Reklama

Sto dni przed końcem?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Środki masowej manipulacji przychylne rządowi rozpisują się o reformatorskiej odwadze Donalda Tuska w minionych 100 dniach drugiej kadencji, pomijając fakt, że należy premiera i rząd oceniać całościowo, czyli w kontekście horrendalnych długów zaciągniętych w pierwszej kadencji, totalnej niemocy w najważniejszych sprawach, mianowicie: wzrostu bezrobocia, które przekroczyło 13 proc., zmarnowania ogromnego potencjału ponad miliona młodych i wykształconych Polaków, których w poszukiwaniu pracy wypchnięto z kraju, biedy 8 mln Polaków żyjących na granicy ubóstwa, braku mieszkań, zwłaszcza dla młodych rodzin, likwidacji szkół i podnoszenia opłat za przedszkola, ogromnej drożyzny (szczególnie wysokich cen paliw), segregacji majątkowej Polaków, co utrwala podział na lepszych i gorszych pacjentów, dzielenia Polski na „A” i „B”, bezsilności wobec dyskryminacji Polaków na Litwie i na Białorusi, zgody na rosyjski dyktat cen gazu, podpisania paktu fiskalnego, który oznacza całkowitą uległość wobec Niemiec i Francji w Unii Europejskiej, a przede wszystkim oddania w rosyjskie ręce śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, a tym samym zgody na wszystkie kłamstwa MAK-u.
Dopiero w powyższym kontekście owe 100 dni nowej kadencji jawi się nie tyle jako próba reform, ile czas niekompetencji i chaosu wszędzie tam, gdzie ekipa Donalda Tuska próbuje coś robić. Tak stało się przy okazji wdrażania ustawy o refundacji leków, pozbawiającej chorych wielu specyfików utrzymujących ich przy życiu; przy finalizowaniu inwestycji na Euro, co jest kompletnym blamażem; przy podpisywaniu umowy o ACTA i wycofaniu się z niej pod wpływem protestów; przy sprawie nauki szkolnej dla sześciolatków w nieprzygotowanych szkołach; w sprawach zrzucania na samorządy zadań bez przekazywania odpowiednich środków; a przede wszystkim w bezsensownej walce o podniesienie wieku emerytalnego bez towarzyszących temu rozwiązań prorodzinnych.
Na tym tle można też zrozumieć dyskryminowanie Telewizji Trwam w dostępie do naziemnego nadawania cyfrowego, zapowiedź likwidacji Funduszu Kościelnego, a także inne ataki na Kościół, krzyż i wierzących, co ma z jednej strony rozbudzić społeczne emocje, a z drugiej - odwrócić uwagę od ważnych i nierozwiązanych problemów gospodarczych i politycznych.
Dla przykładu zwrócę uwagę na dziedzinę, którą premier jako zamiłowany piłkarz szczególnie się interesuje i chlubi - Euro 2012. Mówiono i przygotowywano się do tego wydarzenia przez całą poprzednią kadencję. Dzisiaj wiemy, że przed tą najważniejszą sportową imprezą w historii Polski mamy nieukończone i nieprzyjęte przez UEFA stadiony, nieukończoną dużą część inwestycji drogowych, kolejowych i komunikacyjnych. Aby przemówić do wyobraźni, wspomnę, że żadne z miast będących współgospodarzami Euro nie będzie do połowy roku połączone drogą ekspresową bądź autostradą, że do granicy z Ukrainą - współgospodarza mistrzostw - nie będzie gotowa autostrada A4. Nikt nie wie, jak będą przemieszczać się setki tysięcy kibiców w tych dniach, kto będzie czuwał nad ich bezpieczeństwem (ostatnio wspomniano jedynie o powstałym w Modlinie policyjnym centrum monitorowania stadionów). Obawiam się, że zamiast zysków z Euro Polskę czekają wielkie kary za różnego rodzaju braki i opóźnienia. I oczywiście wielki wstyd.
Przechodząc do oceny nie tyle minionych 100 dni rządów, ile premiera i poszczególnych ministrów - akurat odbywa się ich przepytywanie przez Donalda Tuska - zapytam: proszę wskazać jednego z nich, który byłby dobrze przygotowany merytorycznie do zarządzania danym ministerstwem? Niestety, większość była dobierana albo pod kątem wizerunkowym, czego przykładem jest „ministra” sportu, albo z racji politycznej - vide minister sprawiedliwości. Nawet ci kompetentni zamknęli się w rządowych salonach, drogich limuzynach, odpłynęli zupełnie od problemów Polaków i Polski. W efekcie okazuje się, że rząd reformuje coś, nie mając ekspertyz, planuje - kierując się sondażami, cieszy się za granicą opinią Europejczyków, a tak naprawdę powinno ich to smucić, ponieważ oznacza rezygnację z walki o narodowy interes. Tymczasem to one są głównym wyznacznikiem działania wielkich państw, czego przykładem jest duet „Merkozy”. To Niemcy i Francja brutalnie pokazują wszystkim, kto rządzi w Unii Europejskiej. To międzynarodowa finansjera wyznaczyła premierów w Atenach i Rzymie - mimo że Polska w tym czasie przewodniczyła Unii. W tym kontekście mrzonki Tuska i Sikorskiego, iż należymy do jakiejś szóstki europejskiej, brzmią nie tylko groteskowo, ale i niebezpiecznie.
Kończąc: byłoby życzeniem dla Polski i Polaków, aby pierwsze 100 dni drugiej kadencji tego rządu stało się jego studniówką przed końcem. To bowiem, co już widać, zmierza do dalszego osłabiania państwa czy wręcz jego stopniowej likwidacji. Premier nie ma żadnych trwałych priorytetów, zamiast wartościami kieruje się sondażami, dla niego państwo jest jak boisko, na którym raz się wygrywa, raz przegrywa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2012-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie osoby trafiły do szpitala

2026-08-07 09:37

Karol Porwich/Niedziela

Na trasie 45. Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki w miejscowości Szaniec doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W czasie gwałtownej burzy silny wiatr złamał konar drzewa, który spadł na grupę pielgrzymów. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala.

Więcej ...

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili misjonarzom: „Macie siedem dni na opuszczenie tego miejsca"

2026-08-05 12:49

Adobe Stock

Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.

Więcej ...

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Znamy program wizyty Leona XIV we Francji

Kościół

Znamy program wizyty Leona XIV we Francji

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....