Reklama

Niedziela w Warszawie

Najbardziej znani, najbardziej lubiani

Artur Stelmasiak

Są w Warszawie księża, którzy przyciągają tłumy wiernych. Ludzie potrafią przejechać dziesiątki kilometrów, by posłuchać ich kazania

Ci którzy są teraz w czyśćcu oddaliby wszystko, aby wrócić do kościoła na jedną spowiedź. Niestety dla nich jest już za późno, ale my mamy to na co dzień – mówi ks. dr Piotr Pawlukiewicz do tłumu wiernych w kościele św. Anny. – To jest tak, jak z klasówką w szkole, gdy po oddaniu kartki pytamy profesora, jak należało rozwiązać równanie. Wówczas mówimy: No jasne, ale proste; kurcze, że ja na to nie wpadłem. Profesorze, czy mogę na jedną chwileczkę swoją kartkę... Niestety, jest już za późno – mówi do zasłuchanego tłumu ks. Pawlukiewicz. – Dla was mam jednak dobrą wiadomość. Nie jest za późno, kartkówki są jeszcze nie zebrane. Co więcej, można podpowiadać i ściągać. Można szukać odpowiedzi w książkach, patrzeć jak rozwiązali swoje zadanie święci, słuchać kazań, rozmawiać z księżmi i przyjaciółmi. Zachęcam was, abyście ściągali jak najwięcej.

Kaznodziejski talent

Ks. Piotr Pawlukiewicz jest fenomenem. Można powiedzieć, że jest jednoosobową „firmą” homiletyczną o renomie ogólnopolskiej. Praktycznie nie ma miasta w naszym kraju, gdzie nie głosiłby już kazań, czy rekolekcji. Jego homilie można znaleźć na niezliczonych stronach internetowych i profilach facebookowych. Popularnością przerasta nie tylko innych kapłanów, ale także wielu warszawskich profesorów. Gromadzi bowiem tłumy nie tylko w kościołach, ale także w największych aulach akademickich. – On ma wielki talent przepowiadania Słowa Bożego – podkreśla ks. Bogusław Kowalski, proboszcz katedry warszawsko-praskiej oraz przyjaciel ks. Pawlukiewicza. – Sztuką jest mówienie w taki sposób, by nie nużyć słuchaczy. Homilie Piotrka są dowodem na to, że Pan Bóg nie jest nudziarzem – mówi ks. Kowalski.

Reklama

Majowa konferencja zorganizowana przez Akademickie Stowarzyszenie Katolickie „Soli Deo” zgromadziła ok. 1000 osób. – A ostatnio do Auditorium Maximum przyszło 700 młodych mężczyzn – podkreśla Bartłomiej Gortych, prezes „Soli Deo”. – Ks. Pawlukiewicz mówi zrozumiałym i obrazowym językiem, który trafia do młodych ludzi. On pokazuje, że Jezus Chrystus nie jest tylko postacią sprzed 2000 lat, ale ma nam wiele do powiedzenia tu i teraz. Jest mistrzem budowania ciekawej narracji, anegdot i humoru, ale zawsze stawia przed nami trudne wymagania moralne.

Ks. Pawlukiewicz bez wątpienia jest najbardziej znanym kaznodzieją w Warszawie. Nie jest jednak jedynym kapłanem, który przyciąga wiernych spoza swojej parafii. – Homilie ks. Bogusława Kowalskiego także cieszą się szczególnym uznaniem. Na jego Msze św. do praskiej katedry przyjeżdżają specjalnie ludzie z okolic, a także z parafii, w których niegdyś posługiwał – mówi Mateusz Dzieduszycki, rzecznik prasowy diecezji warszawsko-praskiej.

Dobra, komunikatywna i trafiająca do człowieka homilia jest częścią duszpasterskiego sukcesu. Tak było od zawsze. Na kazania głoszone przez bł. Władysława z Gieleniowa, czy ks. Piotra Skargi także przychodziły tłumy wiernych z całej okolicy.

Reklama

– Na Msze św., które odprawia o. Andrzej Sąsiadek OFMConv w Niepokalanowie przyjeżdżają ludzie z Błonia, Sochaczewa, czy Kampinosu. Myślę, że połowa wiernych jest spoza parafii – mówi Tomasz Krzyżak, który mieszka w Niepokalanowie. Swoje grono wiernych dojeżdżających ma także ks. Jan Pałyga ze Skaryszewskiej, czy też o. Marek Sokołowski i o. Wacław Oszajca, którzy mają swoje stałe Msze św. w sanktuarium ojców Jezuitów przy ul. Rakowieckiej.

Kolejnym przykładem niedzielnych wędrówek może być parafia bł. Edwarda Detkensa w Lasku Bielańskim. Choć liczbę jej wiernych można policzyć na palcach, to na Mszach św. w niedzielę jest tłum wiernych.

– Przede wszystkim przyciąga nas osobowość ks. Wojtka Drozdowicza. Za każdym razem, gdy w niedzielę jesteśmy z rodziną na Bielanach, widzę, że ksiądz autentycznie cieszy się z naszej obecności. Na kazaniach nie unika trudnych tematów. Mam wrażenie, że nie boi się mówić tego, co myśli i czym żyje – mówi Mateusz Środoń, który dojeżdża na Bielany z Ochoty. Można więc powiedzieć, że ks. Drozdowicz stworzył parafię personalną. Jest duszpasterzem środowiska ludzi, które przy nim wyrosło, a grono wiernych poszerza się poprzez zwykłą pocztę pantoflową.

Renomowana „marka”

W ostatnim czasie zjawisko niedzielnego poszukiwania pięknej liturgii oraz ulubionego kaznodziei, zostało nazwane przez media churchingiem. – Ludzie szukają miejsca, w którym dobrze się czują. Polacy są coraz bardziej wybredni. I myślę, że to zjawisko będzie narastać – mówi ks. dr Wojciech Sadłoń SAC z Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. – Myślę, że nie chodzi tylko o same kazania, czy charyzmatycznych księży, ale także o klimat świątyni, oprawę muzyczną i piękno liturgii.

Pod tym względem renomowaną „marką” na duszpasterskiej mapie stolicy bez wątpienia są ojcowie dominikanie. Od zawsze przyciągali wiernych z całej Warszawy. – Nie mam jakiegoś ulubionego ojca, ale można powiedzieć, że dominikanie zawsze trzymają wysoki standard. Po prostu na ich kazaniach rzadko można się rozczarować – mówi Sebastian Umiński z Bemowa, który w niedzielę często jeździ z rodziną do kościoła św. Jacka przy Freta.

Wiceprezes Katolickiej Agencji Informacyjnej zadaje sobie jeszcze więcej trudu. Dojeżdża do kościoła św. Dominika na Służewie z Góry Kalwarii. – Przyciąga nas zarówno piękno liturgii, jak i staranie przygotowane kazanie – mówi red. Tomasz Królak. Uważa on, że liturgia wszędzie powinna być piękna, bo przecież odnosi się do rzeczy najważniejszych w życiu każdego chrześcijanina. – Nie oznacza to, że jakoś ostentacyjnie porzucam swoją parafię w każdą niedzielę. Co jakiś czas funduje sobie wycieczkę do dominikanów, aby przeżyć piękno liturgii w innej wspólnocie.

2014-09-03 16:12

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Zły owoc zatwardziałego serca

Biskup ordynariusz Roman Pindel sprawował 27 stycznia Eucharystię w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu w 69. rocznicę wyzwolenia niemieckiego hitlerowskiego obozu zagłady KL Auschwitz-Birkenau i miasta Oświęcim.

Więcej ...

Mazowieckie: Kobieta zaczęła rodzić przed szpitalem; poród odebrał policjant

2021-09-23 09:48

Karol Porwich

Policjant z Kozienic (Mazowieckie) odebrał poród. Pomógł kobiecie, która nie zdążyła dotrzeć do szpitala na czas i zaczęła rodzić w samochodzie na parkingu tuż przed lecznicą - poinformowała w czwartek rzeczniczka kozienickiej policji asp. Ilona Tarczyńska.

Więcej ...

KGHM i amerykańska firma NuScale podpisały porozumienie ws. budowy małych reaktorów jądrowych

2021-09-23 17:05
Dyrektor generalny NuScale John Hopkins podczas konferencji prasowej i podpisania porozumienia z KHGH Polska Miedź S.A.

PAP

Dyrektor generalny NuScale John Hopkins podczas konferencji prasowej i podpisania porozumienia z KHGH Polska Miedź S.A.

KGHM i amerykańska firma NuScale podpisały porozumienie ws. budowy małych reaktorów jądrowych. Jak oświadczył prezes KGHM Marcin Chludziński, chodzi o co najmniej cztery jednostki NuScale, o mocy 77 MWe każda.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Akt oskarżenia za znieważenie wizerunku Matki Boskiej

Polska

Akt oskarżenia za znieważenie wizerunku Matki Boskiej

Bocelli: film „Fatima” zawiera przesłanie, które...

Wiara

Bocelli: film „Fatima” zawiera przesłanie, które...

Święty od zadań trudnych

Wiara

Święty od zadań trudnych

Franciszek o Mszy trydenckiej: powrót do prawdziwych...

Franciszek

Franciszek o Mszy trydenckiej: powrót do prawdziwych...

Andrea Tornielli: nowe spojrzenie na spowiedź, sakrament...

Kościół

Andrea Tornielli: nowe spojrzenie na spowiedź, sakrament...

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od...

Wiara

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od...

Niemcy: papież nie przyjął rezygnacji arcybiskupa...

Niemcy

Niemcy: papież nie przyjął rezygnacji arcybiskupa...

Podziękuj Bogu za drugą, trzecią i kolejną szansę,...

Wiara

Podziękuj Bogu za drugą, trzecią i kolejną szansę,...

Matka Boża Płacząca. Mija 175 lat od objawień w La...

Wiara

Matka Boża Płacząca. Mija 175 lat od objawień w La...