Reklama

Niedziela Małopolska

Niewidoczni

Niedziela małopolska 42/2013, str. 6-7

Andrzej Mikulski

Budowa Centrum „Nie lękajcie się!” oraz Sanktuarium bł. Jana Pawła II nie zwalnia tempa. Po ogłoszeniu przez kard. Stanisława Dziwisza Nowenny Miesięcy przed kanonizacją Ojca Świętego, pielgrzymów wciąż przybywa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Obserwujemy wznoszącą się coraz wyżej dzwonnicę, prace wykończeniowe przy elewacjach, dopracowywanie szczegółów wewnątrz budynków. Tego wielkiego przedsięwzięcia nie udałoby się jednak kontynuować, gdyby nie osoby, które pieczołowicie oddają się powierzonym sobie zadaniom. Nie tylko wywiązują się z umów, ale dają dużo więcej – w swoją pracę wkładają serce, czas, poświęcenie. Dziś przedstawiamy „Niewidocznych” – ludzi, których anonimowa praca przynosi piękne owoce, jakie możemy oglądać w budowanym sanktuarium.

Ludzie dobrej woli

– Kiedy ktoś przychodzi do kościoła relikwii czy budynków Centrum, nie zawsze może zdaje sobie sprawę z ilości wykonanych tu prac – mówi architekt Andrzej Mikulski, autor projektu Centrum i Sanktuarium bł. Jana Pawła II. – Gdyby jednak przyjrzeć się z bliska, bardziej wprawione oko dostrzeże, że wykończenia poszczególnych miejsc wymagały naprawdę niezwykłego zaangażowania wielu ludzi. Przecież nikt w umowach z wykonawcami nie zapisał, że kamienne narożniki muszą być wykonane z jednego kawałka wapienia, a np. szalunki w kolorowym betonie będą wykonane tak starannie. A jednak wykonawcy dołożyli i wciąż dokładają starań, by dzieło poświęcone Ojcu Świętemu nie tylko wyglądało na dobrze zrobione, ale by rzeczywiście takie było.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Architekci, konstruktorzy i wykonawcy od kilku już lat współpracują ze sobą, tworząc wyjątkowy pomnik dla Jana Pawła II. – Wiem, że jest wielu ludzi, którym należy podziękować za ich wkład i oddanie w tej pracy – mówi architekt. – Pracy, która często zabiera dodatkowy czas, która nieraz wymaga szybkiego dostosowywania się do nieoczekiwanych zmian. Bez ich dobrej woli nie udałoby się to. Pozwolę sobie zatem wymienić kilka osób, których praca i zaangażowanie stanowią wielką wartość budowanego sanktuarium, choć na pewno – niestety – nie jestem w stanie wymienić wszystkich... – mówi Andrzej Mikulski.

Dla Papieża i... dla Krakowa

Warto zauważyć, że większość zaangażowanych w budowę ekip to firmy rodzinne. Wielu budowniczych i majstrów pochodzi z Krakowa i okolic, głównie z Małopolski. I nawet jeśli ci ludzie zamieszkali w innych miastach Polski, to wracają tu jak do korzeni, a swoją pracą chcą zostawić coś nie tylko dla Papieża, ale i dla Krakowa.

– Ogromną pracę wykonuje Bogusław Skolak wraz z całą swoją firmą kamieniarską ze Strzegomia – mówi Mikulski. – Przygotowuje takie kamienne elementy, które w najdokładniejszym stopniu odzwierciedlą projekt, który, co warto zaznaczyć, wciąż się rozwija i stawia nieoczekiwane i wciąż nowe wyzwania przed kamieniarzami. Wszystkie materiały są precyzyjnie obrabiane z elementów blokowych, a ilość elementów niepowtarzalnych sięga 80 proc., co z pewnością stanowi ewenement w skali całej Polski. To elementy narożne, rzeźbione gzymsy, parapety, portale, szpalety okienne – elementy podkreślające szlachetność i wagę tego miejsca. Piotr Stopyra, odpowiadający wraz z zespołem za montaż kamiennych elewacji, dokłada starań, by wszystkie elementy znalazły się na swoim miejscu w budynku. Ekipa panów Skolaka i Stopyry to jedna z najlepszych drużyn, z jakimi dane mi było współpracować – mówi architekt.

Wyczarowane z drewna

Reklama

– Chylę czoła także przed pracą Jana Pęcka z Krzczonowa i pracowników jego firmy stolarskiej – kontynuuje mój rozmówca. – Wszystkie drzwi, ławki, sedille, okna, meble w zakrystiach i konfesjonały, są dziełem pana Pęcka i jego zespołu. Pan Jan z dbałością o szczegóły potrafi z drewna wyciąć i wyrzeźbić cuda! Podziwiam go za ogromną precyzję, rzemieślnicze i twórcze podejście, a przy tym za niezwykłą pogodę ducha i energię, która udziela się osobom z nim współpracującym. Niezwykła jest też u pana Jana jego umiejętność słuchania innych i zaangażowanie w pracę, a także to, że do ostatniej możliwej chwili zastanawia się, co zrobić, aby efekt był najlepszy. Bardzo się cieszę, że dane nam jest wspólnie pracować – dodaje architekt.

Beton – jak kamień i drewno

Wewnątrz kościoła mamy do czynienia ze skomplikowanymi sklepieniami, wykonanymi metodą barwionego betonu architektonicznego. – Ta metoda polega na zastosowaniu specjalnych szalunków; po zdjęciu formy, elementy betonowe (sklepienia, belki, słupy) pozostają w takim kształcie, w jakim zostały wylane – wyjaśnia architekt. – Wykonujący te szalunki nie może popełnić błędu, bo nie ma tynku ani farby, która może pokryć ewentualne usterki. Kształty są naprawdę oryginalne i trudne w przygotowaniu, a wykonywane są w warunkach polowych, w deszczu, zimnie, na mrozie. Szczególne podziękowanie i wyrazy uznania należą się Andrzejowi Dudzie, właścicielowi firmy POLBAU (generalnemu wykonawcy budowy) – mówi A. Mikulski. – Mam wielki szacunek dla pana Dudy za jego zaangażowanie, za to, że żyje tym projektem i za to, że pozwala swoim pracownikom na budowie (a jest ich ponad stu) dopracowywać nieraz drobne szczegóły, co oczywiście sporo kosztuje, ale przez co efekty ich pracy są wyjątkowe. Widać, że pan prezes Duda i budowniczowie Domu bł. Jana Pawła II robią to nie tylko ze względów zawodowych, ale chcą podarować Ojcu Świętemu coś cennego od siebie.

Codzienny trud

Reklama

Kierownikiem budowy sanktuarium jest inż. Andrzej Mirek, zaś Józef Baniak – kierownikiem robót budowlanych. Staranność i zaangażowanie tych osób jest wielkie. Także codzienny trud anonimowych majstrów, głównie cieśli, zbrojarzy, murarzy, których nie sposób wymienić wszystkich z nazwiska, zasługuje na wielkie uznanie i wdzięczność. To praca fizycznie bardzo ciężka, a oni wykonują ją starannie przez lata. To jest praca godna podziwu.

Warto również zauważyć fachowe przygotowanie dekarzy z firmy prowadzonej przez Marię Kaspszyk z Krakowa, która wykonuje pokrycie dachu kościoła bł. Jana Pawła II. Stopień skomplikowania tych robót był i jest ogromny, a nietypowe obróbki blacharskie są przez dekarzy wykonywane dokładnie i fachowo.

Włożyli serce

– Modląc się w kaplicach kościoła, spojrzymy czasem na posadzkę – to dzieło pana Marka Żbika i jego firmy spod Krzeszowic – mówi A. Mikulski. – Także i on, można powiedzieć, stawał na głowie, aby rysunek posadzki w kolejnych kaplicach był indywidualny, staranny, aby mógł się podobać, i aby efekt był na miarę Sanktuarium bł. Jana Pawła II.

Posadzki zewnętrzne to z kolei owoc pracy firmy Aleksandra Szymonika. I tutaj, choćby przy placu między Wieżą a Instytutem, rozwiązania wykonawcze są niestandardowe, a efekt zaangażowania całego zespołu już niebawem będzie można oglądać.

Wszystkie elementy elektryki – to wynik pracy i zaangażowania zespołu inż. Bogusława Dziedziaka z Krzeszowic. – Być może mało kto zdaje sobie sprawę, jak wiele problemów w realizacji nietypowych rozwiązań, także w tej branży, generuje taki projekt – wyjaśnia architekt. – Ilość korekt, choćby zmian lokalizacji lamp, latarni, które zespół Dziedziaka wprowadza na bieżąco dla uzyskania ostatecznego efektu, jest wyrazem dużego zaangażowania całej ekipy – dodaje.

Reklama

Warto wspomnieć o Waldemarze Wesołowskim z Krakowa – rzeźbiarzu i jego ekipie, która wykonała ołtarze, ambony, a kropielnicę w głównym przedsionku podziwiać będzie można już wkrótce. – Elementy stalowe, poręcze i balustrady to z kolei dzieło ślusarza Roberta Czekaja spod Wieliczki. Ukoronowaniem jego prac jest wyjątkowy w swoim wyrazie krzyż na kościele. Będzie ich jeszcze kilka – jeden zwieńczy wieżę, drugi zaznaczy wejście do świątyni. Natomiast tabernakulum i kraty sufitów kościoła dolnego to efekt pracy rzemieślników z firmy pana Słowika z Krakowa. Oni wykonali też konstrukcję głównych drzwi, do których piękne płaskorzeźby stworzył Józef Polewka.

Pochyleni nad rysunkami

Na koniec kilka słów o konstruktorach i architektach, którzy współtworzą Sanktuarium bł. Jana Pawła II. – Inżynierowie Jarosław Jasiński i Bartłomiej Zdziech – konstruktorzy – zasługują na wyjątkowe wyrazy uznania za rzetelność, fachową wiedzę i czas, często nadgodzinowy i weekendowy, który przeznaczyli na pracę nad projekem – mówi Andrzej Mikulski. – Ich poświęcenie i oddanie serca temu dziełu nie może być zapomniane. Niezwykle trudne było także przygotowanie projektu instalacji w taki sposób, by system nie był widoczny, ale by działał skutecznie. Centrum zawdzięcza to pracy firmy państwa Eweliny i Grzegorza Ojczyków. Chcę także podziękować moim najbliższym współpracownikom z biura projektowego: Katarzynie Sepielak, która włożyła wiele serca, czasu i dobrego ducha w projekty wnętrz sanktuarium, inżynierom architektom – Andrzejowi Jabłońskiemu, Maciejowi Faberowi, Selenie Guzik za talent, zaangażowanie i wykonanie projektów niezliczonych detali kościoła, a Tomaszowi Moskalowi i Wojciechowi Cichoniowi za codzienną wytrwałość i konsekwencję przy skomplikowanym i niezwykle ciekawym projekcie Muzeum – nie kryje uznania architekt.

Pomnożone talenty

Jak widać, dzieło budowy sanktuarium bł. Jana Pawła II w jakiś szczególny sposób wypełnia przesłanie i nauczanie Ojca Świętego, które można streścić jego słowami: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”. Budowniczowie Sanktuarium zdają sobie z tego sprawę i powierzone sobie talenty pomnażają Bogu na chwałę i ludziom na pożytek.

Podziel się:

Oceń:

2013-10-18 11:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Nadwiślańska Matka

Figura Matki Bożej Hebdowskiej w ołtarzu głównym w otoczeniu
papieskich wot

WD

Figura Matki Bożej Hebdowskiej w ołtarzu głównym w otoczeniu papieskich wot

Pierwsi norbertanie sprowadzeni zostali z czeskiego Strachowa za czasów Bolesława Kędzierzawego przez rycerzy Strzeżysława i Wrocisława w 1146 r. Wraz z zakonnikami przybyły siostry norbertanki, które jednak z czasem przeniosły się na Zwierzyniec obok Krakowa.

Więcej ...

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Jezus i św. Marta

Adobe Stock

Jezus i św. Marta

Święta Marto, przyjaciółko Jezusa, kobieto wiary i ufności, patronko spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych, przychodzimy do Ciebie z naszymi troskami, lękami i cierpieniami. Ty doświadczyłaś bólu po śmierci brata Łazarza, a jednocześnie usłyszałaś z ust Chrystusa słowa: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”. Wstawiaj się za nami, abyśmy nawet w najciemniejszych chwilach nie tracili nadziei i ufali Bożej miłości.

Więcej ...

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25
Bukayo Saka

PAP/EPA

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Mundial 2026: Po meczu o 3. miejsce... wspólna modlitwa...

Wiara

Mundial 2026: Po meczu o 3. miejsce... wspólna modlitwa...

33 lata temu Papież poświęcił mały kościółek Matki...

Jan Paweł II

33 lata temu Papież poświęcił mały kościółek Matki...

Mundial 2026. Ferran Torres, zdobywca zwycięskiego gola:...

Wiara

Mundial 2026. Ferran Torres, zdobywca zwycięskiego gola:...

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Wiara

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Kościół

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Wiara

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Aspekty

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...