Przed nami pierwsza dekada kwietnia - okres, w którym pilnie obserwowano i dokładnie zapisywano wszystko, co dzieje się w przyrodzie, pamiętając o porzekadłach naszych przodków:
- W początkach kwietnia deszcz duży - urodzaj owoców dorodny i duży.
- Gdy początek kwietnia niesie zimne deszcze, to przymrozki i śniegi zdarzą się jeszcze.
- Początek kwietnia, gdy przynosi ciepło jak w maju, to wróżba wielkiego urodzaju.
- Kwiecień, gdy często deszczem plecie, maj ustroi w kwiecie.
- Gdy w kwietniu kukułka kuka na ciemny las - nadejdzie trudny dla rolnika czas, a gdy w zielonym gaju - oczekuj urodzaju.
- Gdy chłodny, wietrzny i deszczowy rozpoczyna się kwiecień - dokuczy wszystkim, przypominając jesień.
- Jak w kwietniu po brzegach stawu trzymają się lody - znak dobry dla jęczmion urody.
MEN chce ograniczyć rozszerzenia w szkołach średnich
2026-03-04 10:16
PAP
Adobe Stock
Polskie Towarzystwo Fizyczne skierowało list otwarty do minister edukacji Barbary Nowackiej, krytykując planowane zmiany w ramowych planach nauczania dla szkół ponadpodstawowych. Według członków Towarzystwa redukcja liczby godzin przedmiotów rozszerzonych może osłabić przygotowanie uczniów do studiów technicznych i przyrodniczych.
To już kolejny raz, kiedy Instytut Niedziela, wydawca Tygodnika Katolickiego Niedziela, zaprasza do kina. W seans filmowy wprowadził widzów Mariusz Książek, wiceprezes Instytutu NIEDZIELA, przedstawiając meandry towarzyszące powstawaniu produkcji. – Jak wielu problemów doświadczyli autorzy podczas realizacji tego obrazu, od braku zrozumienia po osobiste dramaty i problemy finansowe, a nawet odwoływania już zaplanowanych seansów we Francji – zaznaczył Książek. Następnie metropolita częstochowski abp Wacław Depo, poproszony o komentarz, zauważył, że „konkretnie 22 lutego 1931 r. w płockim klasztorze Sióstr Miłosierdzia objawił się Jezus Miłosierny”. – I w tym filmie dzisiaj też doświadczymy Jego dotknięcia w naszych sercach – podkreślił pasterz.
– Przy ich grobach nie było straży, nie było pieczęci, bo odmówiono im nawet prawa do grobu. Nie mieli już istnieć. Nie miał po nich pozostać żaden materialny ślad. A pamięć o nich miała być raz na zawsze wyparta z pamięci narodu – mówił abp Marek Jędraszewski.