Reklama

Niedziela w Warszawie

Będą patrzeć na ręce

Marcin Żegliński

Kilka tysięcy wolontariuszy ze społecznego Ruchu Kontroli Wyborów zadba o prawidłowy przebieg głosowania do parlamentu w Warszawie i okolicach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To oczywista oczywistość: władzy trzeba patrzeć na ręce. W czasie wyborów taką władzę mają obwodowe komisje wyborcze; to one mają czuwać nad prawidłowością przebiegu wyborów i liczyć głosy. Zdarza się, co najmniej zdarza się, że ich praca pozostawia wiele do życzenia. Mówił o tym „Niedzieli” dr Józef Orzeł, koordynator Ruchu Kontroli Wyborów (RKW), szef warszawskiego Klubu Ronina. I nie chodzi o to, żeby w Polsce kontrolować przebieg wyborów, jak np. na Białorusi.

– W Polsce trzeba kontrolować wybory, jak... w Polsce – twierdzi Józef Orzeł. – W ostatnich wyborach do sejmików wojewódzkich mieliśmy 18 proc. nieważnych głosów! Cztery lata wcześniej było to 12 proc., nastąpił zatem wzrost liczby głosów nieważnych. W krajach europejskich, gdy jest 2-3 proc. takich głosów, podnosi się alarm, sądy zarządzają powtórne liczenie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W Polsce reakcja sądów jest inna. Na Śląsku komisja okręgowa wysłała do Państwowej Komisji Wyborczej dwa zbiorcze protokoły z wynikami różniącymi się o 130 tys. głosów i nie wiadomo było, który jest prawdziwszy. Przez całe miesiące po wyborach PKW nie było w stanie podać ostatecznych wyników tych wyborów. A jako ostatnie podano wyniki z Mazowsza. Jak można mieć zaufanie? Wniosek: trzeba patrzeć władzy na ręce i kontrolować wybory.

Jak ich namówić?

Reklama

W wyborach parlamentarnych RKW będzie miało swoich mężów zaufania i członków komisji. Nie we wszystkich miejscowościach – i to jest ból, bo nie wszędzie – również na Mazowszu – znaleźli się chętni do społecznej kontroli. – W małych miejscowościach ludzie boją się tego robić – mówi jeden z podwarszawskich koordynatorów RKW. – Bali się gminnej władzy, bo ona ma wpływ na to, kto ma miejsce pracy. Wójtowie lubią, jak komisje złożone są z ich urzędników. A jak namówić urzędniczkę gminy, przedszkolankę, czy nauczyciela, żeby zrobili coś, co się wójtowi może nie spodobać?

Łatwiej przekonać kandydatów na członków komisji czy mężów zaufania w większych miastach. Najpewniej większość z nich będzie wiedziała, jak kontrolować i co robić. Niektórzy mają już doświadczenia z pracy przy poprzednich wyborach. Inni przeszli niedawno specjalne przeszkolenie.

Co jest najtrudniejsze dla wolontariuszy RKW? – Dla niektórych jest to wyczerpanie fizyczne, związane z wielogodzinną pracą przy wyborach, a dla innych – stres – to jest szczególnie widziane w Warszawie i najmniejszych ośrodkach – mówi Paweł Zdun, koordynator RKW w okręgu warszawskim i w Warszawie-Śródmieściu. – Stres jest związany z pracą w niesprzyjających warunkach.

Niesprzyjające warunki

W wielu komisjach w Warszawie, jak podkreśla Paweł Zdun, ludzie pracują od lat, znają się, poklepują po plecach. Wydaje im się, że mają „ustawiony” wybór prezydium komisji itp. – Praca w takim środowisku jest bardzo trudna – mówi. – Jeśli przychodzi jeden wolontariusz i ma do czynienia, a czasami przeciwko sobie, z kilkoma starymi wyjadaczami. Gdy czasem może liczyć wyłącznie na wolontariusza – męża zaufania z PiS – łatwo nie jest. Te stare układy, widoczne w składzie komisji wyborczych, powielają pewną sztampę. Zrobić bałagan, żeby nie przestrzegać przepisów, a przy okazji, żeby wykonywać zadania, jakie im wyznaczono.

Reklama

Są ciałem obcym dla starych wyjadaczy. A najlepiej świadczy o tym sposób, w jaki traktowano wolontariuszy między I a II turą wyborów prezydenckich. Usunięto część członków komisji pochodzących z RKW. W Warszawie decyzją Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale działo się to także w całym kraju. – Tylko część obroniliśmy, musieli ich przywrócić – mówi Paweł Zdun.

Bez cudów

Wolontariusze RKW mają przyglądać się czy wybory odbywają się zgodnie z procedurami, zaleceniami itp. Wolontariusz musi uczestniczyć w liczeniu głosów, a chodzi o to, żeby nie było „cudów nad urną”. Mają też pozyskać poświadczoną kopię protokołu. – Czasem się to udaje, czasem nie, gdy trafia na komisję niesprzyjającą – mówi Zdun. – W połowie października, to jest efekt interwencji RKW, Państwowa Komisja Wyborcza przypomniała poszczególnym komisjom obwodowym, że na żądanie męża zaufania, czy członka komisji, należy zrobić kopię protokołów. Jeśli to się nie uda – zalecamy, żeby zrobili własną kopię – zdjęcie takiego protokołu. Mają do tego prawo.

Dlaczego to jest ważne? Jeśli mają miejsce nieprawidłowości, to na ogół na wyższych szczeblach, powyżej obwodowych komisji. – Jeśli w obiegu publicznym będą wszystkie, albo większość tych protokołów, nieprawidłowości, czy nawet fałszerstwa, będą utrudnione. W taki sposób w wyborach prezydenckich czy w referendum zmniejszyliśmy możliwość nadużyć. Mamy nadzieję, że i teraz to się uda.

Podziel się:

Oceń:

2015-10-22 12:02

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Przewodniczący PKW: II tura wyborów samorządowych - w bardzo spokojnej atmosferze

Karol Porwich/Niedziela

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej sędzia Sylwester Marciniak ocenił w niedzielę, że II tura wyborów samorządowych przebiega w bardzo spokojnej atmosferze. W ciągu ostatnich godzin - jak wynika z danych PKW - nie doszło do przestępstw, odnotowano 25 wykroczeń.

Więcej ...

Leon XIV do Roty Rzymskiej: miłość wymaga ustalenia prawdy

2026-01-26 12:33

Vatican Media

Leon XIV po raz pierwszy spotkał się z Trybunałem Roty Rzymskiej z okazji inauguracji roku sądowego. Zwrócił uwagę na ścisły związek między prawdą i miłością. Przestrzegł przed kierowaniem się źle rozumianym współczuciem, które, choć pozornie jest motywowane gorliwością duszpasterską, może utrudnić ustalenie prawdy. Przypomniał, że podstawowym kryterium działalności sądów kościelnych jest troska o zbawienie człowieka.

Więcej ...

Pomorskie: funkcjonariusz SOP zaatakował nożem swą rodzinę, nie żyje czterolatka

2026-01-27 07:07

Adobe Stock

44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował nożem w poniedziałek wieczorem swoją rodzinę w mieszkaniu w Ustce. W wyniku odniesionych ran zmarła czteroletnia dziewczynka. Pięć osób jest rannych, w tym napastnik – poinformował oficer prasowy słupskiej policji podkom. Jakub Bagiński.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Kościół

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Niedziela Wrocławska

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Sprawiedliwość po okrutnej tragedii. Prawomocny wyrok za...

Kościół

Sprawiedliwość po okrutnej tragedii. Prawomocny wyrok za...

Kolejny unijny absurd. Będzie zakaz plastikowych doniczek...

Wiadomości

Kolejny unijny absurd. Będzie zakaz plastikowych doniczek...

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Wiadomości

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską...

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską...

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w...

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Bazylika św. Piotra: Kolejny akt profanacji w sercu...

Kościół

Bazylika św. Piotra: Kolejny akt profanacji w sercu...