Reklama

Artur Stelmasiak
Na Zamku Królewskim w Warszawie

Prezydent niezłomny

2015-08-12 08:31

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 33/2015, str. 14-15

Objęcie urzędu przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę wywołało euforię na ulicach stolicy. Podczas oficjalnych uroczystości towarzyszyła mu rzesza wiwatujących rodaków

Uroczyście przysięgam, że będę strzegł niezłomnie godności narodu, niepodległości i bezpieczeństwa państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem... Tak mi dopomóż Bóg – od tych słów 6 sierpnia 2015 r. rozpoczęła się pięcioletnia kadencja Prezydenta RP. Chwilę później Andrzej Duda przemawiał z mównicy sejmowej już jako głowa państwa.

– Dotrzymam zobowiązań wyborczych, które składałem, choć wielu w to wątpi. Ale jestem człowiekiem niezłomnym, człowiekiem wiary. Wierzę, że to możliwe i zdołam to zrobić – podkreślił w orędziu. Prezydent zapowiedział, że w jego kancelarii powstanie biuro ds. Polonii i Polaków za granicą. Kolejną obietnicą jest powstanie instytucji, która będzie bronić dobrego imienia Polski na świecie. Ma ona działać pod patronatem prezydenta, ale przy współpracy premiera i MSZ. – Liczę, że będę miał państwa wsparcie także w polityce historycznej. Bo dzisiaj Polska często wymaga obrony, wymaga obrony jej dobre imię – podkreślił.

Kawaler orderów

Niestety, nie obyło się bez przykrych incydentów. Gdy Prezydent mówił w Sejmie o złym stanie służby zdrowia, emigracji i o biednych, głodnych dzieciach w rejonach wiejskich, z poselskich ław Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej rozległo się buczenie. To był jedyny wyraz dezaprobaty dla Andrzej Dudy tego dnia, bo warszawskie ulice zgotowały głowie państwa bardzo gorące powitanie.

Reklama

Przed stołeczną katedrą we Mszy św. w intencji Ojczyzny wzięły udział tysiące osób. Mimo dotkliwego upału wszyscy czekali, aby choć przez chwilę zobaczyć nowego Prezydenta. Mieli doskonałą okazję, bo z bazyliki archikatedralnej do Zamku Królewskiego pierwsza para przeszła pomiędzy szpalerem żołnierzy wśród wiwatującego tłumu. W dawnej siedzibie polskich monarchów Prezydent odebrał insygnia odznaki Orderu Orła Białego i Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski.

– W najbliższych latach obchodzone będą dwie wielkie rocznice z polskiej historii: 1050. rocznica chrztu Polski i 100. rocznica odzyskania niepodległości – zwrócił uwagę Prezydent. Zapowiedział, że wręczanie orderów będzie także związane z tymi doniosłymi jubileuszami. – Będą wręczane ludziom godnym, aby w ten sposób budowana była historia tych orderów i historia Rzeczypospolitej – powiedział. – Ordery te traktuję jako wielkie zobowiązanie, bo nie mam dziś poczucia, bym na te ordery zasłużył. Ale będę czynił wszelkie starania, by na koniec mojej prezydentury Polacy uważali, że byłem tych orderów godny.

Witaj w domu!

Kolejnym ważnym punktem inauguracji było przejęcie zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi RP. Na placu Piłsudskiego Prezydent dokonał przeglądu pododdziałów wszystkich rodzajów sił zbrojnych, a później uklęknął przed sztandarem WP i ucałował go.

– Dziś jest dzień szczególny, bo obchodzimy 101. rocznicę wymarszu z Krakowa Pierwszej Kompanii Kadrowej. To ci żołnierze zdobyli Polskę niepodległą, która w 1918 r. odrodziła się z ich krwi – podkreślił prezydent Duda. – To z pewnością jedne z najlepszych tradycji polskiego żołnierza. Później było ich o wiele więcej. Polscy żołnierze wielokrotnie na całym świecie potrafili pokazać, że są mężni, że są bohaterscy, że są patriotami, że potrafią walczyć także za wolność waszą i naszą.

Z placu Piłsudskiego do pałacu Andrzej Duda wracał pieszo, pozdrawiając wiwatujące tłumy. Przed pomnikiem Księcia Poniatowskiego, miejscu symbolicznym, gdzie po katastrofie smoleńskiej spontanicznie gromadziły się tysiące osób, Prezydent dziękował i zwrócił się z apelem.

– Pod tym pałacem ludzie różnych poglądów przyjeżdżali, byli razem, modlili się, płakali, potrafili stać po kilkanaście godzin w kolejce, by pokłonić się parze prezydenckiej. Wtedy umieliśmy być razem, potem znowu ktoś nas podzielił. Nie musi być tak, że będziemy razem tylko w tragicznych chwilach. Narodową wspólnotę trzeba odbudować. Wszystko się uda, zobaczycie! Tylko musimy tego chcieć i musimy wierzyć! – powiedział prezydent Andrzej Duda. Tłum, skandując, odpowiedział: – Witaj w domu!

Tagi:
prezydent Duda Andrzej

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Modlitewna obrona Jasnej Góry

Modlitewna obrona Jasnej Góry

Katechezy z Janem Pawłem II

Katechezy z Janem Pawłem II

Bezdomni pod opieką

Bezdomni pod opieką

Przegląd prasy 13 czerwca

Przegląd prasy 13 czerwca

Przegląd nr 24/2019

Przegląd nr 24/2019

Idziemy z Jezusem?

Idziemy z Jezusem?

Nowy rektor toruńskiego seminarium

Nowy rektor toruńskiego seminarium

Marsz równości nie zakłócił pielgrzymki

Marsz równości nie zakłócił pielgrzymki

Przeciwnicy II Marszu Równości „Częstochowa tęczy nie chowa!”

Przeciwnicy II Marszu Równości „Częstochowa tęczy nie chowa!”

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem