Reklama

Konkurs „Niedzieli”

Droga do świętości

Msza św. na stadionie w Lubaczowie, 3 czerwca 1991 r.

Adam Bujak, Pielgrzymki Polskie/Biały Kruk

Msza św. na stadionie w Lubaczowie, 3 czerwca 1991 r.

Poniżej publikujemy jedną z wypowiedzi nadesłanych na konkurs „Niedzieli” pt. „Co jest najważniejsze”, ogłoszony z okazji wyniesienia na ołtarze Jana Pawła II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Moje miasto to kresowy Lubaczów. Chyba najmniejsze miasto, trzynastotysięczne, nie tylko w Polsce, ale i w świecie, które nawiedził papież Jan Paweł II Wielki. Był w nim aż dwa dni - 2-3 czerwca 1991 r. Wygłosił 3 homilie. Ewenement. Każda z pielgrzymek Ojca Świętego wniosła w rzeczywistość naszego narodu i Kościoła ogromny ładunek ewangelizacyjny i moralny. Jego słowa budziły nadzieję, otwierały serca, wskazywały drogę, którą on świadomie i z wielką gorliwością kroczył przez całe swoje życie. „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” - to zawołanie jest ciągle aktualne.
Uważam, że Papież w Lubaczowie przypomniał o najistotniejszej sprawie w naszym życiu - o świętości. „Wymiar świętości - mówił - jest nieodzowny dla człowieka, ażeby bardziej «był» - ażeby pełniej realizował swe człowieczeństwo”. Osiągnięcie świętości przez każdego z nas jest najważniejsze. Wskazał drogę do świętości przede wszystkim swoim świętym życiem i dlatego podczas jego pogrzebu rozległy się okrzyki: „Santo subito” - jak najszybciej święty!
Przypomniał nam, że drogi do świętości są dostępne dla każdego człowieka, stawiając za wzór osoby, które wyniósł na ołtarze - 482 świętych i 1338 beatyfikowanych.
Jednak najważniejsze, co uświadomił nam wszystkim w Lubaczowie, to nieodzowność wymiaru świętości także dla narodów i społeczeństw. „Wiara i szukanie świętości - mówił - są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, i nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty». On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa”.
W tym kontekście Ojciec Święty w Lubaczowie wyjaśnił, na czym polega prawdziwa neutralność światopoglądowa państwa: „Postulat neutralności światopoglądowej jest słuszny głównie w tym zakresie, że państwo powinno chronić wolność sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli, niezależnie od tego, jaką religię i światopogląd oni wyznają. Ale postulat, ażeby do życia społecznego i państwowego w żaden sposób nie dopuszczać wymiaru świętości, jest postulatem ateizowania państwa i życia społecznego i niewiele ma wspólnego ze światopoglądową neutralnością. Potrzeba wiele wzajemnej życzliwości i dobrej woli, ażeby się dopracować takich form obecności tego, co święte w życiu społecznym i państwowym, które nikogo nie będą raniły i nikogo nie uczynią obcym we własnej ojczyźnie, a tego, niestety, doświadczaliśmy przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Doświadczyliśmy tego wielkiego, katolickiego getta - getta na miarę narodu. Dlatego my, katolicy, prosimy o wzięcie pod uwagę naszego punktu widzenia: że bardzo liczni spośród nas czuliby się nieswojo w państwie, z którego struktur wyrzucono by Boga (...) pod pozorem światopoglądowej neutralności”.
Wyraźnie widzimy, ile ma jeszcze do zrobienia nasze państwo w zakresie zapewnienia wolności sumienia i wyznania swoim obywatelom w myśl wskazań Jana Pawła II Wielkiego.
Ojciec Święty, modląc się w lubaczowskiej prokatedrze przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej, przed którą król Jan Kazimierz składał śluby narodu w 1656 r. i którą obrał za Królową, ukazał bogatą przeszłość historyczną tych ziem „semper fidelis” - zawsze wiernych Bogu i Kościołowi - i powiedział: „Tak. Ogromna jest wymowa tej lubaczowskiej prokatedry”.

PS
Administrator apostolski archidiecezji w Lubaczowie z lat 1984-91, a następnie arcybiskup Lwowa kard. Marian Jaworski oraz rodak tej ziemi - ks. prał. Mieczysław Mokrzycki (obecnie arcybiskup) towarzyszyli Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w ostatniej drodze odchodzenia z tej ziemi do domu Ojca. I jakże nie cieszyć się i nie być dumnym ze swojego papieskiego miasta - Lubaczowa, które przez 45 lat przechowywało chwalebne tradycje archidiecezji lwowskiej.

W Lubaczowie Ojciec Święty powiedział:

„Ksiądz Prymas (kard. Józef Glemp - przyp. red.) tak oto mówił na ten temat w uroczystość św. Stanisława tego roku: «W okresie przemian ustrojowych stajemy przed zadaniem nowego i poważnego ułożenia stosunków między Kościołem a państwem. Zakłada to szereg sformułowań nowych i postanowień oryginalnych, takich, które odpowiadają stanowi liczbowemu wierzących i poziomowi życia religijnego. Wymaga to obustronnego wysiłku i pokornego szukania prawdy. Niekiedy zauważa się jakby chęć łatwego i mechanicznego naśladowania z jednej strony wzorów Zachodu, a z drugiej strony - pewnych form, które były stosowane w epoce totalitaryzmu»”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2011-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Południowy Liban: pozostały tylko trzy chrześcijańskie wioski

2026-04-22 14:33

Vatican Media

Maronicki wikary ks. Tony Elias w wiosce Rumajsz, jedynej nadal zamieszkałej oprócz Debel i Ain Ebel, opisał dramatyczną sytuację w południowym Libanie w rozmowie telefonicznej z Vatican News.

Więcej ...

8-latka z Japonii postanowiła zostać chrześcijanką. W ślad za nią poszła również... jej matka

2026-04-22 08:32
ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Adobe Stock

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

W czasie ostatniej Wigilii Paschalnej w wielu krajach Zachodu odnotowano rekordową liczbę chrztów katechumenów, m.in. w USA i Francji. Wśród nowych chrześcijan znalazła się ośmioletnia Japonka Minami Kimura, której decyzja zaskoczyła otoczenie i doprowadziła także jej matkę do przyjęcia chrztu. Historia dziewczynki z Tokio zwraca uwagę nie tylko ze względu na jej wiek, ale także na rzadkość takich decyzji w Japonii, gdzie chrześcijaństwo pozostaje religią mniejszości.

Więcej ...

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy, gdzie trafią dzieci. Do nas już nie...

2026-04-22 20:25
Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie

Łukasz Brodzik

Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie

Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy o co chodzi. Naprawdę nie wiemy, gdzie trafią dzieci, z którymi rodziny już sobie nie radzą. Do nas już nie... - mówią portalowi niedziela.pl Siostry Dominikanki, które prowadzą sławny już na całą Polskę Dom Chłopaków w Broniszewicach. Po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy...

Kościół

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy...

Dziękuj za dar zmartwychwstania Jezusa i to, że jesteś...

Wiara

Dziękuj za dar zmartwychwstania Jezusa i to, że jesteś...

Nowenna do św. Wojciecha

Wiara

Nowenna do św. Wojciecha

Co ze wstrzemięźliwością od pokarmów mięsnych w...

Kościół

Co ze wstrzemięźliwością od pokarmów mięsnych w...

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Kościół

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Komunikat Kurii Metropolitalnej Warszawskiej w sprawie...

Kościół

Komunikat Kurii Metropolitalnej Warszawskiej w sprawie...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wiara

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się...

Wiara

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się...