Reklama

Z dala od Giewontu

Trzy Korony jesienią

Maciej Szajowski

Trzy Korony jesienią

Tatrzański, jeden z kilku największych polskich parków narodowych, jest najczęściej odwiedzany i najbardziej zatłoczony. Jednak w pobliskim, niewielkim Pienińskim Parku Narodowym w sezonie też trudno ustrzec się chodzenia w tłumie. Jest na to sposób: warto wybrać szlaki i miejsca nie tak sławne, jak Giewont i Trzy Korony

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żeby wjechać kolejką na Kasprowy Wierch, w sezonie najlepiej być w Kuźnicach o siódmej rano: chętnych nie ma wielu, bo komu chce się wstawać o świcie na wakacjach? Późne wstawanie powoduje jednak, że trzeba swoje odstać w długim ogonku. Ale jest na to sposób: wystarczy wybrać się na Kasprowy pieszo. Szlak na tę górę jest jednym z najmniej uczęszczanych w Tatrach. I - dodajmy - niezbyt trudnym, a pięknym widokowo.
Zejść z Kasprowego można tym samym pustym szlakiem albo - chyba każdy to wie - przez urokliwą Dolinę Gąsienicową, obok słynnego Murowańca. Na Giewont w czasie wakacji nie ma patentu. Kto nie chce iść w tłumie, a potem stać pod szczytem w korku, musi szukać ciszy i szczęścia na mniej uczęszczanych trasach. Pobudka o świcie i wyjście skoro świt nie gwarantują tu sukcesu, bo inni też już wstali i poszli na Giewont.

W zbocza wcina się Dunajec

Reklama

Wzgórza, wąwozy, zalew, spływ po rzece na tratwach… Kto raz tu był, na długo zapamięta tutejsze krajobrazy. O uroku okolicy decydują strzeliste białe wapienne turnie, wyrastające pionowymi ścianami ponad zielone zbocza. W zbocza wcina się Dunajec, tworząc słynny przełom. Urokowi Pienin ulegali już Matejko, Prus i Sienkiewicz. Przyjeżdżali do Szczawnicy, położonej u podnóża tych gór, nie tylko po to, aby napić się leczniczych wód.
Najlepszym miejscem wypadowym w Pieniny jest Krościenko, ale można się tu wybrać, bawiąc na Podhalu czy w Gorcach. Z Zakopanego jest 50 km, z Rabki 25. Warto to zrobić, a park oferuje wiele atrakcji nie tylko miłośnikom pieszych wędrówek. 25 km szlaków prowadzi przez najpiękniejsze zakątki z najładniejszymi widokami, ale można je też podziwiać z kilkukilometrowego szlaku wodnego na Dunajcu.
Na Trzy Korony (982 m n.p.m.), największą tutejszą górę, warto wspiąć się ze schroniska o tej samej nazwie przez Wąwóz Szopczański. Wycięta w skałach dolina robi wrażenie. Kręta droga prowadzi do przełęczy Szopka, gdzie krzyżują się szlaki i skąd blisko pod Trzy Korony. Z Szopki warto też pójść szlakiem na zachód, w stronę Czorsztyna, na ładny widokowo szczyt Macelak, a potem dalej na sympatyczną Halę Majerz. A może nawet uroczysko Czorsztyn, włączone kilkanaście lat temu do Pienińskiego Parku Narodowego, ze słynnym zamkiem. Dawna warownia, a potem siedziba starostwa, miała gościć polskich królów: Kazimierza Wielkiego, Ludwika Węgierskiego, Władysława Jagiełłę i Władysława Warneńczyka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Trzy Korony przez Zamkową Górę

Reklama

Z Krościenka na Trzy Korony warto wejść szlakiem przez Zamkową Górę, na której w XIII wieku zbudowano zamek, z którego przetrwały tylko niepozorne ruiny. Same Trzy Korony to wał pięciu wapiennych skał, a trzy najwyższe to Okrąglica, Ganek i Pańska Skała. Taras widokowy zbudowany na Okrąglicy nie jest duży, dlatego czasem przeżywa oblężenie i trzeba czekać w kolejce na wejście. Widok i z tej góry, i z sąsiedniej Sokolicy jest urzekający. Jeśli wybierzemy się na nie - nawet latem często pustawym szlakiem - będziemy mogli podziwiać panoramę Tatr, w których i w te wakacje pojawi się ponad milion turystów.
Ten milion ma do wyboru jednak szlaki o długości dziesięć razy większej niż w Pieninach - ok. 250 km. I wciąż, na szczęście, sporo jest pustawych odcinków. Szczególnie w Tatrach Zachodnich. Szlaki w Tatrach Zachodnich są długie, a szczyty przez to trudniej dostępne. A i same „Zachodnie” są uważane za mniej atrakcyjne. Niesłusznie. Widoki z tamtejszych szczytów (także na Tatry Wysokie) zapierają dech w piersiach. Warunek to dobra pogoda. W sierpniu i wrześniu częściej taka bywa niż w kapryśnym lipcu i deszczowym, na ogół, czerwcu.
Na Czerwone Wierchy nie dociera wielu z tych, którzy tłumnie spacerują po Dolinie Kościeliskiej. Dla nich wędrówka kończy się na ogół koło schroniska leżącego w głębi doliny. Wycieczki na Wołowiec, Jarząbczy, Starorobociański dla górskich turystów mogą być dodatkowo atrakcyjne. To szczyty graniczne, wejście na nie da się połączyć z przejściem granią na słowackie szczyty: Rohacze, Bystrą czy Rakuską Czubę.

Na kozice i świstaki

Doliny też można i warto dobierać pod kątem tego, czy oferują spokój, czy przeciwnie - tłum i hałas. Z pewnością należy omijać w sezonie Dolinę Kościeliską, a z Chochołowskiej uchodzić w wyższe partie. Najlepszą bazą do wędrówek po polskiej części Tatr Zachodnich jest schronisko w Dolinie Chochołowskiej. Turystów tu sporo, jednak powyżej schroniska turyści nagle gdzieś znikają. Jest pusto i pięknie. Rozległe łąki i hale, skały, skałki, niekiedy zaśnieżone nawet latem szczyty Tatr.
Nawet chcąc zdobyć Rysy, najwyższy szczyt, jest wybór. Można wejść znad Morskiego Oka, do którego dojście, po asfalcie, w sporym tłumie, nie jest przyjemnością, albo przejechać się na Słowację i tam podejść na szczyt znad Popradzkiego Plesa. W tym roku jednak nie mamy wyboru, bo szlak po polskiej stronie został zamknięty po oderwaniu się skał. Ktoś, kto chce zdobyć Rysy, musi pojechać na Słowację, odwiedzić TANAP (Tatranský Národný Park) i wejść tamtejszym, łatwiejszym i często pustym szlakiem. Na wybór musimy poczekać do następnego roku.
Nawet do Morskiego Oka można jednak dotrzeć bez konieczności marszu 9-kilometrową szosą w tłoku. Wystarczy skręcić najpierw do Doliny Pięciu Stawów, a potem, kierując się na Świstówkę, schodzić nad Morskie Oko, by cieszyć oczy rozległym widokiem.
Wyższe partie gór warto polecić tym, którzy chcą przeżyć także inne emocje. Marzeniem wielu miłośników gór jest podpatrzenie zwierząt żyjących tylko tu. W wyższych partiach Tatr można spotkać kozice, symbol parku. A nieco niżej - świstaki, które też mogłyby być takim symbolem. Kozice nie są tak płochliwe jak świstaki. Ale i tak, żeby je zobaczyć - np. pod Czerwonymi Wierchami - trzeba wybrać się tam wcześnie rano, gdy inni, podpatrując, jeszcze ich nie przepłoszyli.

* * *

Mówi Michał Sokołowski, dyrektor Pienińskiego Parku Narodowego:

Pieniński Park Narodowy to nie tylko piękne krajobrazy, niesamowity przełom Dunajca czy wspaniała panorama z Trzech Koron, które są najbardziej zauważalne dla przeciętnego turysty. Dla osób z większą wiedzą przyrodniczą fakt, że na stosunkowo niewielkim obszarze - ok. 2,5 tys. hektarów - występuje prawie tysiąc gatunków roślin naczyniowych i ponad 7 tys. gatunków zwierząt, to dane szokujące. Bo trzeba zdawać sobie sprawę, że w całej Polsce, która ma powierzchnię 312 tys. km2, gatunków zwierząt jest zaledwie pięć razy więcej. To, że na tak małym obszarze mamy tak bogate zasoby przyrodnicze, genetyczne, gatunkowe, jest główną wartością Pienin, dla których ten park został powołany w 1932 r., jako pierwszy w Polsce. Ważne jest też dziedzictwo historyczne i przyrodnicze. Nie wszyscy zdają sobie bowiem sprawę, że ta wielka różnorodność, która występuje w Pieninach, jest też, w jakimś sensie, efektem pracy ludzkiej, pokoleń rolników i starań przyrodników. Mozaika ekosystemów występujących w parku - a są to ekosystemy leśne, łąkowe, orne, naskalne, wodne, gruntów podmokłych - tworzy podkład, podstawę do życia tych tysięcy roślin i zwierząt, które występują w naszym parku.
(W. D.)

Podziel się:

Oceń:

2012-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Powstaje Centrum Formacji i Misji Archidiecezji Wrocławskiej. Pokieruje nim bp Maciej Małyga

2026-09-22 09:00
bp Maciej Małyga

screen YT

bp Maciej Małyga

Abp Józef Kupny powierzył bp. Maciejowi Małydze przygotowanie Centrum Formacji i Misji Archidiecezji Wrocławskiej (CEFiM). Nowa instytucja ma być jednym z konkretnych owoców II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej i przede wszystkim wspierać parafie we wdrażaniu jego postanowień.

Więcej ...

W najbliższą sobotę odbędzie się Piesza Pielgrzymka Pokutna do Górzycy

2026-09-22 10:20
Pielgrzymi przejdą trasę liczącą ok. 20 km lokalnymi drogami asfaltowymi i leśnymi: Ośno-Sienno-Spudłów-Targacz (wzgórze dawnego sanktuarium i siedziby biskupstwa lubuskiego)-Górzyca

Karolina Krasowska

Pielgrzymi przejdą trasę liczącą ok. 20 km lokalnymi drogami asfaltowymi i leśnymi: Ośno-Sienno-Spudłów-Targacz (wzgórze dawnego sanktuarium i siedziby biskupstwa lubuskiego)-Górzyca

W najbliższą sobotę 26 września pod hasłem „Uczniowie - misjonarze" wyruszy IX Diecezjalna Piesza Pielgrzymka Pokutna z Ośna Lubuskiego do Górzycy. Tegoroczna pielgrzymka wpisuje się w obchody 750-lecia przeniesienia siedziby Biskupstwa Lubuskiego z Lubusza do Górzycy.

Więcej ...

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim opactwie. Zmarła osoba to kapłan

2026-09-24 12:15

Adobe Stock

W czwartek przed południem na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła. Sprawca został zatrzymany, poszkodowani trafili do szpitala. Inne źródła podają, że poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kozaki na obcasie – klasyczna elegancja na zimowe...

W wolnej chwili

Kozaki na obcasie – klasyczna elegancja na zimowe...