Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Tydzień Modlitw o Powołania

Czyja to decyzja?

Bożena Sztajner/Niedziela

Każdego roku o tej porze rozpoczynamy Tydzień Modlitw o Powołania. Kościół zwraca uwagę wiernych katolików na potrzebę nowych powołań kapłańskich i zakonnych, ale także na potrzebę szczerej modlitwy i duchowego wspierania osób, które już taką drogę wybrały i na co dzień stykają się zarówno z jej trudami, jak i z własnymi słabościami i wątpliwościami. Czy taki jeden tydzień w ciągu roku może mieć wpływ na liczbę czy jakość powołań? Jaki widzimy sens w duchowym wspieraniu powołań?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najpierw trzeba poczuć powołanie, usłyszeć wewnętrzną zachętę – mówi kleryk Zbyszek. – To pierwszy moment, który można porównać do rzucenia ziarenka. Po nim następuje kiełkowanie, czyli czas przyglądania się samemu pomysłowi, zestawiania go ze swoim życiem, z innymi pomysłami, jakie mieliśmy wcześniej lub jakie to życie nam podsuwa.

Wzrastanie, dojrzewanie, owocowanie

Zbyszek ma 21 lat, ale – jak mówi – jeszcze nie czuje się całkiem dorosły i w pełni odpowiedzialny za podjętą decyzję. Uczy się, poszerza zasób swojej wiedzy i stara się zrozumieć, co Bóg do niego mówi właśnie przez książki, pisma, ludzi, których spotyka… – Niedawno poczułem, że najważniejsza dla mnie, na tym wstępnym etapie rozpoznawania powołania, jest pokora. Ja przede wszystkim mam się skupić na słuchaniu i przyjmowaniu Słowa Bożego; także od tych, którzy je przekazują i o nim mówią. Którzy na tej drodze powołania są już na innym etapie. Oni wzrastają, dojrzewają, owocują – mówi Kleryk. – Ale każdy z tych etapów przynosi coś, co raduje, a także coś, dzięki czemu nabywamy doświadczenia. Wszystkim tym powinniśmy przede wszystkim umieć się dzielić. W swoich środowiskach, a także w rodzinie, wśród znajomych. Czasem bywa, że ktoś zupełnie nie związany z naszym powołaniem potrafi wpłynąć na rozwiązanie największych problemów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kochać i akceptować

Reklama

Zbyszkowi pomaga wsparcie rodziców i młodszej siostry. – Rodzina cieszy się z mojego wyboru i w wielu sytuacjach pokazuje, że jest ze mną. Myślę, że wielką siłę mogą dać bliscy, którzy potrafią nie stawiać wymagań, lecz przede wszystkim chcą kochać i akceptować. Wtedy wiem, że to moja decyzja, moja odpowiedź na Boże wezwanie. Że jestem świadomy, a co za tym idzie, nie będę szukał łatwego usprawiedliwienia w razie, gdyby mi się coś nie udało. Już dziś widzę, jakie to ważne, kiedy np. porównuję swoją sytuację do życia niektórych kolegów. Jeśli nie masz kogoś, kto wspiera, jeśli rodzina to w rzeczywistości obce osoby; nikt nie cieszy się twoimi osiągnięciami i nie pociesza, gdy ci ciężko – jest o wiele trudniej. Znam sytuację, gdzie najbliżsi zupełnie odcięli się od chłopaka, który wstąpił do seminarium… I w czyjej intencji wtedy się modlić? – pada retoryczne pytanie.

Powołanie do normalności

Marylę pamiętam ze szkoły podstawowej. Była ode mnie starsza o rok i mieszkała niedaleko. Każdy zwracał na nią uwagę; oprócz niezwykłej urody nosiła w sobie jakąś tajemnicę. Nie taką rzeczywistą, bo o takiej ktoś by przecież wiedział, ale coś nieuchwytnego, co kazało jej się czasem tak dziwnie zamyślać i uśmiechać z zakłopotaniem. Dziewczyna podobała się chłopakom, co nikogo nie dziwiło, jednak żaden nie miał śmiałości się do niej zbliżyć. Każdy ją szanował i każdy czuł dystans. Kiedy dowiedziałam się, że jest w nowicjacie, nie umiałam sobie wytłumaczyć, jak ktoś z taką urodą może chcieć zamknąć się zupełnie na świat, ukryć piękne czarne włosy pod grubym welonem i już zawsze odwracać wzrok od „ludzkich” spojrzeń. Byłam bardzo młoda i czułam, że jest w tej decyzji coś, czego kompletnie nie rozumiem. I było. Spotkałam Marylę po kilku latach, kiedy obie odwiedzałyśmy rodziców w naszym rodzinnym mieście. Jej uroda, schowana pod jednostajnym strojem i grubym welonem, nie straciła niczego z wcześniejszej świetności. Przeciwnie. Zyskała pewność, jasne spojrzenie i serdeczny, szczery uśmiech. Zamiast ślicznej, ale niepewnej i zakłopotanej dziewczyny, zobaczyłam pięknego człowieka. Pełną radości młodą kobietę, która dobrze się z sobą czuje. – Teraz już wszystko jest na swoim miejscu. Dopiero teraz żyję normalnie – powiedziała mi wtedy. A także o tym, jak rodzice cierpieli, gdy dowiedzieli się, że pragnie żyć w zakonie i jak trudno jej było żyć, zanim nie powierzyła się Bogu.

O co się modlić?

modlitwa o powołania to widać nie tylko prośba o to, by jak najwięcej osób umiało świadomie przyjąć łaskę wyboru drogi kapłańskiej czy zakonnej. To także duchowe wspieranie wszystkiego, co dzieje się wokół osoby powołanej; modlitwa za jego rodzinę, przyjaciół, za parafię, w której wzrasta, szkołę, a także za tych, którzy mają wpływ na umocnienie jego wiary: przewodników i ojców duchowych. Dobrze też kierować modlitwy o wstawiennictwo do świętych, którymi powołani się inspirują, lub do tych świętych, którzy są patronami młodych, rozeznających powołanie, poszukujących drogi itd. Dobrze jest też pamiętać, że możemy być powołani do czegoś innego: do życia rodzinnego, samotnego, do bycia czyimś przyjacielem, synem, bratem... W każdej z tych sytuacji potrzebna jest miłość i akceptacja. Nasza dla innych i innych, skierowana do nas. I zaufanie Bogu.

Podziel się:

Oceń:

2014-05-07 15:35

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Filipiny odwdzięczają się misjonarzom licznymi powołaniami

Karol Porwich/Niedziela

W wyspiarskim kraju, jakim są Filipiny liczba pallotyńskich powołań rośnie z roku na rok. O swojej misji opowiadał w Polsce ks. Bineet Kerketta, misjonarz z Indii, rektor pallotyńskiego seminarium na Filipinach.

Więcej ...

Jak będą wyglądać obchody 85. rocznicy śmierci św. Maksymiliana Kolbe?

2026-08-03 08:04

pl.wikipedia.org

Uroczysta Msza Święta przy Bloku Śmierci na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz, pielgrzymki, modlitwa w celi śmierci św. Maksymiliana oraz Triduum przygotowujące do obchodów – to główne punkty uroczystości upamiętniających 85. rocznicę męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego. Obchody odbędą się 14 sierpnia 2026 roku w Harmężach i Oświęcimiu.

Więcej ...

Od 4 września młodzież będzie mogła zwiedzać siedzibę Episkopatu. “Jan Paweł II na szlaku ŚDM”

2026-08-03 14:34

Episkopat News/ flickr.com

We wrześniu rusza projekt edukacyjno-formacyjny, który ma przybliżyć ideę Światowych Dni Młodzieży i przygotować młodych do ich kolejnej edycji, która odbędzie się w 2027 roku w Seulu. Inicjatywa Krajowego Biuro Organizacyjnego (KBO) ŚDM będzie realizowana w siedzibie Sekretariacie Episkopatu w Warszawie

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...

Wiadomości

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Niedziela Świdnicka

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...