Reklama

Rodzina

Żarłoczność państwa

mec. Jerzy Kwaśniewski

Mateusz Wyrwich

mec. Jerzy Kwaśniewski

W Polsce coraz częściej dochodzi do nieuprawnionego odbierania dzieci rodzinom.
Na ogół dzieje się to pod pretekstem jej rzekomej dysfunkcyjności.
Niestety, za gorliwością urzędników stoją nierzadko przesłanki ideologiczne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W zeszłym roku dwójka dzieci pod Warszawą została odebrana matce wskutek donosu sąsiada. Wybrał on moment, kiedy kobieta wyszła na chwilę do sklepu, pozostawiwszy trzyletnie dziecko pod opieką siedmioletniego. Zawiadomił on opiekę społeczną, a ta wkroczyła w towarzystwie policji. Pociechy zostały matce odebrane i tylko dzięki szybkiej interwencji prawników już wróciły do domu.

W Elblągu urzędnicy odebrali matce troje dzieci, ponieważ ojciec stosował wobec nich przemoc. Dla urzędników z opieki społecznej nie był argumentem fakt, że nie mieszkał on z rodziną od kilku lat. Uznano natomiast, że matka „zbyt emocjonalnie reaguje na odbieranie dzieci”. W konsekwencji kobiecie zarzucono brak współpracy z urzędnikami i wyznaczono kuratora. Napięcia pomiędzy matką a kuratorem zakończyły się odebraniem jej wszystkich dzieci. Najmłodsze, dwuipółletnie, dano do rodziny zastępczej w odległej miejscowości. Kontakt z dzieckiem stał się dla niezamożnej matki niemal niemożliwy. Podczas nielicznych spotkań z dzieckiem i rodziną zastępczą dochodziło do spięć, więc urzędnicy ograniczyli także te kontakty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Patologia rodziny czy prawa?

Reklama

Przeciwko tym nawarstwiającym się patologiom występują liczne organizacje pozarządowe. Jedną z nich jest powstały dwa lata temu Instytut na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”. Dziś skupia on wokół siebie poważne grono prawników – zarówno teoretyków, pracowników akademickich, jak i praktyków, adwokatów i radców prawnych. „Ordo Iuris” w swojej aktywnej działalności korzysta również z merytorycznej pomocy profesjonalistów w innych dziedzinach, np. psychologów czy lekarzy. Wciąż kształci też i formuje młodych prawników w ramach programów stażowych skierowanych do studentów i absolwentów wydziałów prawa. Prezesem instytutu jest wykładowca Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego – prof. Aleksander Stępkowski. Szybko okazało się, że instytucja ta odpowiada społecznemu zapotrzebowaniu.

– W Polsce mamy dziś do czynienia z coraz dalej idącym naruszeniem zasady bezstronności światopoglądowej państwa. Ostatni rok był pod tym względem szczególnie trudny, a to z powodu ideologicznej nadgorliwości parlamentarnej koalicji PO-PSL i tworzonego przez nią rządu – mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, członek zarządu Fundacji Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris” odpowiedzialny za program interwencji procesowej. – Wytoczono legislacyjną wojnę instytucjom i wartościom, takim jak małżeństwo, ochrona ludzkiego życia i godności na każdym etapie jego rozwoju, głęboko zakorzenionymi w naszej rodzimej kulturze i zachodniej cywilizacji. Zamiast promocji rodziny, naturalnego miejsca wychowywania obywateli, promowano rozwiązania o stricte ideologicznym podłożu. Mam tu na myśli m.in. Konwencję Stambulską o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, przeciwko której protestowały liczne środowiska, a której podpisanie i ratyfikacja wprowadziły do polskiego porządku prawnego niewiarygodny pogląd, że wszelka przemoc domowa rodzi się w gruncie rzeczy ze sposobów, jakimi tradycyjnie wyraża się nasza płciowość. Zidentyfikowanie zaś płciowości jako wyłącznego podłoża zjawisk przemocy w rodzinie jest niczym innym, jak oderwanym od faktów założeniem radykalnych środowisk feministycznych.

Ideologiczna przemoc

Reklama

Ideologii tej podporządkowane jest także rozumienie przemocy wobec dzieci. Za przemoc bywa dziś uznawane cofnięcie dziecku kieszonkowego, zakaz wyjścia z domu czy sprawdzenie zawartości tornistra. – Nikt nie wątpi, że dobrze zorganizowane instytucje państwa powinny wspierać rodzinę. Organy Rzeczypospolitej zaczęły jednak przekraczać granice pomocniczości, wyznaczając sobie cele, co do których nie ma powszechnej zgody – wyjaśnia mec. Kwaśniewski. – Mamy więc do czynienia z państwem, które pragnie zwiększyć swój wpływ na wychowywanie dzieci, w sposób znany nam z rzeczywistości komunistycznej. Tym samym władza przekracza nadane jej przez naród kompetencje. Tymczasem, według konstytucji, powinna ona odgrywać tylko rolę wspierającą wobec rodziców, którym ustawa zasadnicza gwarantuje prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.

Istnieje kilka procedur, które mogą być zagrożeniem dla rodziny. Jedną z nich jest procedura Niebieskiej Karty, przyjęta przed laty, inną – pochopne działania sądów rodzinnych. Na ogół nikt nie oponuje, kiedy postępowania przed sądami rodzinnymi prowadzą do ograniczenia władzy rodzicielskiej w sytuacjach patologicznych, gdy zdrowie czy życie dziecka jest zagrożone. Jednakże obecnie znaczna część decyzji o skierowaniu sprawy do sądu rodzinnego zapada na skutek działania opieki społecznej, która uczestniczy w procedurze Niebieskiej Karty, powołanej na potrzeby zwalczania przemocy domowej. Może być ona założona nawet bez wiedzy uczestników postępowania – przez pracowników edukacji, opieki społecznej czy choćby wskutek donosu... sąsiada. Niebieska Karta jest przy tym jedyną drogą, jaką może podjąć pedagog czy lekarz, który spostrzega jakieś niepokojące zjawiska w życiu dziecka. Zamiast, jak dawniej, zobowiązać pedagogów szkolnych jedynie do zwykłych, ludzkich działań służących poprawie sytuacji w rodzinie, wyposażono ich w prawo wszczynania procedury Niebieskiej Karty, jednocześnie odbierając możliwość bezpośredniego oddziaływania wychowawczego na dzieci. Niebieska Karta pozwala na działanie anonimowym urzędnikom, którzy często w ogóle nie znają sytuacji rodzin. Zazwyczaj przechodzą oni szkolenia całkowicie podważające rolę wychowawczą rodziców. Następnie, w ramach procedury Niebieskiej Karty, uruchamiają postępowanie, które, często bez udziału rodziców, prowadzi do uznania ich za sprawców przemocy i zabrania dzieci z domu rodzinnego.

Problem pogłębiła wprowadzona w 2010 r. zmiana ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która wyposażyła pracowników socjalnych w prawo do odebrania dziecka rodzinie i umieszczenia go w rodzinie lub placówce zastępczej. – Sąd rodzinny zajmuje się sprawą dopiero wtedy, gdy dziecko już opuściło dom na podstawie uznaniowej decyzji urzędnika – podkreśla mec. Jerzy Kwaśniewski. – Przy czym na rozpoznanie tak zawiłej i delikatnej sprawy ma on jedynie 24 godziny. Jak uzasadniał projektodawca, chodziło o to, by działanie było możliwie szybkie. Skutkiem tego trybu jest jednak zagrożenie automatyzmem podejmowanych decyzji i orzekania wyłącznie w oparciu o informacje przedstawione przez pracownika socjalnego. Kiedy patrzymy na protokoły sporządzane przez opiekę społeczną, często widzimy w nich informacje o nieumytych garnkach czy niepomalowanych ścianach, czy o tym, że w łóżku dzieci są źle działające sprężyny. Czy to powinny być przesłanki przemawiające za odbieraniem rodzicom ich prawa do wychowywania własnych dzieci? To niedopuszczalne, a jednak mamy z tego typu sprawami do czynienia... Stąd nasz instytut jest tak bardzo potrzebny.

Podziel się:

Oceń:

2015-11-09 12:16

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

#WozidłoDlaMiłosza

Niedziela łódzka 3/2021, str. V

Miłosz czeka na wsparcie dobrych ludzi

Archiwum rodzinne

Miłosz czeka na wsparcie dobrych ludzi

Mama Karolina, tata Piotrek, dzieci: Ala – 7 lat, Wojtek – 4 lata, Staś – już w niebie, Miłosz – 2 lata i do tego wiecznie niedopieszczony labrador Gaja.

Więcej ...

Interwencja Rzecznika Praw Dziecka zakończyła się odebraniem dzieci rodzicom. Sąd nakazał ich powrót

2026-09-24 07:42
Monika Horna-Cieślak

Autorstwa Polskie Radio RDC/pl.wikipedia.org

Monika Horna-Cieślak

Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.

Więcej ...

Kinowy fenomen. Blisko 140 tys. widzów obejrzało film "Mistyczka"

2026-09-25 13:33
Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

To już prawdziwy kinowy fenomen. Blisko 140 tys. widzów, ponad 200 kin i 2. miejsce w box office – „Mistyczka” Jana Sobierajskiego przyciąga do kin kolejne osoby i wywołuje emocje, o których widzowie mówią po seansie. Film właśnie odniósł także kolejny sukces: podczas 40. Międzynarodowego Katolickiego Festiwalu Filmów i Multimediów „Niepokalana” zdobył II miejsce w kategorii filmów fabularnych.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Kościół

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Wiadomości

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...