Reklama

Pomóżmy spełnić marzenie

Monika Machniewicz-Nowak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest częstochowianką z pochodzenia. Absolwentką częstochowskiego Liceum im. Henryka Sienkiewicza, a obecnie studentką III roku Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, na Wydziale Zarządzania Sportem i Turystyką, specjalność: zarządzanie w fizjoterapii i sporcie osób niepełnosprawnych.

Jest wyjątkowo piękna, inteligentna, bystra i – jak sama przyznaje – uparta. Ma w sobie ogromną radość życia, olśniewa uśmiechem... Kocha sport. Wszelki rodzaj ruchu: kiedyś pływała, jeździła konno, trenowała tenis stołowy – była nawet w narodowej kadrze, jeździła na turnieje, w tym międzynarodowe. I to wszystko… z jedną ręką.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bo Marzena urodziła się z nowotworem mięśni – tzw. mięsakiem. Gdy miała zaledwie 9 miesięcy, amputowano jej rączkę. Już jako niemowlak kilka razy wywinęła się śmierci. Lekarstwa były za mocne, ona za mała. Dziś przyznaje, nie bez żalu, że gdyby lekarze wówczas zdiagnozowali ją prawidłowo, straciłaby jedynie dłoń z nadgarstkiem, a tak ucięli dużo więcej.

Reklama

Całe życie chorowała. W ciągu 20 lat – każdego roku w szpitalu. W dzieciństwie szpital był jej drugim domem. Bo na tej pierwszej amputacji się nie skończyło. Docinano tę biedną rękę jeszcze wiele razy. Po kawałku. Ostatnia amputacja, źle przeprowadzona, powoduje teraz nieustanny ból. Ostro ucięta kość przebija skórę. Sytuacja powtarza się i nic nie można poradzić. Przyzwyczaiła się, że ból jest jej towarzyszem. Jak brat bliźniak. Gdy miała 10 lat, po kolejnym zabiegu nie umiała już chodzić. Organizm zaprotestował radykalnie. Patrzyła na swoje kolano i nie potrafiła przypomnieć sobie, co trzeba zrobić, żeby się zgięło. Mama brała ją więc pod pachę i uczyła stawiać kroczki jak raczkującego malucha. – Za wiele było tych znieczuleń, narkoz, zabiegów – mówi dzisiaj.

Nie wolno jednak pamiętać tylko tego, co zasmuca, co sprowadza złe wspomnienia. Marzena jest w tej chwili wyleczona z raka, choć zawsze będzie w grupie najbardziej zagrożonych. To daje jej zupełnie inną perspektywę. Chwyta się dobra, szuka nadziei, punktów zaczepienia na przyszłość. Czegoś, co będzie pomostem do lepszego życia. I znalazła.

– Odkąd pamiętam, chodziłam na różne rehabilitacje i rodzice walczyli, aby brak lewej kończyny nie wpływał w znaczny sposób na moją postawę. Mimo tego nie udało się całkowicie uniknąć konsekwencji mojej asymetrii. Nigdy nie chciałam nosić protezy, ponieważ była ciężka i bardzo mnie ograniczała – no to mam za swoje! Teraz wszystko zaczęło wychodzić. Ciągłe bóle głowy, omdlenia, bóle kolan, skrzywienie kręgosłupa, zanikanie mięśni – to tylko początek tego, czego mogę jeszcze uniknąć. Aby tego dokonać, muszę zadbać o odpowiednie obciążenie kręgosłupa, czyli najprościej rzecz ujmując – powinnam nosić protezę.

Marzenie potrzebna jest proteza nowej generacji, czyli taka, która odbiera impulsy wysyłane przez mięśnie. W jej przypadku byłaby domontowana do kikuta. Ta szansa ma jednak konkretną cenę – 260 tys. zł.

Reklama

– Widziałam taką protezę – na samo wspomnienie dziewczyna promienieje. – Wygląda jak ręka żywego człowieka. Dłoń potrafi zrobić kilka rzeczy: chwytać przedmioty, trzymać kubek, wziąć w palce długopis. Poryczałam się, jak mi ją prezentowano…

Marzena pozostaje pod opieką Fundacji „Promyk Nadziei”, która energicznie zabiega o zebranie funduszy na protezę. Namawia Marzenę do udziału w dużych spotkaniach, podczas których będzie mówić o sobie.

Marzena jest najlepszym ambasadorem własnej sprawy. Rozdaje, gdzie się da, ulotki z prośbą o 1 proc. dla siebie. To jak toczenie własnej wojny z czasem. Na protezę trzeba bowiem uzbierać w tym roku. Czekanie tylko pogarsza jej stan. Na Facebooku, na swoim profilu, prosi o „1 proc. dla Marzenki”: www.facebook.com/pages/1-dla-Marzenki/754193761264235.

Przyjaciele namówili ją, żeby wrzucała tam filmiki – jak myje włosy, jak uczy się jeździć samochodem – zwyczajne, codzienne czynności – wszystko jedną ręką. Proszą też, by pisała o tym, co przeszła. – To najtrudniejsze – przyznaje. – Wraz ze wspomnieniami wraca ból, strach... Dlatego pracuję nad tym, by skupiać się na pozytywnych aspektach, choć w niektórych wydarzeniach trudno znaleźć jakiś pozytyw.

Marzena wierzy, że się uda. Zaraża swoim entuzjazmem. Gdy widzi się ją, człowiek myśli, że jakoś powinno się wyrównać rachunki z losem; dać szansę dziewczynie tak okrutnie doświadczonej.

– Dzisiaj robię wszystko jedną ręką – mówi powoli. – Czasem sobie marzę, jak by to było, gdybym mogła np. ukroić kromkę chleba tak, jak robicie to wszyscy – obiema rekami... Jak by to było?

Jeśli chcesz pomóc Marzenie, oddaj jej swój 1 proc. To nic nie kosztuje.
Fundacja „Promyk Nadziei”, www.fundacjapromyknadziei.pl
KRS: 0000208927, z dopiskiem: „Dla Marzeny”.

Podziel się:

Oceń:

2014-01-21 15:43

Wybrane dla Ciebie

Polskie dzieci odpowiadają na zaproszenie Papieża o modlitwę różańcową

2026-10-06 15:38

Vatican Media

Polskie dzieci włączają się w światową modlitwę różańcową zainaugurowaną w Watykanie przez Leona XIV. W ramach inicjatywy „Milion dzieci modli się na różańcu” najmłodsi z różnych krajów proszą o zakończenie wojen, pojednanie i pokój. W Polsce tegoroczna modlitwa ma szczególną intencję – pokój w Libanie.

Więcej ...

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo Ruotolo w rocznicę urodzin

2026-10-05 21:52
Ks. Dolindo, autor słynnych słów: „Jezu, Ty się tym zajmij”

wikipedia.org

Ks. Dolindo, autor słynnych słów: „Jezu, Ty się tym zajmij”

Więcej ...

„Nietykalni” na Camino? 500 tys. pielgrzymów i film o spotkaniu, które zmienia wszystko

2026-10-07 13:45

Materiał prasowy

Camino de Santiago przyciąga co roku setki tysięcy osób z całego świata. W 2026 roku liczba pielgrzymów, którzy dotarli do Santiago de Compostela, ponownie przekroczyła 500 tys. Fenomen tej drogi coraz częściej trafia także do kina. 30 października do polskich kin wejdzie „Camino dla opornych” („Compostelle”) w reżyserii Yanna Samuella — film, którego osią jest spotkanie dwojga pozornie niedopasowanych ludzi.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Kościół

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Co najmniej siedem...

Wiadomości

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Co najmniej siedem...

Czujesz, że Bóg milczy? Pamiętaj o tej tajemnicy...

Wiara

Czujesz, że Bóg milczy? Pamiętaj o tej tajemnicy...

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...