Reklama

List do króla

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielką część swego życia św. Franciszek Ksawery spędził jak pustelnik. Sam na sam z Bogiem. Ten przyjaciel św. Ignacego Loyoli przyjął dobrowolnie rolę samotnego apostoła odległych ziem Dalekiego Wschodu. Musiał nie tylko niezliczoną ilość razy walczyć z dziką przyrodą, unikać śmierci wśród drapieżnych zwierząt, nie dać się porwać falom rozszalałego morza, ale także ratować się przed śmiercią z rąk rozbójników, piratów i kanibali. Od papieża otrzymał tytuł nuncjusza apostolskiego „wobec wszystkich książąt i panów Oceanii, prowincji i krajów na obszarze Indii, od krańca do krańca przylądka o nazwie «Dobrej Nadziei» i ziem z nimi sąsiadujących”. „W praktyce zażądano od niego «pozyskania dla krzyża Chrystusowego niemal jednej czwartej ziemskiego globu»”. Spośród dziesięciu lat, które spędził na misjach, dwa lata przypadły na Indie, dwa - na wyspy w archipelagu Moluki - Celebes i na Nową Gwineę oraz dwa - na Japonię. Resztę czasu spędził w podróży - w tym trzy lata na morzu, wśród pogan i marynarzy, z reguły pijaków, rozpustników i bluźnierców - gdzie także pełnił swoją misję z żarliwością i całkowitym oddaniem Bogu. Żeby nawracać wyznawców fałszywych religii, uczył się nieustannie nowych języków. Decyzję o wyjeździe do Chin podjął w Japonii, kulturowo zorientowanej ku temu starożytnemu imperium. „Jeśli to, co mówisz, jest prawdą - słyszał od Japończyków - to dlaczego nic o tym nie wiedzą w Chinach?”. To pytanie wystarczyło, by natychmiast rozpoczął organizowanie kolejnej wyprawy. Nigdy nie wahał się przed perspektywą podjęcia jeszcze większego wysiłku i jeszcze większych trudów, prowadzony niezawodną zasadą św. Ignacego: „Ci, którzy chcą przynależeć do naszego Towarzystwa, muszą odpędzić od siebie wszystkie lęki, mogące stać się przeszkodą dla wiary, nadziei i zawierzenia Bogu”. Jednak największym konfliktem, w jakim przyszło mu osobiście wziąć udział, wcale nie były zmagania z przedstawicielami dzikich ludów i obcych cywilizacji. Było nim starcie z królem Portugalii, który, mimo deklarowanej wiary w Chrystusa, nie troszczył się wcale o swoje ziemie (część Indii była kolonią portugalską). Pozwalał, by panoszyły się tu nieuczciwości wszelkiego rodzaju, podsycane żądzą zysku. Król dawał antyświadectwo Ewangelii, której św. Franciszek nauczał. On, który osobiście dopilnowywał, by po przyjęciu chrztu przez mieszkańców ziem, na które przybywał, palone były natychmiast pagody i posągi bożków, nie był w stanie pogodzić się z tym, że pod panowaniem chrześcijańskiego państwa pozwala się na ordynarne kradzieże. „Kiedy Bóg będzie Cię za to sądził, królu, nie wytłumaczysz się, że nic o tym nie wiedziałeś, bo moje listy będą świadczyć przeciwko tobie” - oświadczał twardo. Oczekiwał od niego roli obrońcy cywilizacji chrześcijańskiej. „Miej się na baczności, królu - pisał dalej bosonogi, obdarty misjonarz, którego cały majątek stanowił brewiarz, przybory mszalne i to, co miał na grzbiecie - bo królestwa przemijają, rządy się kończą. Jakże się zdziwisz, gdy w godzinie śmierci przekonasz się, że nie masz już królestwa ani władzy i stałeś się poddanym innego Króla…”. Tak przemawiać może tylko świadek Chrystusa i święty. Takich ludzi potrzebowała wtedy Azja, tak jak dzisiaj potrzebuje Europa i nasza Ojczyzna. Wspólnoty chrześcijańskie, które założył, przetrwały wśród najokrutniejszych prześladowań. W trzysta lat po nim przybyli do Japonii franciszkanie i ku swemu zdumieniu zastali nieskażoną wiarę, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Mieszkańcy kilku wiosek znali Ewangelię, katechizm, a w ich sercach pozostał obraz świętego, który uzdrawia i wskrzesza zmarłych. „Zacznijcie czynić wśród nas cuda, tak jak święty ojciec Franciszek, a potem zobaczymy!” - oświadczył jeden z azjatyckich władców, gdy w roku 1650 holenderscy protestanci próbowali oderwać go i jego lud od katolicyzmu.

Cytaty za: Antonio Sicari: „Nowe portrety świętych”, t. VII, Wyd. Sióstr Loretanek, Warszawa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2011-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Trzy doby łodzią do parafii. Polski biskup na końcu świata. "Kto w wieku 50 lat jedzie na misje?"

2026-10-18 12:30
Biskup diecezji Alotau-Sideia w Papui-Nowej Gwinei Jacek Tendej

Diecezja Alotau-Sideia

Biskup diecezji Alotau-Sideia w Papui-Nowej Gwinei Jacek Tendej

Przed Najświętszym Sakramentem spaceruje, bo gdy się zatrzyma, komary nie dają mu się modlić. Tylko 5 proc. powierzchni diecezji to ląd, reszta to woda. Do niektórych wspólnot płynie nawet trzy doby. „Naprawdę, to jest koniec świata” – mówi Vatican News biskup diecezji Alotau-Sideia w Papui-Nowej Gwinei Jacek Tendej, z okazji Niedzieli Misyjnej.

Więcej ...

Płacić czy nie płacić?

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 22, 15-21.

Więcej ...

Bp Marek Mendyk: Św. Jadwiga uczy wrażliwości na drugiego człowieka

2026-10-18 13:12

screen YT

Dziś uroczystości odpustowe w Trzebnicy ku czci św. Jadwigi Śląskiej mają swój punkt kulminacyjny, a sumie odpustowej przewodniczył bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Co z podróżą Leona XIV do Ameryki Łacińskiej? Chirurg...

Leon XIV

Co z podróżą Leona XIV do Ameryki Łacińskiej? Chirurg...

W Niedzielę Misyjną możesz uzyskać odpust. Jakie trzeba...

Kościół

W Niedzielę Misyjną możesz uzyskać odpust. Jakie trzeba...

Kardynał miał Biblię w plecaku. Na lotnisku uruchomił...

Kościół

Kardynał miał Biblię w plecaku. Na lotnisku uruchomił...

Krzyż oderwał się ze ściany. Nie żyje kapłan....

Kościół

Krzyż oderwał się ze ściany. Nie żyje kapłan....

Leon XIV: Wykryto guzek w płucach, udam się na operację

Kościół

Leon XIV: Wykryto guzek w płucach, udam się na operację

Biuletyn medyczny po operacji Papieża: usunięto dolny...

Leon XIV

Biuletyn medyczny po operacji Papieża: usunięto dolny...

Kraków wybrał nowego prezydenta

Kraków wybrał nowego prezydenta

Nowy komunikat o stanie zdrowia papieża: wyniki w normie,...

Leon XIV

Nowy komunikat o stanie zdrowia papieża: wyniki w normie,...

Nowenna do św. Jana Pawła II

Modlitwa

Nowenna do św. Jana Pawła II