Ostatnie dni najkrótszego i najzimniejszego miesiąca roku pilnie obserwowano - cieszono się, gdy luty odchodził, zabierając ze sobą lodowe „zęby”, wichury, dokuczliwe śnieżyce. Przybliżał bowiem ku wiośnie. A wiosna tuż-tuż - nieomal za progiem.
- Luty - ku wiośnie idzie na skróty! - Kiedy luty pofolguje, marzec zimę zreperuje.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- Jak luty z pogodą burzową, marzec odegna ją chwilowo.
- Luty często szczerzy mroźne zęby, by go nie zapominać i z chłodem wspominać.
- Czasem luty się zlituje, że człek wczesną wiosnę czuje. Ale często oszukuje...
- Gdy w lutym kra topnieje, w kwietniu często pole bieleje.