Reklama

Ze zbiorów Moniki Dziewit
Nie możemy się bać, bo możemy komuś dać szansę na zdrowe, normalne życie – mówi Monika Dziewit

Podarowałam komuś drugie życie

2012-12-07 11:50

Z Moniką Dziewit, która jest dawcą szpiku, rozmawia Justyna Nędza
Edycja rzeszowska 50/2012, str. 6

JUSTYNA NĘDZA: - Pani Moniko, co się czuje, kiedy można podarować komuś drugą szansę na życie?

MONIKA DZIEWIT: - Radość, wielką radość i chyba trochę satysfakcji, że jest się komuś potrzebnym. Jest też trochę strachu przed tym, że może się nie udać, pacjent może odrzucić przeszczep, może pogłębić się jego choroba, a nawet może umrzeć.

- Jak to się stało, że zdecydowała się Pani zarejestrować w bazie dawców?

- W życiu każdego z nas zdarzają się chwile, kiedy słyszymy coś złego na temat swojego zdrowia. Ja również miałam taki moment. Podczas porodu straciłam dużo krwi, poziom hemoglobiny spadł mi do poziomu ok. 5, więc potrzebna była mi krew. Dostałam 3 jednostki krwi od niespokrewnionej osoby. Wtedy zapadła ostateczna decyzja. Krwiodawcą zostać nie mogłam, a dawcą szpiku tak. Pomyślałam wtedy o wszystkich osobach, które chorują i czekają latami na swojego genetycznego bliźniaka. Te osoby są leczone wyniszczającymi lekami, a przecież wiele osób przeszczepu nie doczekuje.

- A po jakim czasie zadzwonił Pani telefon?

- Mój przypadek jest specyficzny. Po pół roku od rejestracji zadzwonił do mnie pan Andrzej z DKMS-u i powiedział: „Pani Moniko, ktoś pani potrzebuje”. Jestem jednym z niewielu przypadków tak szybkiego odzewu ze strony fundacji. I znów słowa pana Andrzeja: „Albo ktoś tak długo na panią czekał, albo miał straszne szczęście i szybko znalazł dawcę”.

- I jak była decyzja?

- Decyzja mogła być tylko jedna, oczywiście tak. Nie mogłam się wahać. Moje wahanie równe byłoby odebraniu komuś szansy na normalne, zdrowe życie. Każdy z nas, kto będzie się rejestrował, powinien tę decyzję podjąć odpowiedzialnie.

- Jak wyglądało samo pobranie szpiku?

- Istnieją dwa sposoby pobierania komórek macierzystych, bądź szpiku do przeszczepienia. Najbardziej popularny sposób to pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej. Dawca otrzymuje przez 5 dni wytwarzaną w organizmie substancję zbliżoną do hormonów (czynnik wzrostu). Lek ten pobudza produkcję komórek macierzystych w szpiku kostnym, które specjalną metodą można następnie pobrać bezpośrednio z krwi. I drugi sposób to pobranie szpiku kostnego. Szpik pobiera się z talerza kości biodrowej (nie jest to rdzeń kręgowy). Szpik kostny dawcy ulega kompletnej regeneracji w przeciągu 2 tygodni.
Ja poddana byłam pierwszej metodzie. Po 4 godzinach i 10 min. zeszłam z fotela, wypełniłam ankietę i w zasadzie byłam gotowa do powrotu do domu. To nie boli! To nie igła w kręgosłup, to nie żadne tragicznie inwazyjne zabiegi, to po prostu pobranie krwi z żyły lewej ręki, przeprowadzenie jej przez dyfuzor, który odseparowuje komórki macierzyste z krwi. To tak niewiele, żeby ktoś mógł szczęśliwie i zdrowo żyć.

- Czy Pani wie komu uratowała Pani życie?

- Moim genetycznym bliźniakiem jest pan, który mieszka na Węgrzech: ma ok. 42 lat. To na razie jedyne wiadomości, jakie możemy uzyskać po pobraniu. Po 2 latach od zabiegu możemy spotkać tę osobę, oczywiście za obopólną zgodą. Ja bardzo chciałabym zobaczyć tego człowieka.

- Czy dziś Pani decyzja byłaby taka sama?

- Oczywiście, że byłaby taka sama. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji. Może dlatego, że wspierali mnie w niej bardzo moi najbliżsi. Wspólnie to wszystko przeżywaliśmy: obawy przed pobraniem jak i radość, kiedy dowiedzieliśmy się, że przeszczep się udał i „nasz pacjent” zdrowieje. W bazie warto jest się zarejestrować, gdyż każdy z nas jest inny. Jeśli nawet jesteśmy podobni do siebie wizualnie to jednak bardzo różni genetycznie. Potrzeba wielu chętnych do tego, żeby znaleźć swojego genetycznego bliźniaka. Musimy być odważni, nie możemy się bać, bo możemy komuś dać szansę na zdrowe, normalne życie.

Tagi:
dawca szpiku

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Zawody sportowe i jubileuszowy tort

Zawody sportowe i jubileuszowy tort

Zebranie plenarne KEP

Zebranie plenarne KEP

Trwają kursy dla lektorów

Trwają kursy dla lektorów

Pięknie jest być starszym

Pięknie jest być starszym

"Spotkanie z Niedzielą"

Patriotyczne krajobrazy

Patriotyczne krajobrazy

"Spiżarnia Caritas" w Głogowie.

Dumni Polacy śpiewają

Dumni Polacy śpiewają

"Głos z Torunia" obchodził swoje 25-lecie

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem