Reklama

Wiadomości

Jesteśmy blisko widza

Maria Bartczak – dyrektor TVP Szczecin

Archiwum TVP Szczecin

Maria Bartczak – dyrektor TVP Szczecin

Z Maria Bartczak, dyrektorem Oddziału Terenowego TVP w Szczecinie, rozmawia ks. Robert Gołębiowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Media stały się nieodłączną rzeczywistością naszego życia. Prasa, radio, telewizja, Internet to najpopularniejsze wymiary przekazu myśli, informacji i społecznej komunikacji. Warto więc przyglądać się ich kondycji i zadawać pytania o ich prawidłowy kształt. Poprosiliśmy o to dyrektora ośrodka regionalnego Telewizji Polskiej w Szczecinie Marię Bartczak.

KS. ROBERT GOŁĘBIOWSKI: – Media, a w szczególności telewizja publiczna, mają zapisane w swej naturze posłannictwa misyjność przekazu. Na czym polega meritum tego terminu i czy w warunkach tylko oddziału regionalnego jest to możliwe do spełnienia?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

MARIA BARTCZAK: – Profesjonalny, obiektywny i najwyższej jakości przekaz zgodny z najlepszymi światowymi standardami to podstawowa zasada mediów publicznych. Istota tkwi w prostej prawdzie: chodzi o to, aby była to rzetelna informacja, a nie pogoń za sensacją. W telewizji publicznej stawiamy na jakość programu. Oczywiście, jesteśmy to w stanie zagwarantować widzom na poziomie oddziału. Mogę zapewnić, że powszechna dziś tabloidyzacja widzom naszej telewizji nie grozi.
Na twórców telewizyjnych spada ogromna odpowiedzialność za wyrażane poglądy. Mogą one wnieść wiele dobra, ale mogą przyczynić się także do wytworzenia negatywnej atmosfery. Mówi się dużo o Kodeksie Etyki Dziennikarskiej.

Reklama

– Czy w ogóle możemy mówić jeszcze o etosie pracy dziennikarskiej?

– Nie tylko możemy, ale wręcz musimy! Nasi dziennikarze wiedzą, że każda informacja musi być sprawdzona i przedstawiona w obiektywny sposób, ponieważ mają świadomość, że przekaz medialny ma wielką siłę rażenia – może okrutnie skrzywdzić, ale może też spowodować wiele dobrego. Jesteśmy skupieni na potrzebach naszych odbiorców – to również jest element naszej misji, o którą Ksiądz pytał. Pomagamy, interweniujemy, jesteśmy blisko widza. Chcemy, aby to była jego telewizja.

– Przez wiele lat była Pani korespondentem TVP w Berlinie, a następnie rzecznikiem prasowym tamtejszej Ambasady Polskiej. Czy można porównać metodologię pracy niemieckich mediów do polskich? Co wartościowego można by przeszczepić na nasz grunt?

Reklama

– W Niemczech, jeśli chodzi o telewizję jest dość wyraźny podział na media publiczne (ARD, ZDF) i media prywatne (RTL, Sat1, Pro7). Ta różnica polega przede wszystkim na przestrzeganiu zasad i jakości przekazu. Telewizje publiczne są z tego skrupulatnie rozliczane. Prywatne media, dla których najważniejsze są statystyki oglądalności, skupiają się na jak najszerszym dotarciu do widzaw, dlatego często proponują programy kontrowersyjne, a przez to popularne. Zarówno media publiczne, jak i prywatne mają ogromną niezależność. Media w Niemczech są niezwykłą siłą. Rzeczywiście można mówić o czwartej władzy. To właśnie media w dużej mierze przyczyniły się do dymisji prezydenta Niemiec Christiana Wulffa w 2012 r. Muszę przyznać, że dziennikarze niemieccy są zawsze bardzo dobrze przygotowani do rozmowy. Zawód dziennikarza w Niemczech jest postrzegany jako prestiżowy i wysoko ceniony w społeczeństwie. Poziom zaufania społecznego jest porównywalny z zawodem strażaka. Chciałabym, żeby w Polsce też tak nas postrzegano.

– Swoje należne miejsce w programie telewizyjnym znajdują sprawy wiary. Funkcjonują redakcje katolickie przy ośrodkach TV. Jak odbierane są te programy przez widzów w naszej archidiecezji?

– Nie wszystkie ośrodki regionalne TVP mają programy katolickie, część ogranicza się jedynie do transmisji niedzielnych Mszy św. z sanktuarium w Łagiewnikach. My mamy własne programy – „Barka” i „Arka” – dobrze znane widzom z regionu. Są chętnie oglądane, ale mnie zależy na jeszcze większej ich popularności, zwłaszcza wśród młodych widzów.

– Jeśli już dotknęliśmy spraw wiary, to zadam nieco prowokacyjne pytanie, czy niepłacenie obowiązkowego abonamentu telewizyjno-radiowego może być rozważane w sferze grzechu?

– To pytanie spoza zakresu moich kompetencji. To ja chętnie zadałabym je Księdzu. A mówiąc poważnie: pieniądze z abonamentu zasilają budżety ośrodków regionalnych TVP. Płacąc regularnie abonament, mają Państwo realny wkład w realizację programu lokalnego, który dzięki temu jest ciekawszy i bogatszy. Abonament pozwala nam na budowanie atrakcyjniejszej ramówki i produkcję wartościowych programów.

– A jakie osobiste „marzenia”, co do funkcjonowania ośrodka szczecińskiej telewizji ma jej dyrektor?

– Przed nami wielki jubileusz – 55. urodziny szczecińskiego ośrodka. 27 kwietnia 1960 r. po raz pierwszy wyemitowano program ze studia telewizyjnego w Szczecinie. Moim największym marzeniem jest, aby nasza rocznica, do której już się przygotowujemy, stała się wspólnym świętem wszystkich pracowników, obecnych i byłych, którzy tworzyli i rozwijali szczecińską telewizję, oraz naszych nieocenionych widzów, którzy są z nami od 55 lat. To wspaniały wiek. Szykujemy dla Państwa wiele jubileuszowych niespodzianek. Już dziś zapraszam do wspólnego świętowania.

– Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę wszelkiej pomyślności w tak odpowiedzialnej służbie naszemu społeczeństwu.

Podziel się:

Oceń:

2014-12-19 13:26

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Papież, który kochał Wrocław

Archiwum Radia Rodzina

O pracy u boku św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, Międzynarodowym Kongresie Eucharystycznym oraz sytuacji na Ukrainie z metropolitą lwowskim abp. Mieczysławem Mokrzyckim rozmawia Adrianna Sierocińska.

Więcej ...

Pani Ania będzie szła sama

2025-04-02 05:00
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Hasło „Nigdy nie będziesz szła sama” to polska wersja słynnego zwrotu „You'll Never Walk Alone”, który pochodzi z musicalu Carousel z 1945 roku, autorstwa Richarda Rodgersa i Oscara Hammersteina II. Piosenka szybko stała się hymnem wsparcia i solidarności, a jej popularność znacznie wzrosła, gdy w latach 60. XX wieku została przyjęta przez kibiców piłkarskich – zwłaszcza fanów Liverpool FC.

Więcej ...

Japonia: po 102 latach przestała się ukazywać jedyna gazeta katolicka w tym kraju

2025-04-02 14:25

Adobe Stock

Malejąca liczba czytelników oraz rosnące koszty drukarskie i wydawnicze sprawiły, iż po 102 latach przestał wychodzić "Katorikku shimbun" - jedyne pismo katolickie w Japonii. Ostatni jego numer ukazał się z datą 30 marca. Redakcja gazety, żegnając się ze swymi dotychczasowymi odbiorcami, zapowiedziała, że ruszy strona internetowa, która będzie zamieszczać bieżące wiadomości z życia Kościoła w kraju i na świecie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Kościół

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Czy papież rzeczywiście jest nieomylny?

Wiara

Czy papież rzeczywiście jest nieomylny?

Czy ufam Bożemu miłosierdziu?

Wiara

Czy ufam Bożemu miłosierdziu?

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!

Wiara

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!

Co to będzie, kiedy nastąpi koniec świata?

Wiara

Co to będzie, kiedy nastąpi koniec świata?

Satanistyczne wydarzenie w Kansas: Katolik powstrzymuje...

Kościół

Satanistyczne wydarzenie w Kansas: Katolik powstrzymuje...