Reklama

Niedziela Świdnicka

Z wizytą u jezuitów

Marta Kilian

Zakon Jezuitów w Kłodzku boryka się z takimi samymi problemami, jak każdy inny zakon w naszym kraju. Klasztor i kościół wymagają remontu, jednak ojcowie nie załamują rąk. Zdają sobie sprawę z tego, że społeczność, w jakiej służą ludziom i Bogu, jest niezamożna. Sami ślubowali ubóstwo i w takim duchu żyją. Dawniej zakon słynął ze szkół, edukował, obecnie pełni funkcję duszpasterską. Jednak o Towarzystwie Jezusowym znów zrobiło się głośno, a wszystko za sprawą wyboru nowego papieża - Franciszka - który także jest jezuitą.

Rys historyczny

Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny jest najstarszym zachowanym kościołem w Kłodzku. Ponad 600-letnie dzieje kościoła są pasjonującą historią, którą można dostrzec właśnie w architekturze i wyposażeniu wnętrza świątyni. Czescy jezuici przybyli do Kłodzka w 1624 r., wykupili od joannitów kościół i do miasta ściągnęli wybitnych artystów, którzy stworzyli przepiękne dzieła.

- Poprzez sztukę chciano przedstawić prawdy wiary katolickiej. Dążono do tego, by pokazać w prosty i czytelny sposób, czym różni się wiara katolicka od protestanckiej. Poprzez taką formę architektury jezuici ukazywali ortodoksję kościoła katolickiego. Rozpoczęli także budowę szkoły, dzisiejszego Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego - wyjaśnia o. Wojciech Koszyk, wikariusz pracujący w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny w Kłodzku.

Zakonnicy z Towarzystwa Jezusowego do miasteczka przybyli w czasie, kiedy na terenach Kotliny panowała reformacja protestancka. Założyli szkołę, bo chcieli przez wykształcenie przeciwdziałać reformacji. Po kasacji zakonu w 1776 r. utracili prawa do prowadzenia szkoły w mieście. W czasie, kiedy w 1814 r. został im przywrócony zakon, nie odzyskali placówki. Po powrocie do Kłodzka zajmowali się już tylko typową działalnością duszpasterską i rekolekcyjną. Wyjeżdżali i głosili prawdę Bożą w całej Kotlinie Kłodzkiej.

Reklama

- Polscy jezuici do miasta przyjechali po II wojnie światowej. Zamieszkali w klasztorze, który już wcześniej zajmowany był przez zakon - opowiada ojciec Wojciech. - Pierwotnie założono, że Towarzystwo Jezusowe powróci na swoje dawne tereny. W tamtych czasach na tzw. Ziemiach Odzyskanych brakowano kapłanów, te braki starano się uzupełniać, by jak najszybciej zorganizować życie duszpasterskie, bo ludzie, którzy przybywali z Polski Centralnej i ze Wschodu potrzebowali duchownych i troski duszpasterskiej.

Zasady

Jezuici mają żyć w ubóstwie.

- Mamy osiągnąć złoty środek - tłumaczy jezuita.

- Nacisk w zakonie położony jest na ewangelizację, zatem, by kontynuować dzieło naszego patrona, musimy odwoływać się do największych środków. Natomiast zawsze zachęcano nas do ubóstwa. Nie możemy gromadzić środków pieniężnych, nie możemy mieć też własności prywatnej.

Towarzystwo Jezusowe zostało założone w głównej mierze do walki z reformacją, by bronić i rozszerzać wiarę oraz naukę Kościoła katolickiego, przede wszystkim przez publiczne nauczanie, ćwiczenia duchowe, edukację i udzielanie sakramentów. Wszędzie, gdzie pojawiają się jezuici, muszą działać na chwałę Boga, a także mają służyć ludziom.

Szkolnictwo

Dziś jezuici w Kłodzku nie prowadzą żadnej szkoły. Uczą, katechizują, jednak nie edukują już tak jak dawniej. Na ziemi kłodzkiej zakon pełni obecnie funkcję duszpasterską i rekolekcyjną.

- Wyjeżdżamy z rekolekcjami. Mamy kilka kościołów filialnych, które przynależą do naszej formacji - wymienia zakonnik.

- Były już przeprowadzone rozmowy z władzami naszego zakonu, by powrócić do formacji edukacyjnej. Wraz z rozmowami pojawił się pomysł przejęcia dawnej szkoły, jaka należała do jezuitów. Mam na myśli dzisiejsze liceum ogólnokształcące. Od strony władzy państwowej jest pewnego rodzaju opór, bo istnieje obawa, że w momencie przejęcia szkoły przez zakon, część nauczycieli i personelu zostałoby bez pracy. Pojawił się także pomysł podzielenia placówki pomiędzy jezuitów i świeckich. Jezuici niedawno przejęli szkołę w Krakowie, która natychmiast została zapełniona młodzieżą, bo istnieje zapotrzebowanie na szkoły katolickie. Rodzice chcą, by ich dzieci były wychowywane w duchu religii katolickiej, by w trakcie swojej edukacji były wyposażane w kręgosłup moralny. Szkoły jezuickie prowadzone są na bardzo wysokim poziomie. Wiadomo, jak obecnie jest z naszym szkolnictwem. W placówkach kościelnych jest dyscyplina, prestiż, a także kładziony jest duży nacisk na naukę.

Reklama

Powołania zakonne

Rocznie w szeregi zakonników jezuickich wstępuje 5-6 braci.

- Nie są to zawrotne liczby, jednak od lat notujemy stałą liczbę powołanych - mówi ojciec Wojciech. - W Polsce, jeżeli chodzi o powołania zakonne, nie jest jeszcze tak źle, jak w innych krajach.

Jednak spekuluje się, że po wyborze na Stolicę Apostolską Papieża jezuity do drzwi Towarzystwa Jezusowego zapuka więcej chętnych.

- Jest jeszcze za wcześnie, by wyrokować - odpowiada na sugestie mediów ojciec. - Niewątpliwie dla zakonu to wielki zaszczyt, bo papież Franciszek, jest pierwszym jezuitą w historii, który pełni funkcję Głowy Kościoła. Mówi się o „efekcie św. Franciszka”. Jest to mężczyzna czysty ewangelicznie, to bardzo charyzmatyczna postać. O ks. Jorge Mario Bergoglio słyszałem jeszcze podczas poprzedniego konklawe, że był jednym ze znaczących kandydatów na papieża. Już wtedy czytałem, że jeździ komunikacją miejską, że jest postacią bardzo autentyczną. W czasie ostatniego konklawe nikt nie spodziewał się, że jego kandydatura jest brana pod uwagę. Zrobił wszystkim bardzo miłą niespodziankę. Pan Bóg widzi szerzej i głębiej, dlatego bardzo często nas zaskakuje. Prestiż dla naszego zakonu z wyboru takiego papieża jest wielki. Po wyborze nowego papieża często do naszego klasztoru dzwoniono i proszono o komentarz w sprawie konklawe i wyboru. Od tego czasu zainteresowanie jezuitami bardzo wzrosło. Czy to nam przysporzy powołań kapłańskich? Trzeba się o to modlić.

Reklama

Wybór Papieża jezuity

- Było to czas Wielkiego Postu i prowadziłem rekolekcje w Lewinie Brzeskim k. Wrocławia - wspomina kłodzki jezuita. - Kiedy dowiedziałem się, że to jezuita, bardzo się ucieszyłem, podobnie jak cała moja rodzina, znajomi z Oazy, każdy gratulował nam, bo utożsamiał nowego Papieża z naszym zakonem. Nie znaliśmy wcześniej jakoś dobrze kard. Bergoglio, być może odległość, jaka nas dzieli od Argentyny, utrudniła dotarcie informacjom o tak niesamowitej postaci, a może skromność tego jezuity nie pozwalała na większy rozgłos. Zobowiązaliśmy się jako zakon modlić się za Papieża i wspierać go. Z całą pewnością swoją postawą będzie rachunkiem sumienia dla kapłanów, jezuitów, że można XXI wieku żyć autentycznością Ewangelii, co nie jest wygodne, bo człowiek przyzwyczaja się do luksusu, a samochody czy domy nie są najważniejsze. Na dłuższą metę to właśnie nie jest istotne, bo liczy się to, czy pozostawimy po sobie ślady miłości.

Problemy kłodzkich jezuitów

Kotlina Kłodzka jest położona na górzystym terenie, na którym brakuje większych przedsiębiorstw, stąd duże bezrobocie, które przekłada się na ogólne samopoczucie mieszkańców.

- Mieszkamy na terenie ubogim, gdzie ludzie nie mają pracy, a społeczność boryka się z najróżniejszymi problemami - opowiada ojciec Wojciech. - Ta sfera ubóstwa jest większa niż w innych większych miastach, w których przemysł jest rozwinięty. Tam, gdzie jest praca, tam jest życie. Mieszkańcy migrują w poszukiwaniu chleba. W Kłodzku jest dużo pustostanów. Młodzi nie wracają po studiach, najczęściej pozostają w miastach studenckich, wyjeżdżają za granicę. Mimo to wierni są bardzo sympatyczni, otwarci, co jest ważne. Nasze problemy nie różnią się od problemów w innych miejscach w Polsce. Pracy w zakonie nam nie brakuje, w szczególności, kiedy zbliżają się święta. Zauważamy różnicę, kiedy przez konfesjonał i nasz kościół przewija się znacznie więcej wiernych niż na co dzień. Takich tłumów życzyłbym nam na co dzień, a nie tylko od święta, bo Bóg czeka na nas każdego dnia i pamięta o nas zawsze - mówi na zakończenie wikariusz.

2013-07-24 09:52

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Bez lęku czekał na śmierć - pogrzeb ks. kan. Stanisława Czachora

Msza św. pogrzebowa ks. kan. Stanisława Czachora

YT

Msza św. pogrzebowa ks. kan. Stanisława Czachora

W czasie stale rozprzestrzeniającej się pandemii śmiercionośnego wirusa, pożegnano kapłana – ks. Stanisława Czachora, który przed laty ofiarnie służył w wspólnocie w Kłodzku.

Więcej ...

Kuria w Kielcach bada sprawę w związku ze zmianą barwy komunikantu w kościele w Topoli

2022-12-04 16:19

davideucaristia/pixabay.com

W związku z wydarzeniami w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Topoli w powiecie kazimierskim, w diecezji kieleckiej - gdy włożony do naczynia z wodą komunikant zmienił barwę, kuria w Kielcach wydała specjalne oświadczenie.

Więcej ...

Kraków: dominikańska akcja “Ciacho za ciacho” zbliża się wielkimi krokami

2022-12-07 17:55

Adobe.Stock

Już 11 grudnia odbędzie się kolejna edycja akcji charytatywnej “Ciacho za ciacho” organizowanej przez Dominikańskie Duszpasterstwo Akademickie “Beczka”. Inicjatywa ta powstała w 2003 roku. Wydarzenie najczęściej odbywa się cyklicznie, dwa razy do roku, przed Wielkanocą oraz przed Bożym Narodzeniem, w klasztorze oo. dominikanów w Krakowie Całkowity dochód z akcji zawsze jest przeznaczany na wsparcie organizacji niosących szeroko rozumianą pomoc potrzebującym.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Niepokalanie poczęta. Co to znaczy?

Wiara

Niepokalanie poczęta. Co to znaczy?

Godzina Łaski

Kościół

Godzina Łaski

Maria czy Maryja?

Wiara

Maria czy Maryja?

Kuria w Kielcach bada sprawę w związku ze zmianą barwy...

Niedziela Kielecka

Kuria w Kielcach bada sprawę w związku ze zmianą barwy...

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły...

Kościół

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły...

Wiara na medal

Wiara

Wiara na medal

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Wiara

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Abp Pawłowski nuncjuszem w Grecji

Kościół

Abp Pawłowski nuncjuszem w Grecji

Rzeczpospolita:  Wojtyła do księdza pedofila: każde...

Kościół

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde...