Tu i ówdzie czytamy, że zmniejsza się w Polsce liczba powołań do kapłaństwa. Wprawdzie polskie seminaria duchowne nie są jeszcze puste, ale warto coraz intensywniej myśleć o powołaniach, towarzyszyć tym, którzy decydują się iść w stronę kapłaństwa i tworzyć wspólnie coś, co nazywamy niekiedy kulturą powołań. Przykładem tej malejącej liczby powołań jest również nasze seminarium duchowne w Częstochowie. Przychodząc do Częstochowy z Krakowa w 1991 r., wspólnota seminaryjna liczyła około 150 kleryków, dziś jest ich mniej niż 100. Czy Pan Bóg skąpi nam dziś chętnych do kapłaństwa? Czy jest dziś mniej powołanych, niż jeszcze kilkanaście lat temu? Wierzę, że problem nie jest po stronie Pana Boga. Powołania do kapłaństwa są jak ziarna rzucone w ziemię. Wiemy dobrze, że nawet najzdrowsze ziarno, gdy wpadnie w złą glebę nie wybije się w roślinę i nie wyda owoców. Trzeba więc tworzyć glebę przyjazną ziarnom powołania, a taką ziemią może być środowisko ludzi, którzy nie włączają się bezwiednie do chóru szkalujących kapłaństwo i kapłanów, ale modlą się za nich i błagają Boga o nowe i święte powołania.
Stwórzmy razem wspólnotę przyjazną powołaniom!
Reklama
Najwyższy już czas, aby spotkali się ze sobą ludzie, którzy jako wierzący w Chrystusa i prawdziwie zatroskani o Kościół doskonale rozumieją kim są dla Kościoła kapłani. Brak kapłanów i ich słabości są tak naprawdę pierwszym krokiem do wielkiego kryzysu chrześcijaństwa. Uzdrowienie stanu kapłańskiego i to, że nie zabraknie nam kapłanów na pewno nie zrodzi się z nieustannej krytyki i biadolenia, nie będzie wynikiem niekończącego się oceniania księży. Nasza odpowiedzialność za kapłanów zaczyna się od modlitwy i od tworzenia wspólnoty ludzi, którzy zechcą razem tworzyć środowisko przyjaciół kapłanów i kandydatów do kapłaństwa. Nasze Wyższe Seminarium Duchowne w ramach duszpasterstwa powołań zwraca się do wszystkich, którzy w taki odpowiedzialny sposób zatroskani są o stan kapłański. Zapraszamy Was do systematycznej modlitwy o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne oraz do wstąpienia do wspólnoty przyjaciół naszego seminarium.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Apostolstwo Modlitwy o Powołania
Kiedy byłem świeckim studentem, na spotkaniu duszpasterstwa akademickiego ówczesny nasz duszpasterz ks. Marian Duda wręczył mi święty obrazek, na odwrocie którego było zaproszenie do codziennej modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne. Na obrazku widniał konkretny numer oznaczający to, że jestem już kolejną osobą, która zadeklarowała taką modlitwę. W ten sposób wszedłem do grona apostolstwa modlitwy o powołania. Zacząłem się po prostu modlić i nawet nie sądziłem, że być może ten drobny gest stanie się przyczynkiem do odkrycia w sobie wezwania do kapłaństwa. Od tamtego czasu minęło już ponad 20 lat. Dziś, gdy jestem rektorem seminarium i martwi mnie zmniejszająca się liczba kleryków, wiem, że trzeba zacząć się intensywnie modlić w tej intencji. Jestem przekonany, że warto też wrócić i z nową siłą podjąć inicjatywę Apostolstwa Modlitwy o Powołania. 2 lutego br. powołaliśmy więc przy naszym seminarium takie Apostolstwo. Chcemy wiedzieć, że jesteśmy razem, chcemy poczuć się wspólnotą ludzi modlących się w tej intencji.
Wspólnota Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego
Drugą inicjatywą, służącą budowaniu środowiska przyjaznego powołaniom jest stworzenie przy naszym seminarium grona przyjaciół. To nie jest żadna nowość. Przy większości polskich seminariów istnieją stowarzyszenia i wspólnoty przyjaciół, czyli ludzie, którzy mają stały kontakt z seminarium, a w swoich parafiach, ruchach czy stowarzyszeniach w sposób szczególny podejmują służbę na rzecz powołań. Osoby takie zachęcają innych do modlitwy o powołania, zwłaszcza w pierwsze czwartki miesiąca, wspomagają akcje powołań prowadzone przez naszych alumnów w parafiach archidiecezji, towarzyszą modlitwą, cierpieniem, przyjaźnią aktualnym klerykom, niekiedy włączają się w akcje pomocy rzeczowej i materialnej na rzecz seminarium, a także w jakiejś mierze korzystają też ze specjalnej formacji, którą proponuje im wspólnota seminaryjna. Przyjaciele seminarium nie tworzą żadnego osobnego ruchu, mogą to być osoby zaangażowane w życie parafii i wspólnot katolickich, które w sposób szczególny chcą służyć dziełu budzenia i towarzyszenia powołaniom. Są to po prostu nasi przyjaciele! Już dziś wiem, że mamy takich przyjaciół bardzo wielu, ale chcemy bardziej ich poznać i mieć ze sobą stały kontakt. Czekamy też na nowych przyjaciół, którzy pragną w sposób otwarty i stały zaprzyjaźnić się z naszą wspólnotą.
Jeśli bardziej niż inni czujesz się zatroskany o obecny i przyszły stan powołań kapłańskich i zakonnych włącz się do którejś z naszych propozycji: Apostolstwa Modlitwy o Powołania i Wspólnoty Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego. Serdecznie zapraszam do wspólnoty!



