Reklama

Duchowość

Zawsze z uśmiechem

Siostra Małgorzata Krupecka pokazuje pokój papieski przy ul. Wiślanej

Andrzej Tarwid

Siostra Małgorzata Krupecka pokazuje pokój papieski przy ul. Wiślanej

„O Panie, niech będę jak promyk słoneczny, co wszędzie pociechę, wesele roznosi” – ta prośba z wiersza św. Urszuli Ledóchowskiej jest ważnym drogowskazem w pracy urszulanek szarych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Aby w dzień powszedni spotkać s. Grażynę Gajek w domu Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, trzeba mieć wiele szczęścia. Dużo łatwiej niż w budynku przy Wiślanej 2, na siostrę można się natknąć na Pradze, jak w siatkach dźwiga prasę katolicką do więzień, poprawczaków i domów dziecka. Albo na Powiślu – gdzie tak, jak siostry Maria, Bożena i Klara – dociera do ubogich, roznosząc posiłki i ubrania wśród potrzebujących.

Torby są ciężkie, s. Grażynie nie jest więc łatwo, tym bardziej, że ma już... – Raczej nie ma co pisać, ile mam lat – mówi, ale z uśmiechem – Jeśli Pan chce, to wystarczy powiedzieć, że dopiero od 65 lat jestem siostrą. A do zgromadzenia wstąpiłam dość późno, bo mając lat ponad 20. – A na poważnie, to o czym powinienem koniecznie napisać – pytam. – Na poważnie, to przede wszystkim to, że nie należy przejmować się sobą ani swoim wiekiem, tylko nieść pomoc ludziom. Bo naprawdę niewiele potrzeba, aby człowiekowi w trudnym położeniu dać tak konieczną otuchę i trochę radości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Urszulanki z Powiśla od prawie 90 lat niosą pomoc ubogim, chorym, starszym, dzieciom i młodzieży. Ponadto pracują na uczelniach i w szkołach, gdzie uczą religii. A także w parafiach, kuriach oraz jako wolontariuszki w szpitalu. Na Wiślanej s. dr Elżbieta Woźna przyjmuje również w gabinecie lekarskim. – We wszystkich tych miejscach podążamy za wskazaniem naszej Założycielki: „Prowadzić dusze do Jezusa, dać im poznać nieskończoną dobroć Serca Jezusowego” – mówi s. Teresa Iwan. – To przekonanie o Bożej miłości do człowieka prowadzi nas wprost do radości. Staramy się tą radością dzielić z innymi ludźmi – podkreśla przełożona wspólnoty przy Wiślanej 2.

Pionierska idea św. Urszuli

Dom na Powiślu został zbudowany z inicjatywy św. Urszuli Ledóchowskiej, której 150. rocznicę urodzin będziemy obchodzić już 17 kwietnia. Założycielka zgromadzenia sama zdobywała środki na budowę. – A kiedy prace ruszyły, to także osobiście nadzorowała ich przebieg – opowiada „Niedzieli” s. Teresa.

Ten nadzór był ważny, bo w powstającym budynku miał się mieścić prowadzony przez urszulanki internat akademicki dla studentek. – Był to nowoczesny budynek, z windami i ciepłą wodą, co wówczas było bardziej wyjątkiem niż standardem. Ale przede wszystkim było to przyjazne, bezpieczne lokum dla studiujących młodych kobiet – przypomina s. Małgorzata Krupecka, rzeczniczka prasowa wspólnoty.

Pionierska idea pomocy młodym i zdolnym, lecz ubogim dziewczętom w zdobywaniu wiedzy uniwersyteckiej zrodziła się w sercu św. Urszuli już w Krakowie na początku XX wieku. Pomysł ten podjęła i rozwinęła także na warszawskim Powiślu – drobna i skromna zakonnica, która w jednym z wierszy tak napisała: „Ja pragnę, jak promyk, dać wszystkim Twą jasność/, a przy tym dla siebie niczego nie żądać”.

Dzisiaj u szarych urszulanek mieszka 38 studentek. Na Wiślaną przyjechały z różnych zakątków kraju. Część z nich uczy się na Uniwersytecie kard. Stefana Wyszyńskiego, inne na Uniwersytecie Warszawskim. A jeszcze inne na stołecznej Politechnice.

Reklama

Szary Dom przy ul. Wiślanej nie tylko zapewnia dziewczętom dach nad głową, ale daje także szansę na rozwój duchowy. Studentki mają do dyspozycji kaplicę, do której mogą zaglądać, gdy zechcą pomodlić się w samotności lub uczestniczyć w sprawowanych tam nabożeństwach, rekolekcjach i konferencjach. – Raz w miesiącu w intencji studentek, które miały imieniny bądź urodziny, sprawowana jest Msza św. – mówi s. Małgorzata.

Kilkanaście lat temu, pod koniec lat 90., u urszulanek zamieszkała Beata Zawiślak. – Już wtedy wiedziałam, że chcę wstąpić do zgromadzenia. Dlatego przeniosłam się na wydział teologiczny – wspomina. Dzisiaj s. Beata jest katechetką w szkole, a w domu przy ul. Wiślanej opiekuje się studentkami. Ta „opieka” sprowadza się głównie do tego, żeby mieć czas dla dziewcząt, kiedy chcą porozmawiać. – Czasami są to sprawy trudne i poważne, bo np. dziewczyny zwierzają się ze swoich kłopotów rodzinnych czy dylematów sercowych. Ale nie brakuje też rozmów zabawnych, kiedy to ja mam powiedzieć, która sukienka jest ładniejsza – mówi śmiejąc się s. Beata.

Zabawa i modlitwa

Zdecydowanie jednak najwięcej powodów do radości w budynku przy Wiślanej 2 mają dzieci. – Lubię tutaj przychodzić, bo tu jest dużo zabawek – mówi 4-letni chłopiec. – I lalek – uzupełnia jego koleżanka z grupy.

Praca z najmłodszymi to ważna część urszulańskiego charyzmatu. Siostry nigdy nie zrezygnowały z tej pracy. Ani podczas wojny, ani nawet wtedy, kiedy komuniści na początku lat 60. XX wieku upaństwowili przedszkole.

Reklama

– Przedszkole istniało nadal, ale siostry nie były do niego wpuszczane – wyjaśnia s. Teresa. – Na początku to był szok – dodaje s. Małgorzata. – Ale siostry szybko zauważyły, że prawo zezwala opiekować się dziećmi sąsiadów. Każdej z sióstr „przypisano” kilkoro dzieci jako „sąsiadce”. Dzięki temu w innym skrzydle budynku działało – jak mówiono – nielegalne przedszkole.

Mali wychowankowie sióstr z tamtego okresu na schodach i korytarzu do kaplicy mieli okazję mijać się z przyszłym Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Jak wspominały ówczesne zakonnice, dzieci z łatwością nawiązywały kontakt z dostojnym gościem. Znana jest historia z dzieckiem, które miało kłopot, bo rozwiązały się mu sznurówki w butach. Przyszły Papież musiał natychmiast przyjść przedszkolakowi z pomocą, bo chłopiec pociągnął go za sutannę i bez ogródek zakomenderował: „Księdzu! Zawiąż mi buta!”.

Obecnie do urszulańskiego przedszkola uczęszcza niemal 70 dzieci. Gdyby jednak siostry miały większe możliwości lokalowe, to nawet dwa razy więcej najmłodszych chodziłoby do ich przedszkola.

Renoma ma swoje konsekwencje. Dyrektorka przedszkola niejednokrotnie odbiera telefony od dorosłych, którzy ledwie zostali rodzicami, a już chcą zarezerwować miejsce dla swojej pociechy. Inni podczas takich rozmów nie ukrywają, że dzwonią, bo chcieliby przenieść na Wiślaną dzieci z innych przedszkoli. – Dorośli cenią bezpieczeństwo oraz to, że nasze przedszkole jest katolickie. A to oznacza, że oprócz realizowania założonego programu, uczymy dzieci także szacunku i miłości do bliźniego – mówi s. Edyta Paduch, która od kilkunastu lat pracuje z dziećmi.

Reklama

Urszulanki prowadzą przedszkole tak, aby przy każdej sposobności wzmacniać relacje rodziców z dziećmi. Stąd oprócz zajęć podstawowych są również wspólne wyjazdy, festyny, dni skupienia itd. A niedawno całe rodziny brały udział w Drodze Krzyżowej.

Centrum i izba pamięci

W Szarym Domu na Powiślu funkcjonuje też Centrum Duchowości św. Urszuli Ledóchowskiej. Agenda powstała w 2003 r., a zajmuje się m.in. działalnością wydawniczą oraz rozwijaniem i dokumentowaniem kultu Świętej. Jest to praca s. Małgorzaty Krupeckiej. – Kult cały czas się rozwija – mówi s. Małgorzata. A jako przykład podaje spływające na Wiślaną informacje o łaskach wymadlanych przez ludzi za wstawiennictwem św. Urszuli. A także działania świeckich, z inicjatywy których kolejne instytucje, jak szkoły, drużyny harcerskie czy biblioteki, przyjmują za swoją patronkę świętą założycielkę Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego.

W części budynku znajduje się też infirmeria, czyli malutki szpitalik dla najbardziej schorowanych sióstr. Zakonnice, które przez lata służyły innym, teraz same potrzebują opieki albo pomocy. A wspólnota zakonna żyje jak wielopokoleniowa rodzina, w której młodsze siostry opiekują się starszymi, podczas gdy starsze wspierają modlitwą pracę młodszych.

W tym samym skrzydle co przedszkole i kaplica jest malutki pokoik, w którym w latach 1955-78 zatrzymywał się kard. Wojtyła. Jak informuje tablica na budynku, to również z Wiślanej 2 przyszły Papież wyruszył na konklawe. Mało kto wie, że w latach 30. w tym samym pokoju zatrzymywała się Matka Urszula Ledóchowska. Jej biało-czarne zdjęcie wisi tuż przy wejściu. – Proszę zwrócić uwagę, jak Matka się uśmiecha. W jej oczach widać szczęście – mówi s. Teresa.

Gdzie szukać źródeł tej radości? Siostry z Wiślanej nie mają wątpliwości, ale innych odsyłają do pism św. Urszuli Ledóchowskiej. W jednym z nich czytamy: „Bóg używa do swych dzieł małych stworzeń i akurat mnie zechciał sobie wziąć”.

Podziel się:

Oceń:

+2 0
2015-04-09 11:30

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Urszulanki modlą się o ustanie epidemii

ko/fotolia.com

W wielkiej wspólnocie modlących się o ustanie epidemii koronawirusa znajdują się siostry ze Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej w Częstochowie.

Więcej ...

Oświadczenie Ruchu Wojowników Maryi

2026-07-24 07:07

M.K.

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej twierdzeniami, jakoby Ruch Wojowników Maryi wraz z organizacją „Bronimy Polskiej Granicy” współdziałał w celu ochrony granicy państwa oraz, że mężczyźni należący do wspólnoty odbywali szkolenie, mające na celu przysposobienie do tego zadania, oświadczamy, co następuje:

Więcej ...

Warszawa: sąd uchylił decyzję wojewody, który odmówił przyznania statusu cykliczności Marszowi Powstania Warszawskiego

2026-07-24 16:44
Polscy młodzi harcerze podczas powstania warszawskiego

pl.wikipedia.org

Polscy młodzi harcerze podczas powstania warszawskiego

Warszawski sąd okręgowy uchylił decyzję wojewody, który odmówił przyznania statusu cykliczności tegorocznemu Marszowi Powstania Warszawskiego. Występowało o to stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ponad 4 tysiące wiernych na rekolekcjach z o. Johnem...

Kościół

Ponad 4 tysiące wiernych na rekolekcjach z o. Johnem...

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Wiara

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Katedra Notre-Dame w Paryżu: kontrowersyjne witraże...

Kościół

Katedra Notre-Dame w Paryżu: kontrowersyjne witraże...

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Kościół

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Nowenna do św. Krzysztofa

Wiara

Nowenna do św. Krzysztofa

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi...

Kościół

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi...

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego –...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego –...