Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Zabili księży (3)

Grób ks. Wiktora Możejki

Łukasz Kot

Grób ks. Wiktora Możejki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co do powodów dokonania tak makabrycznych rzeczy jest kilka wersji. Jedno ze źródeł podaje, że we wrześniu 1939 r. ks. Możejko zorganizował w swojej parafii szpital polowy dla rannych polskich żołnierzy oraz uchodźców, którzy napływali z zachodniej i centralnej Polski. Świadkowie twierdzą, że ks. Możejko o grożącym mu niebezpieczeństwie ze strony Armii Czerwonej był ostrzegany przez miejscowych komunistów narodowości ukraińskiej. Polacy chcieli go ukryć na Tomaszówce. Często widziano go jak chodził na rozdroże niewirkowskie pod tzw. „Grubą figurę” z różańcem w rękach i się modlił. O organiście udało mi się dowiedzieć, że pracował w Trzeszczanach. Tam założył straż pożarną i orkiestrę, był wielkim polskim społecznikiem. Nie wiemy, dlaczego przyszedł do pracy do Duba. Tutaj przez miejscowych Ukraińców był znienawidzony za manifestowanie polskości. Natomiast kowal Piotrowski chyba raczej z urzędu był dołączony do tej grupy – mówi ks. Mikulski. Dopiero odejście Armii Czerwonej na wschód, na nową linię demarkacyjną, zgodną z radziecko-niemieckim układem z 29 września, położyło kres bolszewickiej grabieży i mordom. Armia Czerwona wycofała się z Tomaszowa Lubelskiego 10 października, a w dniu następnym Niemcy ponownie zajęli miasto.

Reklama

Córka jednego ze świadków z Berestek twierdzi, że ks. Możejce zabrano buty i szedł na to miejsce polami, ścierniskiem. – Od osób starszych wiem, że proboszcz był bardzo szanowany i tym bardziej należy mu się wdzięczna pamięć, także pozostałym zamordowanym. Nie możemy o nich zapomnieć – mówi proboszcz Mikulski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ostatni świadkowie

Reklama

Najcenniejsze są jednak zeznania naocznych świadków, których niewielu jeszcze żyje. Dowiadujemy się od nich, że po śmierci ks. Bzowskiego proboszcza dubieńskiego jego gospodyni została w Dubie i pomagała nowemu proboszczowi ks. Możejce. Pani Wincenta Piekarczuk z Tomaszówki jako 17-latka pomagała tejże gospodyni przy pracach w kuchni i na gospodarstwie. Był też stajenny. Pani Wincenta pamięta moment, kiedy „opaskowcy” wtargnęli na plebanię. Ksiądz zdążył tylko krzyknąć: „uciekajcie gdzie kto może”. Kobiety bocznymi drzwiami wybiegły z plebanii i pobiegły w stronę Tomaszówki. Tam się ukryły. Jedna z kobiet z Kadłubisk wspominała, że tego pamiętnego dnia kopała z rodzicami na polu kartofle między Tomaszówką a Kadłubiskami i widziała ten orszak. Jeden z żołnierzy rosyjskich jechał na koniu i trzymał czerwoną flagę. Nie pamięta, czy było sześciu czy też dziesięciu żołnierzy, którzy szli w dwóch rzędach po bokach. W środku znajdowali się księża. Przy nich kilku Ukraińców, którzy cały czas bili ich pałami. Rodzice zarządzili powrót do domu, gdyż bali się prześladowania. Nocą przychodzono do domów ludzi, którzy mogli coś widzieć i zastraszano ich. Do dziś ludzie boją się o tym mówić. – Pytaliśmy ich o te wydarzenia chodząc po kolędzie. Nie chcemy kogokolwiek osądzać, ale zależy nam, by poukładać fakty i zachować pamięć o tym tragicznym mordzie – mówi ks. Witold Mikulski.

Pamięć

Minęło 75 lat od tragicznych wydarzeń z 25 września 1939 r., kiedy to zostali zamordowani ks. Wiktor Możejko oraz jego towarzysze – dwaj salezjańscy klerycy Stefan Fabiański i Mikołaj Kapuściński, organista Władysław Wendtland, a także kowal Bolesław Piotrowski, pełniący również funkcję sołtysa. Tegoroczne uroczystości miały szczególny charakter. Rozpoczęły się już dzień wcześniej Drogą Krzyżową, w której uczestniczyli mieszkańcy Duba i okolicznych wiosek. – Poszczególne stacje Drogi Krzyżowej połączyliśmy z relacjami świadków drogi ks. Możejki i jego towarzyszy sprzed plebanii aż pod cześnicki las. Kierowaliśmy się na parafialny cmentarz do ich grobu. Na miejscu odbyło się poświęcenie nowego pomnika na ich mogile. Modliliśmy się także za ich oprawców – relacjonował ks. Witold Mikulski proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Dubie. W niedzielę (21 września) uroczystości odbywały się na cmentarzu parafialnym. Mszy św. przewodniczył ks. kan. Tomasz Bomba, dziekan dekanatu Tyszowce, proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy w Komarowie. To męczeństwo ma podwójny wymiar. Męczeństwo za wiarę i męczeństwo za Ojczyznę, za Polskę. Ks. Możejko mógł uniknąć tej śmierci, ale został, aby krwią przypieczętować swoje przekonania. Męczennicy dubieńscy oddali życie za wolność, za Polskę, w której kościół odegrał i odgrywa nadal tak wielką rolę, za kościół, który daje poczucie wolności, tak jak uczy Chrystus. W relikwiarzu umieszczono ziemię przywiezioną przez młodzież z miejsca kaźni męczenników dubieńskich. – Nam, mieszkańcom tej ziemi, przesiąkniętej krwią męczeńską, nie wolno o nich zapomnieć. Ich ofiara nie może pójść na marne. Niech pozostaną na zawsze jako wzór ludzi wiernych Bogu i Ojczyźnie do końca. Ludzi, którzy Boga ani Ojczyzny się nie wyparli, choć przyszło im zapłacić tak bolesną cenę. Niech pamięć o tej zbrodni będzie przekazywana kolejnym pokoleniom, które po nas przyjdą – mówił ks. Witold Mikulski. W uroczystości uczestniczyły poczty sztandarowe Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, miejscowych szkół, Solidarności Rolników Indywidualnych. Byli także ułani oraz przedstawiciele władz samorządowych, którzy złożyli wiązanki kwiatów na grobach pomordowanych.

Na koniec warto dodać, że do tej pory na tablicy upamiętniającej ofiary w archikatedrze pw. świętych Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty w Lublinie, widnieje informacja, iż wymienione osoby są ofiarami hitlerowskiego okrucieństwa więzień i obozów koncentracyjnych, mimo że ks. Wiktor Możejko został zabity przez Sowietów przy współudziale Ukraińców.

Podziel się:

Oceń:

2014-10-15 16:08

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Abp Michalik dba o kompleksową formację księży dotyczącą nadużyć seksualnych wobec dzieci

BOŻENA SZTAJNER

Więcej ...

Kardynał Parolin: Watykan zaproszony do Rady Pokoju, papież to rozważa

2026-01-21 16:39
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin

Vatican Media

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kardynał Pietro Parolin poinformował w środę, że Watykan otrzymał od prezydenta USA Donalda Trumpa zaproszenie do Rady Pokoju. Jak dodał, papież Leon XIV rozważa tę kwestię.

Więcej ...

Davos/ Trump: zapewne nie pozyskamy Grenlandii bez użycia siły, ale nie zamierzam jej użyć

2026-01-21 17:37

PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER

Prawdopodobnie nie pozyskamy Grenlandii bez użycia nadmiernej siły; bylibyśmy nie do zatrzymania, ale tego nie zrobię - powiedział w środę prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia w Davos. Oznajmił jednak, że zwraca się o natychmiastowe negocjacje w sprawie pozyskania wyspy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Wiadomości

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską...

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską...

Kard. Grzegorz Ryś mianował nowego rzecznika prasowego...

Kościół

Kard. Grzegorz Ryś mianował nowego rzecznika prasowego...

Święta Agnieszka - dziewica i męczennica

Święci i błogosławieni

Święta Agnieszka - dziewica i męczennica

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w...

Komunikat kurii diecezji radomskiej w sprawie kapłana...

Kościół

Komunikat kurii diecezji radomskiej w sprawie kapłana...

Kompromitacja Europy na Grenlandii

Wiadomości

Kompromitacja Europy na Grenlandii

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru...

Wiara

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru...