Reklama

Z życia do życia

Arturo Mari, Adam Bujak/Biały Kruk

Liturgiczne wspomnienie Jana Pawła II miało i ma wyjątkowe znaczenie dla wielu Polaków. Szczególnie, jeśli mieli okazję spotkać się z nim osobiście. To tak, jakby ocierali się o świętość

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wspomnienie tegoroczne ma jeszcze dodatkowe znaczenie. To przecież ostatni raz Kościół w Polsce będzie niejako monopolistą w oddawaniu czci temu wielkiemu Papieżowi. Od momentu jego kanonizacji na całym świecie katolicy wpiszą do kalendarza tę wyjątkową datę: Jan Paweł II zostanie ogłoszony świętym Kościoła powszechnego. W jego liturgiczne wspomnienie dzwony kościelne wezwą do modlitwy mieszkańców Krakowa, ale też Singapuru czy Manili na Filipinach.

Świadectwo świętości

Na pewno kanonizacja Jana Pawła II będzie okazją, by podjąć dyskusję na temat sensu wynoszenia świętych na ołtarze. Po raz kolejny pojawią się opinie teologów mówiące o sensie procesu czy o znaczeniu cudu. Są jednak osoby, dla których kanoniczne procedury czy wymogi odnoszące się do kanonizacji nie mają najmniejszego znaczenia. Takiego zdania jest osobisty fotograf m.in. Jana Pawła II Arturo Mari. W wywiadzie udzielonym „Niedzieli” z okazji beatyfikacji Papieża Polaka podkreślił bardzo wyraźnie, że niespecjalnie przejmują go formalne aspekty beatyfikacji. - Przez wiele lat byłem naocznym świadkiem jego świętości każdego dnia - powiedział.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podobnego zdania są inni, którzy albo wpatrywali się w jego świętość, albo jej doświadczyli. Jak choćby chorzy na trąd w jednym z afrykańskich krajów, których Papież nie tylko z czułością dotykał, ale nawet całował ich rany.

Reklama

Z pozoru mogłoby się wydawać, że Papież nie zrobił niczego spektakularnego, co mogłoby mu otworzyć drogę do świętości. Być może nawet niektórych dziwi fakt, że w perspektywie historycznej mieliśmy do czynienia w jego przypadku z wyjątkowo szybkim tempem wynoszenia go na ołtarze.

Warto jednak przypomnieć sobie chociażby atmosferę dni, które trzeba było przeżywać w czasie choroby Jana Pawła II i tuż po jego śmierci. Niespotykany smutek i niemal globalne poczucie osierocenia mówiły same za siebie. Tak więc można zaryzykować twierdzenie, że skoro odchodzenie do wieczności jednego człowieka potrafiło zaabsorbować cały świat, mieliśmy do czynienia z człowiekiem wyjątkowym. Jeśli do tego faktu dołoży się jeszcze wszystko, co zrobił i powiedział, nie wyłączając stylu, pełnego ludzkiego dobra i ciepła, pytanie o świętość może się okazać zbędne.

Święty przywraca wstyd

Pytania o świętość muszą się jednak pojawiać i na pewno będą się pojawiać w najbliższej przyszłości. Święci są po to, by nas zawstydzali. Te słowa wypowiedział nie kto inny, ale właśnie Jan Paweł II. Odpowiadając zatem na wyzwanie, które staje przed dziennikarzem w momencie bliskiej perspektywy liturgicznego wspomnienia - należałoby jakoś skomentować to wydarzenie i jego głównego bohatera. Zwykle też w takich sytuacjach publicysta powinien zachować swoisty dystans i bronić się przed patosem. Chciałbym jednak odejść od tych standardów dziennikarskiego rzemiosła i spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie, czym dla mnie osobiście jest świętość Jana Pawła II.

Reklama

Jeśli zatem święci mają nas zawstydzać, to Karol Wojtyła w pierwszym rzędzie może zawstydzić nas - kapłanów, np. z powodu tego, jak odprawiamy najświętsze obrzędy. Pamiętając jego skupienie i wyraz twarzy podczas Eucharystii, nie sposób nie uderzyć się w piersi.

Na pewno też świętość Jana Pawła II musi nas zawstydzać z ogromnym szacunkiem do ludzkiej godności, jakim się charakteryzował. Choć w swoim nauczaniu bywał radykalny, choć czasem nawet podnosił głos, nikt nie czuł się osobiście dotknięty, nikt nie czuł się urażony. Papież doskonale wiedział, że Ewangelii nie można głosić napastliwym językiem, bo taki język byłby kompromitacją orędzia, które głosi.

Osobiście jednak najbardziej jestem wdzięczny Janowi Pawłowi II za świadectwo odchodzenia. Do dziś pamiętam znamienne słowa z Listu do ludzi w podeszłym wieku. Już wtedy, przed laty, napisał słowa, które miały być jego egzaminem: „Wielką nadzieją, wielką radością napawa mnie myśl o chwili, w której Bóg powoła mnie z życia do Życia”.

Papież nie panikował wobec zbliżającego się końca. Zrezygnował z tzw. uporczywej terapii, jakby chciał dać instruktarz bioetycznych drogowskazów, które można wyczytać z jego dokumentów.

Ktoś mógłby tu zasiać wątpliwości, że może jednak Papież nie przeczuwał swej śmierci, ale przecież wiemy, że w jego apartamencie pojawiali się do ostatniej chwili najbliżsi współpracownicy. Przychodzili po to, by się pożegnać.

Warto jeszcze raz wsłuchać się w słowa, które wypowiedział kard. Joseph Ratzinger na pogrzebie Jana Pawła II: „Dla nas wszystkich pozostaje niezapomnianym, jak w ostatnią Niedzielę Wielkanocną swego życia, naznaczony cierpieniem, jeszcze raz ukazał się w oknie Pałacu Apostolskiego i po raz ostatni udzielił błogosławieństwa «Urbi et orbi». Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi teraz w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi. Tak. Błogosław nam. Ojcze Święty”.

W obliczu beatyfikacji słowa te nabrały nowego znaczenia. W obliczu zbliżającej się kanonizacji znów nabierają nowego sensu. Papież niejako otwiera to okno szerzej, na oścież, tak, by to błogosławieństwo ogarnęło cały świat.

Podziel się:

Oceń:

2013-10-15 11:25

Wybrane dla Ciebie

Jakie książki czyta abp Galbas? Lektura jako propozycja na wakacje

2026-08-07 08:44
Abp Adrian Galbas

BP KEP

Abp Adrian Galbas

Żałuję, że mam mało czasu na czytanie, aczkolwiek każdą wolną chwilę na to wykorzystuję i bardzo zachęcam do tego, żebyśmy czytali dużo literatury pięknej – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas. Czytanie wartościowych książek to dobra propozycja na wakacje.

Więcej ...

Znamy program wizyty Leona XIV we Francji

2026-08-07 12:07
Pod koniec września Papież odwiedzi Francję

Vatican Media

Pod koniec września Papież odwiedzi Francję

Paryż i podparyska miejscowość Saint-Denis, Lourdes oraz Metz, czyli rodzinne strony Czcigodnego Sługi Bożego Roberta Schumana, orędownika chrześcijańskiej Europy – to miasta, które podczas czterodniowej wizyty apostolskiej (25-28 września br.) odwiedzi we Francji Leon XIV. Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej opublikowało dziś program papieskiej podróży. Znamy też towarzyszące jej logo i hasło - pisze Vatican News.

Więcej ...

Dolnośląskie/ 15-latek zaatakowany ostrym przedmiotem. Sprawcą jest poszukiwany

2026-08-07 21:35

Adobe Stock

15-latek został zraniony ostrym przedmiotem w piątek wieczorem przy ul. Księcia Bolka w Kamiennej Górze. W poważnym stanie trafił do szpitala. Policjanci szukają sprawcy lub sprawców zdarzenia i zabezpieczają dowody w tej sprawie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Jakie książki czyta abp Galbas? Lektura jako propozycja...

W wolnej chwili

Jakie książki czyta abp Galbas? Lektura jako propozycja...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....