Reklama

Mniej wypadków

GRAZIAKO/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na tle tego, co w ostatnich miesiącach dociera do nas w sprawie kolei i dróg, jest wreszcie jakaś dobra wiadomość. W 2010 r. spadła liczba wypadków drogowych, w tym tych najbardziej tragicznych. Ofiar śmiertelnych było mniej o prawie 15 proc., ale ciągle jest ich bardzo dużo. Wśród krajów UE jesteśmy jednym z najbardziej niebezpiecznych. Oprócz ludzkich tragedii i cierpienia, problem ten ma także wymiar ekonomiczny. Przynosi on rocznie straty dla gospodarki narodowej w wysokości ponad 30 mld zł, czyli prawie 3 proc. PKB. Ale bez poprawy stanu infrastruktury drogowej trudno liczyć na prawdziwy przełom w tym zakresie.

Co roku ginie małe miasto

W ubiegłym roku na polskich drogach doszło do 38 832 wypadków, w których zginęło 3907 (!) osób, a 48 952 osoby zostały ranne. Ta sucha informacja statystyczna ma swoją dobrą i złą stronę. Dobra - wynika z porównania z latami poprzednimi. W stosunku do roku 2009 ofiar śmiertelnych jest o 665 mniej. Co ważne, jest to już drugi rok z rzędu z tendencją spadkową. W 2008 r. odnotowano 5437 zabitych. W latach 2009-2010 liczba ta spadła łącznie o 1530. Apogeum „czarnego żniwa” było w 2002 r. - 5827 ofiar. A więc po raz pierwszy od wielu lat zeszliśmy w tej tragicznej statystyce poniżej 4 tys. Spadek odnotowano także w ogólnej liczbie wypadków oraz w liczbie rannych. W 2001 r. było ich 68 194. Od tego roku jest ich coraz mniej. Te pozytywne zmiany mają miejsce przy systematycznie zwiększającej się liczbie samochodów w Polsce. W 2001 r. na tysiąc mieszkańców przypadały 272 auta osobowe, w 2005 r. było ich już 323, a w roku ubiegłym 445.
Nasze liczby wypadają jednak bardzo źle w zestawieniu z danymi z innych krajów europejskich. Wskaźnik bezpieczeństwa na drogach, wyliczany co roku przez Komisję Europejską, polegający na przeliczeniu liczby zabitych na każdy milion mieszkańców, stawia nas na szarym końcu. Wśród 27 unijnych krajów członkowskich tylko dwa - Rumunia i Grecja były od nas gorsze. Wskaźnik ten dla Polski wynosi 120. Bardzo daleko nam ciągle do takich krajów, jak najbezpieczniejsza w Europie Szwecja (wskaźnik 38) czy Wielka Brytania (wskaźnik 40). Na głowę bije nas nasz zachodni sąsiad - Niemcy (wskaźnik 49). Wynik ten budzi szczególne uznanie, gdyż przez ten kraj, ze względu na położenie, przechodzi, tak jak przez Polskę, bardzo duży ruch tranzytowy (Szwecja i Wielka Brytania mają tego ruchu bardzo mało).
Kiepsko wypadamy nie tylko na tle „starych” członków UE, ale także w stosunku do naszych pozostałych sąsiadów z regionu. Najlepiej jest na Słowacji (wskaźnik 69), a następnie na Węgrzech (82) i w Czechach (88). Podobny do nas stan zagrożenia w ruchu drogowym występuje jedynie na Litwie (109), ale i tak jest mniejszy. Niepokoić musi także inne porównanie. Otóż w latach 2001-2010 Polska zmniejszyła liczbę zabitych na drogach o 29 proc. Ale inne kraje europejskie odnotowały w tym czasie o wiele większe postępy: Łotwa o 55 proc., Hiszpania o 51 proc., Estonia o 50 proc., Portugalia o 50 proc., a Francja i Litwa o 48 proc. Zagrożenie życia kierowcy w Polsce jest nadal ponad dwa razy większe niż średnio w UE, a w stosunku do krajów najbezpieczniejszych nawet trzy razy.

Stan dróg główną przyczyną

Przyczyny wypadków drogowych można podzielić na dwie główne części. Jedna z nich to zachowania wynikające z kultury jazdy. Nadmierna prędkość, wyprzedzanie na trzeciego i jazda pod wpływem alkoholu - to najczęstsze zachowania, które prowadzą do tragedii. Kampanie edukacyjne, zaostrzanie przepisów prawa i skuteczne jego egzekwowanie są od wielu lat prowadzone. Osiągnięte efekty to głównie wynik tych wysiłków. Towarzyszą temu zmiany zachowań społecznych. Jednak rozmiar tragedii drogowych robi wrażenie i wpływa na ludzkie postawy. Znajdujemy potwierdzenie tego w policyjnych statystykach, np. w 2010 r. liczba osób nietrzeźwych uczestniczących w wypadkach drogowych zmniejszyła się o 822 osoby, czyli o ponad 15 proc.
Zmiany w warstwie społecznej następują i przynoszą efekty. Ale kluczem do radykalnej poprawy sytuacji są przyczyny związane ze stanem infrastruktury drogowej. Co trzeci wypadek jest konsekwencją niedostosowania prędkości do warunków ruchu. Z jednej strony jest to wynik naszej skłonności do brawurowej jazdy, a z drugiej - bardzo zły stan techniczny nawierzchni. Zjawisko tzw. kolein na drogach w innych krajach europejskich praktycznie nie występuje. Drogi z taką nawierzchnią właściwie powinny być wyłączane z ruchu. W Polsce jest to niemożliwe, bo w konsekwencji większość z nich byłaby zamknięta. Dlatego w zastępstwie wprowadza się ograniczenia ruchu.
To, jak olbrzymie znaczenie dla bezpieczeństwa ruchu ma stan infrastruktury, udowodniły wyniki Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. W jego ramach w latach 2005-2010 przeprowadzono 397 inwestycji, polegających na przebudowie najbardziej niebezpiecznych miejsc na drogach samorządowych. W efekcie po wprowadzeniu tych zmian liczba wypadków w tych miejscach spadła o ponad 70 proc., a ofiar śmiertelnych - o prawie 90 proc. Zbudowanie w newralgicznych punktach tylko chodników i ścieżek rowerowych zmniejszyło liczbę wypadków o 81 proc., a ofiar śmiertelnych - o 93 proc. Przebudowa tradycyjnego skrzyżowania na rondo redukuje w tym miejscu wypadki o 88 proc., a liczbę ofiar śmiertelnych - o 95 proc.
Analizując opóźnienia w budowie autostrad i dróg ekspresowych, wskazuje się na niewłaściwe przygotowanie przez nasz rząd wielkiej i prestiżowej piłkarskiej imprezy EURO 2012. To ważny dla wizerunku naszego kraju kontekst. Ale najważniejsze jest to, że każdy miesiąc zwłoki w oddaniu do użytku nowoczesnego i bardziej bezpiecznego szlaku komunikacyjnego oznacza kolejną ludzką śmierć lub cierpienie na skutek obrażeń odniesionych w wypadkach. Potrzebne są edukacja i towarzyszące temu kampanie społeczne. Ale bez nowoczesnej infrastruktury nie poprawimy radykalnie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2011-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Jest nowy Kustosz Jasnej Góry. Zastąpi na tym stanowisku o. Waldemara Pastusiaka

2026-08-01 12:31
O. dr Krzysztof Wendlik

BP Jasnej Góry

O. dr Krzysztof Wendlik

- Najważniejsze w życiu to pełnić wolę Bożą i nie ulec złudzeniu, że jestem samodzielny - podkreśla o. dr Krzysztof Wendlik, nowy Kustosz Jasnej Góry. Funkcję kustosza obejmuje od 1 sierpnia.

Więcej ...

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu ziemi. Modlitwy na świeżym powietrzu

2026-08-03 14:03
Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech

Adobe Stock

Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech

Kilka kościołów w diecezji Pozzuoli zostało uszkodzonych w wyniku piątkowego trzęsienia ziemi o magnitudzie 4,7 na Polach Flegrejskich koło Neapolu. Niedzielne Msze św. odprawiano tam na świeżym powietrzu.

Więcej ...

Proces cywilny w Krakowie. Kard. Stanisław Dziwisz zeznawał jako świadek

2026-08-03 13:24

PAP

Kard. Stanisław Dziwisz zeznawał w poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Krakowie jako świadek w procesie wytoczonym Archidiecezji Krakowskiej przez ofiarę wykorzystania seksualnego przez księdza. Jak mówił, nie zna sprawy, ponieważ w tym czasie przebywał w Watykanie jako osobisty sekretarz Jana Pawła II.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Niedziela Świdnicka

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego w sprawie dzwonów  w...

Kościół

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego w sprawie dzwonów w...