Reklama

Rodzina

Znaleźli ewangeliczną perłę

Bożena Sztajner/Niedziela

Kiedyś rodziny wielodzietne (od 4 dzieci), jak Beaty i Pawła Rączków z Będzina, uznawane były za patologiczne, mające negatywny wpływ na rozwój jednostki. Dziś - na przekór kultowi egoizmu, konsumpcjonizmu, feminizmu, w czasach pędu do sukcesu - rodziny takie jak ta z Będzina trwają w miłości, wierności sobie i Bogu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest po godz. 15. Marysia na feriach, Pawełek zajada wraz z Karolem pizzę zamówioną za własne, zarobione pieniądze. Mała Weronika tuli się w ramionach mamy. W domu spokój, błogość i zapach świeżego prania. Słychać czyjeś wejście. „To tato” - krzyczą dzieci i rzucają się do drzwi, by go powitać. Na stole pojawia się herbata i domowego wypieku faworki, „bo to przecież ostatki się zbliżają..., a tradycji musi stać się zadość” - tłumaczy mama.

Niełatwy rok

Chociaż panuje atmosfera sielanki, życie tej rodziny nie jest usłane różami. Jest takie, jak powinno być - normalne. Małżonkowie poznali się na jednej z oaz Ruchu Światło-Życie. Pani Beata zawsze była wesołą, towarzyską dziewczyną. Wokół niej ciągle było pełno ludzi. Bardzo się sobie spodobali, potem przyszła miłość. Od początku wiele ich łączyło, przede wszystkim zamiłowanie do muzyki i śpiewu. Pobrali się latem 1985 r. Zamieszkali na peryferiach miasta, u rodziców Pawła, w przechodnim pokoju. Jakie były pierwsze kroki w ich małżeństwie, sami wiedzą najlepiej. Młode małżeństwa mieszkające „kątem” u rodziców raczej chciałyby to zmienić. Tak też było z Beatą i Pawłem. Zapadła decyzja dobudowania piętra. Na świecie była już maleńka Marysia, a państwo Rączkowie utrzymywali się tylko z pensji męża.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Mamy jednak satysfakcję - wspomina Paweł - że sprawdziliśmy się w trudnych warunkach. Przetrwaliśmy ciężkie chwile - fatalne warunki mieszkaniowe, chroniczny brak pieniędzy, a w dodatku związane z tym wszystkim pierwsze kryzysy małżeńskie. Na szczęście prowadziliśmy dialog małżeński w obliczu Boga.

Miniony rok też nie był dla nich łatwy. Przyjście na świat Weroniczki, śmierć matki Pawła po długiej i wyczerpującej chorobie, no i ostatnio - obrabowanie samochodu.

Z wiarą w życie

Nie boją się jednak niczego, nie przerażają ich żadne trudności. Mają wiarę, która od zawsze odgrywała w ich życiu kluczową rolę. Domowym zwyczajem zaczerpniętym z własnych rodzin jest wspólna, codzienna modlitwa. Nikt nie wychodzi z domu bez odmówionego razem „Ojcze nasz”. Wieczorem jest podobnie. Nie dziwi też częste odwiedzanie kapliczki czy parafialnej świątyni. Rodzice i dzieci odkryli skarb, znaleźli ewangeliczną perłę - wstąpili do Ruchu Domowy Kościół.

- Przekonaliśmy się, że to nasza droga do pogłębienia miłości małżeńskiej, do spotkania Boga - mówią zgodnie. Teraz ich głównym celem życiowym jest zachęcenie jak największej liczby małżeństw do wstąpienia do Ruchu. Należą do diakonii muzycznej i ewangelizacyjnej. Sami się zastanawiają, skąd mają na to wszystko czas, bo przecież mają też swoje życie rodzinne.

Reklama

A z czwórką dzieci nie można się nudzić. Paweł zarabia na dom - właśnie rozpoczął pracę w nowej firmie, do której wcześniej przygotowywał się studiując zaocznie. Domem przede wszystkim zajmuje się Beata, która, jak sama podkreśla, nie ma kompleksu „kury domowej”. Rola matki i żony jest jej radością i dumą. Zresztą - nie robi wszystkiego sama - sobotnie generalne porządki należą do panów. Monotonię i znużenie skutecznie odganiają przyjaciele domu, przede wszystkim z Ruchu. Przez cały dzień mieszkanie tętni życiem. Są goście, dzwonią telefony. Rodziny te trzymają się razem - zapraszają się na niedzielne obiady, wyjeżdżają rowerami za miasto, urządzają wspólnie ogniska, wyjścia na basen, a przede wszystkim są wspólnotą w modlitwie.

Niejednokrotnie państwo Rączkowie doświadczyli owoców modlitwy wstawienniczej. To wszystko daje im siły na codzienność, która nie jest łatwa, bo ciągle borykają się z problemami finansowymi.

Czym zatem różni się ich dom od innych? Przede wszystkim nie ma w nim alkoholu - oboje małżonkowie podpisali Krucjatę Wyzwolenia Człowieka (do końca życia). Nie ma trzaskania drzwiami, awantur - panuje zasada przebaczania i przepraszania się na codziennej wieczornej modlitwie. Nie ma podejrzliwości, nawet na samo słowo „zdrada” nie ma miejsca. Jest za to radość, zabawa, wspólny śpiew, modlitwa przed i po posiłku, czytanie i rozważanie Pisma Świętego.

Ich recepta na szczęśliwą, udaną rodzinę to miłość, wzajemne poszanowanie, dobry kontakt i dialog małżeński. - Nie możemy bez siebie żyć. Naprawdę. Może po tylu latach małżeństwa jest to dla wielu czymś dziwnym, ale u nas tak właśnie jest.

A ich marzenia i plany? - Chcielibyśmy patrzeć na szczęście swoich dzieci. Patrzeć, jak wchodzą w dorosłość, zakładają własne rodziny, cieszyć się wnukami - zwierzają się rodzice.

Podziel się:

Oceń:

2013-02-15 15:06

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

XXII Radomszczańskie Dni Rodziny

Karol Porwich/Niedziela

„Do was, młodzi, należy przyszłość rodziny, Kościoła i świata” – pod takim hasłem w dniach 28 maja – 11 czerwca odbędą się XXII Radomszczańskie Dni Rodziny.

Więcej ...

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na figurę Matki Bożej i wykonywał na niej obsceniczne gesty

2026-10-03 11:47

Adobe Stock

Do bulwersującego aktu profanacji doszło w Porto-Vecchio na Korsyce. Dwóch mężczyzn zdewastowało figurę Matki Bożej, a nagranie ze zdarzenia opublikowano w internecie. Sprawcy zostali zatrzymani. Reakcja mieszkańców była wymowna – przed siedzibą żandarmerii, do której trafili podejrzani, ustawiono trumnę - informuje portal wpolityce.pl.

Więcej ...

Papież Leon XIV oczami dzieci. Rusza międzynarodowy konkurs plastyczny

2026-10-05 09:59
II Międzynarodowy Konkurs Plastyczny „Papież Leon XIV w oczach dzieci”

Materiał prasowy

II Międzynarodowy Konkurs Plastyczny „Papież Leon XIV w oczach dzieci”

Jak najmłodsi widzą papieża Leona XIV? Swoją odpowiedź mogą przedstawić za pomocą kredek, farb i własnej wyobraźni. Fundacja „Pro Arte Christiana” zaprasza dzieci w wieku od 3 do 10 lat do udziału w II Międzynarodowym Konkursie Plastycznym „Papież Leon XIV w oczach dzieci”. „Niedziela” objęła wydarzenie patronatem.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Kościół

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Kościół

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiadomości

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....