Reklama

Ratujmy dusze

GRAZIAKO/Niedziela

Kiedy podczas pogrzebu wprowadzamy ciało zmarłych do kościoła, stawiamy je na katafalku, tuż obok stoi zapalony paschał. I dobrze, że trumna jest niejako oświetlona jego płomieniem. Bo bez tajemnicy paschalnej, oprócz normalnego w takich okolicznościach smutku, serca rozdzierałaby rozpacz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość Wszystkich Świętych często mylona jest z Dniem Zadusznym. Pierwsze dni listopada co do swej wymowy są do siebie bardzo podobne, choć różnią się co do istoty. O ile pierwszego listopada wspominamy anonimowych świętych, o tyle drugiego nasze myśli biegną ku duszom czyśćcowym. Obydwa wspomnienia koncentrują w sobie trzy światy: z jednej strony pojawia się Kościół pielgrzymujący na ziemi, którym jesteśmy my. Z drugiej - jest Kościół tryumfujący w niebie, którym są wszyscy zbawieni, a więc nie tylko ci oficjalnie wyniesieni na ołtarze, ale też anonimowi. I wreszcie drugiego listopada nasze myśli biegną ku zmarłym, którzy czekają jeszcze na ostateczne zjednoczenie z Bogiem, pokutując. Tym ostatnim możemy pomagać i jest to nie tylko konsekwencja Bożych pomysłów na świat, ale bardzo konkretne zobowiązanie. Może więc dobrze byłoby przy okazji listopadowych dni zrobić sobie rachunek sumienia z miłości. W niektórych parafiach, tuż po pogrzebie, ludzie składają ofiary z myślą o zamówieniu Mszy św., ale tu chodziłoby o coś więcej. Przecież jeśli człowiekowi towarzyszy przekonanie, że na Krzyżu dokonało się coś tak doniosłego, że szatan został pokonany, nie można więc wyobrazić sobie lepszej pomocy niż uobecnienie tej samej Ofiary w intencji tych, którzy odeszli. Co może im bardziej pomóc? Choć prawda ta wydaje się oczywista, zwykła praktyka w parafiach wydaje się podawać ją w wątpliwość. Czy więc zamawiamy Msze św. przy okazji nie tylko rocznicy śmierci, ale też urodzin? Co z imieninami czy kolejną rocznicą ślubu? Jeśli człowiek naprawdę kochał, śmierć nie tylko nie unicestwia więzi, ale nawet może je w jakimś sensie pogłębić.
Osobnym tematem są odpusty. Dawniej podczas ogłoszeń parafialnych podawało się do wiadomości katolików, że w dekanacie, najczęściej w sąsiedniej parafii, wierni przeżywają odpust. A wszystko po to, by nie zmarnować okazji. Przecież niewielki wysiłek, polegający na nawiedzeniu takiego kościoła i zmówieniu stosownej modlitwy, daje niepowtarzalną szansę. Aż trudno zrozumieć, dlaczego tak łatwo ją marnujemy. Powodów do samooskarżeń jest więcej, jeśli weźmie się pod uwagę, że odpusty przypisane są lekturze Pisma Świętego czy nabożeństwu Drogi Krzyżowej.
Uzależnienie zbawienia jednych od drugich może budzić niezrozumienie. Cała jednak historia zbawienia, szczególnie ta wyczytana z Biblii, pokazuje nieustanne ryzyko, na które wszechmogący Bóg decydował się, kiedy składał ludziom swoje propozycje. Tak było u Abrahama, który mógł przecież pozostać w Ur i nie ruszać się z domu. Tak było później, z Józefem, który też mógł być głuchy na sugestie anioła, i z Matką Najświętszą. Czy nastąpiłaby katastrofa, gdyby ci ludzie zawiedli? Bóg na pewno poradziłby sobie z każdym ludzkim zawodem, ale to nie zmienia w żaden sposób faktu, że jednak uzależniał najważniejsze sprawy od ludzkiej wolności, od tego, jak z niej skorzystają. Nas nikt nie poprosi o tak doniosłe zadania, zresztą świat wygląda już dzisiaj inaczej, bo jest zbawiony. Tym bardziej więc zróbmy rachunek sumienia z małych rzeczy, które mogą mieć ogromne znaczenie dla tych, których kochaliśmy, a którzy są już po drugiej stronie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2011-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Święty lekarz

Niedziela rzeszowska 6/2018, str. VII

Św. Józef Moscati

Archiwum

Św. Józef Moscati

Więcej ...

Giuseppe Moscati – lekarz, który leczył miłością

Św. Józef Moscati. Kadr z filmu

Archiwum

Św. Józef Moscati. Kadr z filmu

W odległym 1927 roku był to Wtorek Wielkiego Tygodnia. 12 kwietnia w wieku 47 lat, zmarł Giuseppe Moscati, lekarz ubogich…

Więcej ...

Ks. Wojciech Węgrzyniak: Dlaczego wciąż mówi się o brakach księży? Przynajmniej z trzech względów

2026-04-27 10:02
Ks. Wojciech Węgrzyniak

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Wojciech Węgrzyniak

Wraca często, nie tylko przy okazji Niedzieli Dobrego Pasterza, sprawa spadku powołań. Pisałem już o tym kilka razy, ale serce mówi, żeby to zrobić jeszcze raz - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak w swoich mediach społecznościowych.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Liban: włoscy żołnierze sił pokojowych zastąpili...

Kościół

Liban: włoscy żołnierze sił pokojowych zastąpili...

Anglia i Walia: Rośnie liczba powołanych do kapłaństwa

Kościół

Anglia i Walia: Rośnie liczba powołanych do kapłaństwa

Jan Paweł II patronem Światowych Dni Młodzieży w Seulu

Kościół

Jan Paweł II patronem Światowych Dni Młodzieży w Seulu

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy...

Kościół

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy...

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Kościół

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Odeszli do Pana tego samego dnia. Zmarli dwaj bracia...

Kościół

Odeszli do Pana tego samego dnia. Zmarli dwaj bracia...

Zmarła Siostra Zofia Zdybicka, przyjaciółka św. Jana...

Kościół

Zmarła Siostra Zofia Zdybicka, przyjaciółka św. Jana...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wiara

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój