Reklama

Niedziela Łódzka

Parafia pw. Chrystusa Odkupiciela w Łodzi

Kościół budowany sercem

Kościół pw. Chrystusa Odkupiciela w Łodzi

Henryk Tomczyk

Kościół pw. Chrystusa Odkupiciela w Łodzi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia Chrystusa Odkupiciela na Żubardziu powstała wraz z rodzącą się niepodległą ojczyzną. Budowa świątyni w nowej sytuacji stała się wielkim wyzwaniem dla pierwszego proboszcza ks. Krzysztofa Kołodziejczyka i parafian. Z wielkim zapałem i zaangażowaniem przystąpiono do budowy najpierw prowizorycznej wiaty, potem tymczasowej kaplicy, budynków gospodarczych i całego zaplecza pomieszczeń potrzebnych do funkcjonowania nowej parafii. Dzieło Boże rośnie w trudzie, ale i w radości. Byłem świadkiem, jako pracujący w pobliskiej parafii Najświętszego Zbawiciela, wielkiej spontanicznej radości udzielającej się wszystkim zaangażowanym w to niezwykłe przedsięwzięcie. Wtedy nie wiedziałem, że po latach przybędę tu jako wikariusz.

Kapłan modlitwy i pracy

Reklama

Nadchodził powoli rok dwutysięczny. Trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa, w które wprowadził nas Jan Paweł II, miało być uczczone nowo zbudowaną świątynią w naszym mieście dedykowaną Chrystusowi Odkupicielowi. Z woli Bożej na to wydarzenie trzeba było jeszcze poczekać. historia kościoła, który ma być poświęcony 21 kwietnia br., zaczyna się od przybycia w 1997 r. do parafii drugiego jej proboszcza ks. Józefa Wagnera. Ściślej od 4 października 2002 r., kiedy to w dzień poświęcony św. Franciszkowi ks. prał. Józef Wagner symbolicznie wykopał na rozległym, pięknym placu mieszczącym się przy ul. Żubardzkiej pierwszą grudę ziemi. Tak rozpoczęła się historia kościoła „budowanego sercem”. Wcześniej dokończył budowę plebanii i wspaniałej kaplicy służącej wiernym do chwili obecnej. Przed oczami często staje mi obraz ks. Józefa z różańcem w ręku, ale i z łopatą, gdy było trzeba, pochylonego nad brewiarzem, rozmodlonego, a jednocześnie za chwilę w dresie i butach gumowych z kosiarką przed sobą, do zmroku pielęgnującego trawniki. „Kościół buduje się sercem... ważne są cegły, zaprawa, stal, ważne są na to wszystko środki, ale najważniejsze jest budowanie płynące z serca... Zajmijcie się duszpasterstwem, proszę was o to, a ja będę wznosił kościół sercem budowany”. To były słowa ks. prał. Józefa Wagnera, skierowane do nas, księży, jako najbliższych współpracowników. W swojej skromności nie wspominał, że kościół budował także przez swoje własne cierpienie. Pokonała go choroba nowotworowa, z którą się zmagał. Odszedł do Pana 28 lutego 2010 r. Świątynia budowana sercem stała w stanie surowym, przykryta ceramicznym dachem z dokończoną wieżą wyposażoną w dwa dzwony.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Życzliwość i ofiarność parafian

Trzeci proboszcz ks. Jerzy Wójcik podczas uroczystej instalacji na urzędzie w Niedzielę Palmową 2010 r. wyraził przekonanie, że jego poprzednik „poprzeczkę” postawił mu bardzo wysoko, jednak z pomocą parafian dokończy dzieła budowy. Na efekty tego zobowiązania nie trzeba było długo czekać. Wiosną po uroczystości Nawiedzenia parafii w Jasnogórskiej Ikonie pojawiły się okna w nowym gmachu, potem posadzki, instalacje, tynki, marmury, ołtarz, tabernakulum, oświetlenie, żyrandole, kinkiety, nagłośnienie, elewacja zewnętrzna, alejki, wyposażenie zakrystii i wiele prac i inwestycji, których nie da się w tej chwili wymienić, bo każdy dzień przynosi nowe plany i realizacje. Ks. proboszcz Jerzy Wójcik wspomagany życzliwością i ofiarnością parafian przez kolejne dwa lata prowadził prace nad nową świątynią parafialną. Szukał hojnych sponsorów na wszelkie sposoby. Zmagał się dzielnie z trudnościami i problemami, których nie brakowało. Widziałem nieraz zmęczenie i trud, były też nieprzespane noce, rezygnacja z krótkiego nawet urlopu czy wakacji. Nade wszystko jednak jestem cichym świadkiem jego entuzjazmu i radości, jaką teraz przeżywa. Kiedy na placu przed nową świątynią stanął drewniany krzyż, było wiadomo, że dzieło budowy dobiega końca.

Pierwszy w Roku Wiary

Reklama

We wrześniu 2012 r. Ksiądz Proboszcz spotkał się z nowym metropolitą łódzkim abp. Markiem Jędraszewskim, aby poprosić o wyznaczenie daty poświęcenia nowej świątyni. Ksiądz Arcybiskup wyznał, że jest pełen radości i wdzięczności za to, że kościół ów będzie pierwszym poświęconym przez niego w Roku Wiary w naszej archidiecezji.

Wierni już od jakiegoś czasu przygotowują się do tego ważnego wydarzenia. Istotnym elementem będą przeżywane misje święte, które poprowadzi ks. dr Leszek Pintal z Lublina. Poświęcenie nowego kościoła to nie tylko wydarzenie religijne, ale również społeczne. Parafianie czują sercem i duszą, że udział w tym wyjątkowym spotkaniu to i przywilej, i miły obowiązek, i nikogo nie powinno zabraknąć w tym momencie w kościele.

Ksiądz Proboszcz wraz z księżmi wikariuszami i parafianami serdecznie zapraszają na uroczystość poświęcenia kościoła, którego dokona abp Marek Jędraszewski 21 kwietnia o godz. 17. W tym dniu, gdy zabrzmią dzwony z wieży naszej świątyni, zabiją również mocniej nasze serca, bo przecież nasz kościół był budowany sercem i jest sercem naszej parafii i naszej wspólnoty.

Podziel się:

Oceń:

2013-03-28 12:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Przygotowują się do 450-lecia parafii

Kościo´ł w Czan´cu

Monika Jaworska

Kościo´ł w Czan´cu

Więcej ...

Prawie co czwarty maturzysta był na Jasnej Górze. Skąd przyjechało ich najwięcej?

2026-04-24 11:30
A jednak dotarli

Paweł Zadrożny

A jednak dotarli

O tym, że nie chcą „zasiedzieć się na kanapie”, ale iść z nadzieją i pasją w życie zapewniali tegoroczni maturzyści. W drodze do matury „przez Jasną Górę przeszło” ponad 75 tysięcy uczniów. To więcej niż rok temu. Najliczniejszą grupą byli maturzyści diecezji tarnowskiej - przyjechało 7 tys. 807 uczniów. Pielgrzymki na Jasną Górę to czas modlitwy o dobre życiowe wybory, ale i doświadczenie wspólnoty. Młodzi prosili o spokojną przyszłość dla Polski, bo jak twierdzą „maturę zdaje się po coś, a nie po to, żeby iść na wojnę”.

Więcej ...

Zapomniana wizyta

2026-04-25 08:52
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

W ostatnich dwóch tygodniach papież Leon XIV odbył podróż do Afryki. Bez fajerwerków. Bez medialnego szumu. Bez stałego paska „breaking news”. A jednak powiedział tam rzeczy, które – jeśli potraktować je serio – dotykają samego rdzenia świata, w którym żyjemy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Pasterz i bolesna strata. Bp Artur Ważny o tragicznej...

Kościół

Pasterz i bolesna strata. Bp Artur Ważny o tragicznej...

Nowenna do św. Józefa Rzemieślnika o znalezienie dobrej...

Wiara

Nowenna do św. Józefa Rzemieślnika o znalezienie dobrej...

Nasza Katecheza - odc. 1 - W którym momencie chleb i wino...

Niedziela Wrocławska

Nasza Katecheza - odc. 1 - W którym momencie chleb i wino...

„Przecież ja byłem taki sam, jak wy...”. Śmierć...

Wiadomości

„Przecież ja byłem taki sam, jak wy...”. Śmierć...

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy...

Kościół

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy...

Odeszli do Pana tego samego dnia. Zmarli dwaj bracia...

Kościół

Odeszli do Pana tego samego dnia. Zmarli dwaj bracia...

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Kościół

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wiara

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju