Rutkiewicz i Zbigniew Święch opuścili Kurię. Rozstało się dwoje Polaków, którzy 16 października 1978 roku „zaszli tak wysoko”.
Każde z nich poszło swoją drogą.
Wanda Rutkiewicz zdobyła jeszcze siedem himalajskich ośmiotysięczników (w sumie jest ich czternaście). W 1985 roku weszła na Nanga Parbat w towarzystwie dwóch koleżanek i było to pierwsze wejście czysto kobiece. W 1986 roku jako pierwsza kobieta i pierwszy Polak zdobyła K2. Pięć lat później podała w wątpliwość własne twierdzenie, że „najwyższych szczytów nie zdobywa się samotnie”. Weszła sama na Czo Oju i Annapurnę. Na początku 1992 roku wyruszyła na podbój Kangczendzongi (8598 m). Po raz ostatni widział ją 12 maja meksykański alpinista Carlos Carsolio - 300 metrów przed szczytem. Z tej wyprawy nie powróciła.
Jan Paweł II szedł jeszcze trzynaście lat. Wspinał się aż do 2 kwietnia 2005 roku.
W książce „Zdobycie Gasherbrumów” Wanda Rutkiewicz napisała: „Łatwo zwykłemu człowiekowi zostać bohaterem, ale bardzo trudno bohaterowi zostać zwykłym człowiekiem…”.

UWAGA!

W związku z pytaniami Czytelników informujemy, że w najbliższym czasie ukażą się zbiorowe wydania powieści Pawła Zuchniewicza: „Lolek, Wujek Karol. Biskup Wojtyła” oraz „Papież z Polski. Nasz święty”.

www.pawelzuchniewicz.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2011-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Watykański kandydat do Oscarów – po raz pierwszy w historii

2026-09-17 18:35

Adobe Stock

Stolica Apostolska jest współproducentem filmu, który kandyduje do dorocznej Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej - Oscara. „Green Lava” opowiada historię młodego chłopaka z niepełnosprawnością. Werdykt Akademii zostanie ogłoszony 15 marca podczas uroczystej gali w Los Angeles.

Więcej ...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Więcej ...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

2026-09-21 22:26
Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

W wieku 54 lat zmarł ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej. O śmierci kapłana poinformowała wałbrzyska parafia.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Wiadomości

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Kościół

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...