Reklama

Media

Husarze, do boju!

ANDREA CHISESI,DYSTR. MONOLITH FILMS

"Bitwa pod Wiedniem"

Ten film nie powinien być określany jako historyczny, lecz jako przygodowy, na podstawie faktów historycznych - taka opinia producenta filmu „Bitwa pod Wiedniem” mówi sama za siebie. Bo przygód w nim nie brakuje. Jednak dla nas pewnie najważniejsze jest tło, jedna z bardziej chlubnych kart historii Rzeczypospolitej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Twórca filmu osadzonego w historycznych realiach tylko pozornie ma przed sobą dwie drogi. Bo pierwsza z nich, dokładne trzymanie się realiów, wydarzeń, postaci itp. jest po prostu niemożliwa. Jej efekt byłby niestrawny, a przynajmniej trudny do przyswojenia przez przeciętnego widza. Dlatego także Renzo Martinelli, reżyser „Bitwy pod Wiedniem”, musiał wybrać inną drogę, dającą szansę - jak to określił producent Alessandro Leone - na wysoką oglądalność, czyli na zapełnione sale kinowe.
Dlatego film, jak stwierdził, jest przygodowy, na podstawie faktów historycznych. I właśnie jako taki może być oglądany nie tylko w Polsce. Bo w Polsce ten włosko-polski film widownię ma raczej zapewnioną. I widzowie nie powinni być zawiedzeni, choć najwięcej przygód (jeśli można to tak określić) przeżywa kapucyn Marek z Aviano, późniejszy błogosławiony Kościoła.
To Marek z Aviano, przekonująco pokazany przez F. Murraya Abrahama (Amerykanina nagrodzonego Oscarem za rolę Salieriego w „Amadeuszu” Miloša Formana), jest naszym głównym przewodnikiem po XVII wieku, gdy chrześcijańskiej Europie zagrażają Turcy. W jego cieniu są kolejno: wezyr Kara Mustafa (w tej roli Włoch Enrico Lo Verso), cesarz austriacki Leopold I (Piotr Adamczyk) i wreszcie polski król Jan III Sobieski (Jerzy Skolimowski).

Bitwa o Europę

Reklama

Gdy latem 1683 r. trzystutysięczna armia wezyra Kary Mustafy rozpoczyna oblężenie Wiednia, los miasta staje się niepewny. Po tygodniach oblężenia, w połowie września, dochodzi do decydującej bitwy. Kiedy wszystko zapowiada triumf armii osmańskiej, na prośbę o. Marka z Aviano, do boju włączają się polskie wojska. Pod wodzą Jana III Sobieskiego husaria stacza walkę. I nie ma wątpliwości, że gdyby nie husarze, losy tej jednej z najważniejszych bitew w historii Polski i Europy mogłyby się potoczyć inaczej.
Jednak zanim polski król pokona w filmie wezyra, poznamy postać o. Marka z Aviano. Kapucyna, kaznodzieję, słynącego z nadzwyczajnych uzdrowień dokonywanych za jego wstawiennictwem i chętnie zapraszanego na europejskie dwory. Stał się m.in. powiernikiem cesarza Leopolda I, także w sprawach politycznych i wojskowych. To dzięki tej roli, znajomości chrześcijańskich władców, przyczynił się do ich porozumienia wobec zagrożenia muzułmańskiego, a w konsekwencji do pokonania wojsk Kary Mustafy.
Drugą kluczową postacią reżyser uczynił wezyra. W filmie Marek z Aviano to przedstawiciel chrześcijańskiej Europy, Kara Mustafa walczy w imię Allaha. - To dwóch ludzi, z których każdy wierzy w swojego Boga i przez tego Boga czuje się prowadzony - opisał ich reżyser. Jak również powiedział, jego film jest nie tylko opowieścią o bitwie, która ocaliła chrześcijańską Europę przed dominacją islamską, lecz także formą odniesienia się reżysera do współczesnej sytuacji Europy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Olbrychski „mignął”

Pewnie dlatego bohaterem umieszczonym nieco w tle, choć najpewniej najważniejszym w odparciu Turków, wkraczającym, gdy losy Wiednia i być może całej chrześcijańskiej Europy są zagrożone, jest Jan III Sobieski. Polski król wie to, czego nie wiedzą dowódcy wojsk cesarskich: jak pokonać Turków. Nie wie tego cesarz Leopold I, odgrywany przez Piotra Adamczyka. Aktor wyostrzył wizerunek postaci, zagrał rolę zmanierowanego, przestraszonego władcy. Ta postać odgrywa w batalistycznym - było nie było - filmie rolę komediowego kontrapunktu.
Daniel Olbrychski, odgrywający w filmie (choć nie w bitwie!) trzecioplanową postać gen. Marcina Kątskiego, nazwał „Bitwę…” filmem uniwersalnym i współczesnym. - Jestem nim poruszony, jestem dumny, że wystąpiłem w filmie, chociaż tylko w nim „mignąłem” - mówi Olbrychski. „Mignął” też popularny aktor Borys Szyc (hetman Mikołaj Sieniawski). Obaj mają szansę na pokazanie się widzom w telewizji. Bo oprócz kinowej - trwającej ponad dwie godziny - twórcy przygotowali wersję serialową, w pięciu odcinkach. Ma być pokazana w polskiej i włoskiej telewizji w 330. rocznicę wydarzeń.

Gdzie patrzy orzeł

W filmie są momenty przypominające produkcje fantasy (gdy Markowi z Aviano objawia się przodek pod postacią wilka). - Zastosowałem tego typu zabiegi, by uczynić film historią jak najbardziej atrakcyjną dla widza - argumentował reżyser.
Zanim film trafił do kin, w internecie pojawiły się opinie dotyczące lekkiego traktowania przez reżysera symbolicznych detali. Na ekranie pojawia się krzyż pontyfikalny Jana Pawła II oraz współczesne godło Polski z orłem, który patrzy w inną stronę, niż powinien. Producent Alessandro Leone tłumaczy jednak, że zadecydował, iż na fladze husarii w filmie widnieje współczesne godło Polski, bo film ma być pokazany na całym świecie, dobrze aby i tam skojarzyli współczesną Polskę z bitwą, by dowiedzieli się, jaką rolę w historii odegrał Sobieski. To samo dotyczy krzyża, który towarzyszy Markowi z Aviano.
- Chcieliśmy w ten sposób złożyć hołd papieżowi, który dokonał beatyfikacji Marka z Aviano - stwierdził producent, mający związki z Polską od dawna. Studiował polonistykę, a na konferencję przed premierą przyszedł w biało-czerwonym szaliku. - Mam wrażenie, że Polacy uważają się za ludzi, którzy nie mogą wygrać. Niesłusznie. Polska ma wspaniałą historię, pełną triumfów, trzeba ją przypominać.

Podziel się:

Oceń:

2012-12-31 00:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

JAN PAWEŁ II - SANTO SUBITO. ŚWIADECTWA ŚWIĘTOŚCI

Więcej ...

Japonia: dziesięciodniowa modlitwa w rocznicę zbombardowania Hiroszimy i Nagasaki

2026-08-06 19:09
Kard. Isao Tarcisio Kikuchi, przewodniczący japońskiego episkopatu

@Vatican Media

Kard. Isao Tarcisio Kikuchi, przewodniczący japońskiego episkopatu

W rocznicę bombardowań Hiroszimy i Nagasaki Konferencja Episkopatu Japonii zachęca do refleksji nad aktualnością słów „Nigdy więcej” – powszechnego wołania, które wybrzmiało po zakończeniu II wojny światowej w 1945 roku. W okolicznościowym przesłaniu kardynał Isao Tarcisio Kikuchi wzywa do pamięci o licznych ofiarach oraz katastrofie środowiskowej spowodowanej użyciem broni atomowej. „Także dziś modlimy się o urzeczywistnienie pokoju” – podkreśla.

Więcej ...

Portugalia: najstarszy proboszcz świata obchodzi 100. urodziny

2026-08-06 14:51

Magdalena Pijewska

Ksiądz Tobias Álvares da Silva, najstarszy na świecie proboszcz, obchodzi dziś swoje 100. urodziny. Kapłan posługujący w parafii Pedralva, w archidiecezji Braga, w północno-zachodniej Portugalii, rozpoczął ten dzień od odprawienia porannej Mszy świętej, na której stawili się liczni parafianie, a także przedstawiciele władz regionu. Duchowny, który jest najstarszym mieszkańcem gminy Pedralva, gdzie posługuje od 75 lat, spotka się z miejscową ludnością wieczorem w miejscowym kościele parafialnym, gdzie po Mszy świętej odbędzie się uroczysta kolacja.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

DJ Padre Guilherme przyciąga tysiące słuchaczy. Z...

Kościół

DJ Padre Guilherme przyciąga tysiące słuchaczy. Z...

Przemienienie Pańskie. Prawdziwa tajemnica światła

Kościół

Przemienienie Pańskie. Prawdziwa tajemnica światła

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....