Reklama

Wiadomości

Potrzebna siła, by trwać

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żyje tu i teraz. Bo nie wie, co przyniesie jutro. Nawet nie chce wiedzieć. Ten czas sprzed operacji syna, choć trudny, uważa dziś za szczęśliwy. Teraz godzinami patrzy na Marcina, mówi do niego, wspomina zabawne chwile, czasami żali się, ale kontakt jest coraz słabszy. Mija już prawie rok, kiedy syn Anny Wawrzak zapadł w śpiączkę.

Z pokorą przyjmował cierpienia

Reklama

Pani Anna urodziła syna jeszcze na studiach. Życie zweryfikowało jej marzenia o szczęśliwej rodzinie i plany zawodowe. Marcin urodził się w 1997 r. z wodogłowiem, padaczką, rozszczepem kręgosłupa i garbem, co pociągało za sobą wiele innych dysfunkcji i schorzeń. Zdawała sobie sprawę, że musi być silna, bo chciała, żeby Marcin był szczęśliwy. I był, bo wiedział, że ma kochającą mamę. Intelektualnie rozwijał się bardzo dobrze. Chodził do szkoły integracyjnej w Częstochowie. Miał doskonały kontakt z nauczycielami, których był pupilkiem. Z pasją czytał książki przygodowe, lubił bawić się z psem i oglądać programy telewizyjne. Później sam „wcielał" się w swoich idoli ze szklanego ekranu i odgrywał dla mamy różne scenki. Jednym z takich idoli był Muniek Staszczyk, lider T. Love, który w Częstochowie w 2006 r. zagrał dla niego koncert. Mimo niepełnosprawności cieszył się życiem. Uczestniczył w wielu olimpiadach dla niepełnosprawnych. – Był wspaniałym chłopcem, bardzo pogodnym, z którym był rewelacyjny kontakt – mówi mama Marcina. – Kochał ludzi i nigdy nie pozwolił na nikogo powiedzieć nic złego. Dni jego wypełniały częste wizyty w szpitalach i ćwiczenia rehabilitacyjne. Ale nigdy też nie narzekał na swój los, nigdy nie skarżył się. Nawet wtedy, kiedy cierpiał. Przyzwyczaił się do bólu i nauczył się go znosić. Z niesamowitą pokorą, którą zauważało wiele osób – mówi Anna Wawrzak. I dodaje: – Uwielbiał wychodzić do ludzi. Przygodą dla niego było nawet to, że jechał na spotkanie z lekarzem czy rehabilitantem. Pomimo ciągłej pomocy medycznej i rehabilitacji, niepełnosprawność Marcina postępowała. Największym problemem był garb, który uciskał narządy wewnętrzne, spłycał oddech i powodował refluks. Pojawiły się trudności z przyjmowaniem pokarmu, a nawet z piciem. Lekarze podjęli trudną decyzję o usunięciu garbu...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Udowodnił po raz kolejny, że bardzo chce żyć

Operacja odbyła się 29 października 2013 r. w Uniwersyteckim Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym w Zakopanem. Przebiegła bez problemów, sami lekarze byli zaskoczeni. Ucieszył ich efekt, jaki uzyskali po usunięciu kręgów i zlikwidowaniu deformacji. Kilka godzin później spadła wydolność oddechowo-krążeniowa. Było coraz gorzej. W końcu nastąpiło zatrzymanie akcji serca. Natychmiastowa reanimacja. Przeżył. – Po raz kolejny udowodnił, że bardzo chce żyć – nie może powstrzymać łez pani Anna na wspomnienie o tym. Po trzech dniach organy powoli zaczęły funkcjonować. Choć diagnoza brzmiała złowrogo: stan po zawale pnia mózgu, lekarze dawali nadzieję, że Marcin ma szansę wyjść z tego. Pani Anna bardzo w to wierzyła, tak bardzo chciała wierzyć. Pierwsze łzy Marcina, które zobaczyła na OIOM-ie siedząc przy nim razem z jego nauczycielką, były radością, bo dawały nadzieję, że Marcin słyszy, rozumie, potrzeba tylko czasu. Ale mijały dni i nic się nie zmieniało. Kiedy wrócili do domu, pani Anna wysłała dokumenty do Kliniki „Budzik". Wierzyła, że tam specjaliści mu pomogą. Okazało się, że Klinika przyjmuje pacjentów wydolnych oddechowo. A Marcin musi być czasami wspomagany respiratorem.

?

Trudna codzienność

Reklama

Obecnie Marcin jest pod opieką firmy BetaMed z Katowic, współpracującej z Narodowym Funduszem Zdrowia. Ma wypożyczony utrzymujący go przy życiu i ułatwiający funkcjonowanie sprzęt: respirator, elektryczny ssak, koncentrator tlenu i pulsoksymetr. Specjalistyczne łóżko i kaszlator pani Anna sama zakupiła. NFZ refunduje wizyty rehabilitanta – 3 razy w tygodniu, pielęgniarki – dwa razy w tygodniu po dwie godziny i raz w tygodniu lekarza. Jego pokój wygląda jak sala na OIOM-ie. Ale jest to dom. I jedna kobieta, która dzień i noc sprawuje wszechstronną opiekę nad swoim ciężko chorym synem. Marcin leży skulony na boku. Jego kruche, wychudzone ciało podtrzymują zwinięte kocyki. – Muszę delikatnie masować, żeby nic nie złamać. Marcin ma już przykurcze w stawach łokciowych, kolanowych, osteoporozę – mówi rehabilitant Marcina Zbigniew Gawlik, który na co dzień pracuje z dziećmi wentylowanymi. Marcin uchylił powieki, jest spokojny, widać, że ćwiczenia przynoszą mu ulgę. Pan Zbigniew dodaje, że aby ulżyć Marcinowi w jego bólu spowodowanym przykurczami, powinien być rehabilitowany dwa razy dziennie, a nie trzy razy w tygodniu po niecałej godzinie. Marcin i tak ma zwiększoną z dwóch do trzech liczbę godzin rehabilitacji przysługującej z NFZ. To wszystko jednak mało. Ale wydatki przekraczają możliwości finansowe rodziny. Skromny zasiłek idzie na to, co konieczne, a więc codzienną pielęgnację, żywienie. – Może dla kogoś z zewnątrz wygląda to tak, że NFZ zapewnia opiekę, ale to jest jakaś „kropelka" w morzu potrzeb. W zasadzie, przez 24 godziny na dobę, jestem sama...– mówi pani Anna.

Czekając na pomocną dłoń

Przebywanie z Marcinem i patrzenie na jego stan powoduje czasem załamanie, utratę nadziei...Są takie momenty – przyznaje pani Anna. I dodaje, że największą siłę dają jej ludzie, którzy pojawiają się u nich w domu, rozmowa z nimi, np. z rehabilitantem, który jest nie tylko rehabilitantem dla Marcina, ale rozmowa z nim pomaga również jej. Pukanie do drzwi różnych instytucji zazwyczaj nie przynosi skutku. Pani Anna nie ma opieki pracownika socjalnego, nie ma też opieki psychologa, nie ma odpowiednich warunków mieszkaniowych, co utrudnia opiekę nad ciężko chorym synem. Wszystkie potrzebne sprawy załatwia wtedy, kiedy przychodzi pielęgniarka. A sam dojazd z miejsca zamieszkania do różnych urzędów i placówek medycznych zajmuje sporo czasu. Na pytanie, czego potrzebuje najbardziej, odpowiada: – Pomocnej dłoni, tego, żeby ktoś poprowadził mnie za rękę i podpowiedział, co dalej, bo ja wyczerpałam już wszystkie możliwości, jak jeszcze pomóc Marcinowi. I proszę Boga, aby nie zabrakło mi siły i wiary. Bo nikt nie może powiedzieć, kiedy i czy kiedykolwiek nastąpi „przełamanie" tego stanu, w jakim jest Marcin. Potrzebna jest więc siła, żeby to przetrwać i aby pogodzić się z taką sytuacją. To jest właśnie najcięższe – pogodzenie się z takim stanem Marcina...

* * *

Pomoc dla Marcina:

Reklama

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
nr konta: Bank BPH S.A.
61 1060 0076 0000 3310 0018 2660,
z dopiskiem: „504, Wawrzak Marcin – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”.

Kontakt z mamą Marcina:

tel. 502-412-647,

e-mail: aniawaw@onet.pl

Podziel się:

Oceń:

2014-10-14 15:51

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Portugalia ma ponad 400 wolontariuszy do opieki paliatywnej

maxlkt/pixabay.com

Portugalia ma ponad 400 wolontariuszy świadczących pomoc osobom w fazie terminalnej w ramach opieki paliatywnej.

Więcej ...

Ks. Krzysztof Wons SDS na Wielki Post: powróćmy do słuchania Słowa Bożego

2026-02-18 15:02

Diecezja płocka/Facebook

Powrót do słuchania Słowa Bożego jest powrotem do żywej wiary i osobistej relacji z Bogiem - podkreśla ks. Krzysztof Wons SDS, rekolekcjonista, ceniony kierownik duchowy i dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie. Jak zaznacza, bez słuchania nie ma spotkania, a bez spotkania nie rodzi się więź. - To może być bardzo dobry trop na nadchodzący Wielki Post - dodaje rekolekcjonista.

Więcej ...

Żeby dojść do tajemnicy śmierci i zmartwychwstania

2026-02-18 21:34

Biuro Prasowe AK

– Bóg jest w ten sposób miłosierny, że nas rodzi do życia, że nas odradza – wyjaśniał kard. Grzegorz Ryś.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czemuście Mnie szukali?"

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czego szukacie?"

Kolejna nominacja w Archidiecezji Krakowskiej. Kardynał...

Kościół

Kolejna nominacja w Archidiecezji Krakowskiej. Kardynał...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Komunikat Kurii Diecezjalnej w Tarnowie ws. postępowania...

Kościół

Komunikat Kurii Diecezjalnej w Tarnowie ws. postępowania...

Kim jest Władimir Semirunnij?

Sport

Kim jest Władimir Semirunnij?

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również...

Wiara

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również...

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

Kościół

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

Komunikat Dykasterii Nauki Wiary ws. Bractwa św. Piusa X

Kościół

Komunikat Dykasterii Nauki Wiary ws. Bractwa św. Piusa X