Reklama

Wielki Post

Wielkopostne porządki

Kontakty bez spotkań

Bożena Sztajner/Niedziela

Kiedy próbujemy odnaleźć zagubiony przedmiot, zapalamy w domu wszystkie światła, niekiedy bierzemy do ręki latarkę i zabieramy się do szukania. Jak w naszym życiowym bałaganie odnaleźć siebie? Także trzeba zapalić światło

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Życie w samotności nie jest sprawą łatwą. Człowiek potrzebuje relacji z innymi. Dlatego tworzą się przyjaźnie, zdarza się miłość, rodzą się głębokie więzi.

Jednak ten, kto tęskni za kimś drugim, dziś często z własnej winy skazuje się na samotność, a nawet osamotnienie. Mamy dużo kontaktów, ale mało spotkań. Mamy też dużo narzędzi do porozumiewania się: e-mail, Facebook, telefony, komunikatory. Pewnie się z nimi nie rozstajemy. Ale czy za ich pomocą do kogoś się zbliżamy, rozumiemy go? Okazuje się, że im więcej urządzeń, tym mniej spotkań. Wysyłamy dziennie wiele sms-ów, e-maili. Co w nich przekazujemy? Piszemy o samopoczuciu, o przeżyciach, wrażeniach. Wielu z nas informuje cały świat o swoim stanie zdrowia, o miłości, o filmie i o... niczym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Współczesny ekshibicjonizm. Cały świat został poinformowany, ale mało kto potrafi nam współczuć, przeżywać wspólnie dobre i złe chwile. Warto zastanowić się nad tym, co komu przesyłamy, mówimy. Pewnych rzeczy nie mówi się bowiem byle komu. Są też sprawy osobiste, intymne, tylko moje. Nie trzeba spowiadać się światu.

Reklama

Zachowywać intymność przeżyć i spraw. Mieć tajemnice – a może nawet być tajemniczym. W tym celu trzeba nabyć umiejętność rozdzielenia spraw osobistych, publicznych, koleżeńskich i przyjacielskich. Wszyscy wymieniamy informacje, mieszamy tajemnicę z plotką – zamieniamy życie w wielkie targowisko próżności. A w tej wymianie mało kto rozumie drugiego człowieka.

Na targu sprzedaje się i kupuje. Tam nie znajduje się zrozumienia. Porządkowanie swojego życia oznacza również konieczność nabycia umiejętności chronienia swojej tajemnicy. My sami powinniśmy decydować, co należy powiedzieć, czym można się podzielić i komu wysłać sms-a.

Z urządzeniami nie sposób nawiązać relacji. Można jedynie ich używać. Dlatego trzeba nauczyć się wyłączać komórkę, aby włączyć myślenie i otworzyć serce. Dla wielu z nas jest to bardzo trudne. Dlaczego? Bo nie umiemy już żyć.

Żyć – myśleć, milczeć i mówić w stosownym czasie i wybranej osobie. Najważniejsze rzeczy zachować dla siebie. Tajemnice nie są na sprzedaż, są nasze. Do tajemnic dopuszcza się wybranych. My zaś na miejsce bliskich, rzeczywistych, wprowadzamy obcych – wirtualnych. Wielu z nas ma znajomych o zakrytych twarzach lub nickach. Piszemy do nich, mówimy, opowiadamy to, czego nawet rodzinie się nie mówi. Przyjaciele bez serca, bez twarzy, jak woskowe figury wypełniają przestrzeń rzeczywistych relacji. Niekiedy jest nam z nimi tak dobrze, że nie ma już potrzeby na realne relacje – z najbliższymi.

Co dają przyjaciele wirtualni? Według wielu – wszystko. Wysłuchują, akceptują, nie krytykują – tyle że nie kochają.

Reklama

Jesteśmy chorzy na brak relacji międzyludzkich. Niektóre choroby na początku nie dają ostrych objawów. Jednak ta choroba prowadzi do skarłowacenia, nie fizycznego, ale osobowościowego. Duzi ludzie z dużym niedorozwojem emocjonalnym.

Wielki Post jest okresem, w którym miłość Boża objawia się w nadmiarze. Przecież nikt za drugiego nie oddaje życia nadaremnie. A właśnie Jezus tak nas kocha, że pozwala się ukrzyżować, abyśmy umieli kochać. Miłości uczymy się od tych, którzy kochają. Miłość jest najbardziej dojrzałą relacją.

Mamy kłopot z relacjami z ludźmi, ale też i z Bogiem. Msza św. nas nudzi. Przychodzimy ze świata, który jest spektaklem atakującym zmysły, wyobraźnię i intelekt. Coraz większe billboardy chcą nas powalić na kolana. Ktoś, kto wchodzi do kościoła, jest tak oślepiony światem, że nie widzi białego Chleba. Jest też tak ogłuszony, że nie słyszy: „To jest Ciało moje… Bierzcie i jedzcie… to czyńcie na moją pamiątkę”. Msza św. jest skromna – bogactwem jest sam realnie obecny Jezus. Przez wieki Kościół strzeże tego, co najistotniejsze. Stara się czynić to w ten sposób, by nie przysłonić tego kawałka Chleba.

Eucharystia jest obecnością. Uczy nas, jak mówić, jak słuchać i jak być Milczącą Tajemnicą.

Reklama

Ojcowie pustyni żyjący w III wieku pozostawili nam opowiadanie o kilku początkujących mnichach, którzy udali się w odwiedziny do pustelnika znanego z głębokiego życia duchowego. U pierwszych mnichów chrześcijańskich był bowiem zwyczaj, że – chociaż żyli osobno – od czasu do czasu udawali się po słowo do kogoś, kogo uważali za swojego ojca duchowego. „Abba, powiedz nam słowo” – zwrócili się do pustelnika. Spędzili u niego cały dzień, ale mistrz bez przerwy milczał. Wieczorem domyślili się, że niczego od niego nie usłyszą, wstali więc i poszli. Później zapytano mistrza, dlaczego nic im nie powiedział, a on na to: „Jeśli nie przekona ich moje milczenie, to moje słowa też im nic nie dadzą”.

Nauczyć się obcować z Tajemnicą. To sztuka serca milczącego. Do tego nie potrzeba urządzeń i narzędzi.

Serce z sercem komunikuje się inaczej.

Milczenie pozwala przemawiać miłości.

Podziel się:

Oceń:

2015-02-24 12:46

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego współczesny człowiek potrzebuje Wielkiego Postu?

BOŻENA SZTAJNER

Więcej ...

Kard. Edmund Dalbor – pierwszy Prymas Polski niepodległej

2026-02-12 19:04
Kard. Edmund Dalbor - pierwszy Prymas Polski po odzyskaniu niepodległości

Konkatedra w Ostrowie Wielkopolskim

Kard. Edmund Dalbor - pierwszy Prymas Polski po odzyskaniu niepodległości

„Zmartwychwstanie Polski w życiu Kardynała najgłębszą było radością, spełnieniem najserdeczniejszych pragnień, nagrodą za wszelkie trudy i cierpienia” - tak w mowie pogrzebowej mówił o Edmundzie Dalborze jego wieloletni przyjaciel bp Stanisław Adamski. 13 lutego 1926 roku zmarł pierwszy Prymas Polski odrodzonej po zaborach.

Więcej ...

Sekret ukryty pod zdrapką. 600-letnia metoda „awanturnika z Loyoli” na współczesny chaos

2026-02-13 09:46
Zdrapka wielkopostna

Materiał prasowy

Zdrapka wielkopostna

To brzmi jak scenariusz filmu sensacyjnego, ale dzieje się naprawdę. Pod warstwą złotej, ścieralnej farby, w formie popularnej zabawy, ukryto potężne narzędzie, które ma prawie 600 lat. Nie jest to jednak loteria pieniężna, lecz duchowa strategia, która od dekady zmienia życie milionów Polaków. Jej autorem nie jest współczesny coach, lecz człowiek, którego życiorys zawstydziłby niejednego bohatera kina akcji.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Wiadomości

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Opublikowano raport komisji ws. diecezji sosnowieckiej

Kościół

Opublikowano raport komisji ws. diecezji sosnowieckiej

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

Wiara

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

WIELKIE BRAWA! Polscy księża mistrzami Europy w Halowej...

Kościół

WIELKIE BRAWA! Polscy księża mistrzami Europy w Halowej...

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam...

Kościół

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam...

Kwestia Komunii św. na rękę budzi w Polsce wiele...

Wiara

Kwestia Komunii św. na rękę budzi w Polsce wiele...

Tragiczna śmierć proboszcza w drodze na wizytę...

Kościół

Tragiczna śmierć proboszcza w drodze na wizytę...

Wiadomości

"Spalić kościoły, połamać krzyże". Skandal na finale...

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Wiara

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes