Reklama

Zobaczyć więcej

„Teraz bowiem bliższe jest nasze zbawienie niż wówczas, gdy uwierzyliśmy” (Rz 13, 11).
Co to znaczy w naszym życiu? Czy to możliwe, by nasze zbawienie było bliższe teraz, niż wówczas, gdy pierwszy raz przeżywaliśmy to, że wierzymy w Boga? Zbawienie moje jest bliższe, ponieważ jestem już słabszy. Zgadzam się na to, by być prowadzonym. W końcu nie jest ważne, jak jestem jeszcze od Niego daleko, ale jak On jest blisko.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Adwent jest porą widzenia, patrzenia. „Widzącymi” nazywano proroków. Zobaczyć nie tylko przepowiadane przez nich zbawienie Boże, ale zobaczyć obok siebie konkretnego człowieka. Adwent różnokolorowych świateł, wspaniałych reklam gwiazdkowych. Ładne są, ale trudno w tym odnaleźć prawdziwe gwiazdy, których cisza i odległość przerażały Pascala, a Kantowi kazały myśleć o Bogu. Przed wiekami wśród tych samych gwiazd lśniła spokojnym blaskiem, nisko nad ziemią, ich betlejemska siostra, gwiazda o długich promieniach.
W Księdze Wyjścia czytamy o Mojżeszu przed gorejącym krzewem. Przywołany przez Boga, odpowiada: „Oto jestem”. Za chwilę użyje tego samego czasownika Bóg: „Jestem, Który Jestem”. To samo słowo, a jakże różne: „jestem” człowieka brzmi słabo, jest tylko wątłym promykiem obecności, wynikającym z ciemności. „Jestem” Boga brzmi jak potężna symfonia, świeci i bucha płomieniem jak niespalający się krzak. Mojżesz chce do niego się zbliżyć i zostaje zatrzymany przez słowa: „«Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą» (…) «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga” (Wj 3, 5-6).
Kiedy Bóg przychodzi do człowieka, nie dzieje się to nigdy dla jakichś racji tajemnych. Jeśli są jakieś tajemnice, to trwają one tylko do czasu, kiedy człowiek dojrzeje do ich zrozumienia. Bóg przychodzi, by człowiecze „jestem” wzmocnić siłą swego istnienia, by dodać blasku i ciepła życiu ludzkiemu. Siła Boga nie ukazuje się, dopóki nie objawi się cała słabość człowieka. Dopiero najgłębszą ciemność rozjaśnia blask Boży. W liturgii obchodzimy dwie święte noce: Narodzenia i Zmartwychwstania. Bóg wybiera noc, ponieważ nie jest to pora działania człowieka. Noc jest porą snu lub bezsenności. A bezsenność z kolei każe człowiekowi myśleć. Nocą Kant patrzył w niebo na gwiazdy i w głąb własnego serca na istniejący w nim porządek moralny. Są noce ludzi chorych, rozpaczliwie samotnych, noce miłości i zdrady. Chrystus został zdradzony nocą i wydany nocą.
Dzień zawsze niesie z sobą jakąś pociechę, szansę ratunku. Światło oznacza obecność, doświadczenie istnienia kogoś drugiego.
Adwent to czas świadectwa. Ostatni prorok Starego Przymierza, poprzednik Pana, Jan Chrzciciel, przyszedł na świat, „aby dać świadectwo o światłości”. W Adwencie czyta się o nim wiele, widzimy go, gdy przepowiada i chrzci, gdy wskazuje ludowi Jezusa jako Baranka Bożego i Mesjasza. W stale trwającym Adwencie ludzkości na każdym człowieku spoczywa obowiązek dawania świadectwa o Jezusie. W panujących ciemnościach świadczyć o światłości. Warto pytać siebie - jak świeci światłość nasza przed ludźmi?
Wiadomo z historii Kościoła, ile kosztowało Apostołów i pierwszych chrześcijan dawanie świadectwa o Jezusie. Nie na darmo to samo słowo greckie „martyrion”, nie przestając znaczyć „świadectwo”, zaczęło oznaczać „męczeństwo”. Nie musi ono być krwawe, żeby było prawdziwe. W jaki sposób można spełnić obowiązek świadectwa? Najpierw słowem. Gdy mam odwagę mówić o Jezusie w ogóle i gdy mówię o Nim i Jego Kościele dobrze. Gdy decyduję się mówić, kiedy milczeć nie wolno, gdy trzeba prostować błędne pojęcia, zamknąć usta szydercom. Oczywiście, trzeba odróżniać świadectwo od ostentacji czy nawet od religijnego ekshibicjonizmu, będącego często wyrazem pychy, arogancji i nietolerancji. Świadectwo oderwane od ducha miłości przestaje być świadectwem. Świadectwo słowa i życia. Nie są one antynomiczne, nie wykluczają się nawzajem, trudno nawet powiedzieć, kiedy które jest trudniejsze. Łatwo nieraz zrobić coś dobrego w ukryciu, a trudno odezwać się publicznie, narażając swoją opinię, pozycję, powodzenie. Zresztą życie przejawia się w słowach, a słowa stają się ciałem w życiu. Życie zabarwia nasze słowo; od stopnia przeświadczenia, przekonania zależy, czy zdołamy kogokolwiek przekonać. Świadczymy przecież nie o faktach, lecz o wartościach. Dając świadectwo o Jezusie, nie można się ograniczyć do suchej relacji o wydarzeniach biblijnych. Ci, co mnie słuchają, chcą przede wszystkim dowiedzieć się, co to dla mnie znaczy, kim dla mnie jest Jezus. Czy On odmienił moje życie, czy przynajmniej myśl o Nim nie pozwala mi pogodzić się z moimi grzechami? Tym, co porywało tłumy w czasach apostolskich, był fakt, że pierwsi chrześcijanie żyli życiem przemienionym, że było to życie pełne radości, modlitwy i miłości. Ta radość sięgała tak daleko, że Apostołowie cieszyli się, że mogli coś wycierpieć dla imienia Jezusowego.
Są takie sytuacje, gdzie kończą się słowa. Gdzie jedynym świadectwem jest milcząca obecność. Są sytuacje, gdy kończy się możliwość działania, gdzie można tylko być z ludźmi osaczonymi, skazanymi. Na tym także polegała m.in. decyzja o. Maksymiliana Marii Kolbego w Oświęcimiu.
Świadectwo chrześcijańskie związane jest ściśle z przyjściem Jezusa. Jesteśmy świadkami Jezusa, który przyszedł na świat; Jezusa, który przychodzi nieustannie; Jezusa, który przyjdzie ostatecznie osądzić żywych i umarłych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2009-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

W tym roku przypada 35. rocznica śmierci błogosławionych misjonarzy-męczenników z Pariacoto

2026-04-08 13:03

Archiwum prywatne br. Jana Hruszowca

W najbliższą niedzielę 12 kwietnia w Łękawicy koło Żywca odbędą się uroczystości związane z przypadającą w tym roku 35. rocznicą śmierci pierwszych polskich błogosławionych misjonarzy-męczenników z Pariacoto: bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka. Łękawica jest rodzinną miejscowością tego drugiego.

Więcej ...

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w intencji rannego księdza po ciężkim wypadku

2026-04-08 18:08

Adobe.Stock

Wspólnota wiernych w Lipnie pogrążona jest w modlitewnym czuwaniu. Od kilku w szpitala o życie i powrót do zdrowia walczy ks. Krzysztof Włodarczyk, wikariusz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W obliczu tragedii, która dotknęła lubianego duszpasterza, parafianie jednoczą się przy ołtarzu.

Więcej ...

Białoruś: kolejny kapłan w areszcie

2026-04-08 22:35

BP Archidiecezji Krakowskiej

Katolicki duchowny z Białorusi, ks. Anatol Parachniewicz, od ponad dwóch tygodni pozostaje w areszcie, a wierni informują, że kapłan spędził za kratami zarówno Wielki Tydzień, jak i samą Wielkanoc. Do dziś nie wiadomo, jakie zarzuty mu postawiono ani gdzie dokładnie jest przetrzymywany - informuje portal Znad Niemna.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w...

Kościół

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w...

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Wiara

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Osiem słów Zmartwychwstałego:

Wiara

Osiem słów Zmartwychwstałego: "Kogo szukasz?"

Pożegnanie z kaplicą na dworcu głównym PKP w...

Niedziela Częstochowska

Pożegnanie z kaplicą na dworcu głównym PKP w...

Policja podała prawdopodobną przyczynę pożaru krzyża w...

Wiadomości

Policja podała prawdopodobną przyczynę pożaru krzyża w...

Co z postem w Wielką Sobotę?

Wiara

Co z postem w Wielką Sobotę?

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Akt wandalizmu w Poniedziałek Wielkanocny. Zniszczono okna...

Kościół

Akt wandalizmu w Poniedziałek Wielkanocny. Zniszczono okna...

Czy w Poniedziałek Wielkanocny udział we Mszy św. jest...

Kościół

Czy w Poniedziałek Wielkanocny udział we Mszy św. jest...