Jesienią zwykle wzmaga się apetyt na słodkie przysmaki. Według dietetyków ciasta to tzw. puste kalorie, jednak trudno odmówić sobie kawałka domowego wypieku, chociażby na poprawę nastroju. Proponowany przepis jest prosty i szybki do wykonania. Warunkiem żeby ciasto nie wyrosło z zakalcem jest by jajka i olej były w temperaturze pokojowej. Jabłka można zastąpić gruszkami lub śliwkami, a całość dodatkowo posypać cukrem pudrem.
• 40 dag mąki
• 6 jajek
• 20 dag cukru
• 6 łyżek oleju
• 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
• 3 jabłka
Wykonanie:
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Jajka utrzeć z cukrem na puch. Do masy jajecznej dodać mąkę i olej, wymieszać. Okrągłą formę wysmarować masłem, wysypać bułką tartą. Wlać ciasto. Jabłka obrać ze skórki, pokroić na cienkie cząstki, ułożyć na cieście. Piec w temp. 150OC na złoty kolor ok. 40 min.
Słoiczek tej wykwintnej konfitury przyniósł do naszej redakcji ks. Andrzej Kornacki, proboszcz parafii św. Franciszka z Asyżu w Blachowni, z pytaniem, z czego została zrobiona. Nikt nie zgadł, że podstawowym składnikiem są zielone pomidory. Przepis na tę konfiturę przywiózł przed laty z Francji ojciec ks. Andrzeja.
Praktyki wielkopostne uległy wybitnemu złagodzeniu, prawie że zanikły – powiedział Jan Paweł II w pierwszym Wielkim Poście swego pontyfikatu w 1979 r. Przyznał zarazem, że jest tym zaniepokojony, bo jeśli człowiek nie pości, jeśli nie potrafi powiedzieć sobie „nie”, to nie może być człowiekiem, „nie jest godny swego imienia”. Słowa te pojawiają się w polskim streszczeniu katechezy z 21 marca 1979 r. Jego nagranie zachowało się w watykańskim archiwum i dziś po 47 latach udostępniamy je polskiemu odbiorcy.
Słuchanie Boga, nazywanie zła po imieniu, wybieranie Chrystusa na nowo to trzy lekarstwa, które Pan Jezus oferuje człowiekowi w Kościele jako „szpitalu polowym”. Mówił o nich ks. Mateusz Wójcik, dyrektor Domu Polskiego Jana Pawła II w Rzymie, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.