Reklama

Do Brata Radość przyszła Siostra Śmierć

Marian Sztajner/Niedziela

Jakie życie, taka śmierć. To znane powiedzenie możemy połączyć z odejściem do Pana radosnego kapucyna o. Jana Marii Sochockiego. Pożegnaliśmy go 10 listopada 2015 r. w kościele pw. św. Antoniego w Nowej Soli podczas Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Tadeusza Lityńskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ojciec Jan Uśmiechnięty – tak nazywaliśmy o. Jana Marię Sochockiego OFMCap. Odszedł do wieczności podczas służby Bożej świadczonej bliźnim – wczesnym rankiem 6 listopada br., gdy niósł na swoim sercu Pana Jezusa do chorych. Zmarł po wejściu na trzecie piętro do mieszkania chorej parafianki, gdy zaczął odmawiać „Pod Twoją obronę...”. – Podczas służby kapłańskiej wśród chorych, gdy niósł Najświętszy Sakrament drugiemu człowiekowi, wtedy zamknęła się księga jego życia – podkreślił bp Lityński.

Wszystko mi dałeś, co dać mogłeś, Panie

Reklama

Podczas ostatniego pożegnania o. Jana M. Sochockiego świątynia była szczelnie wypełniona na wszystkich kondygnacjach wokół ołtarza. – To parafialna La Scala – jak mawiał Ojciec Jan Uśmiechnięty, gdy radośnie machał rękoma do parafian, pozdrawiając wszystkich zgromadzonych w górze na balkonach, i śpiewał swoim koncertowym głosem na Bożą chwałę – zauważył ojciec gwardian Grzegorz Marszałkowski OFMCap. Ten przepiękny kościół w stylu neoromańskim zachwyca rajskim wnętrzem, gdzie w prezbiterium króluje Matka Boża Jasnogórska. Odbiera tam cześć patron świątyni – św. Antoni, któremu towarzyszą na malowidłach m.in.: św. Franciszek z Asyżu, pośród zieleni rozmawiający z ptakami, św. Brat Albert, który habit zakonny otrzymał w kaplicy Loretańskiej kościoła Ojców Kapucynów w Krakowie, o czym Ojciec Jan nieraz z dumą wspominał, oraz o. Maksymilian M. Kolbe. W wywiadzie udzielonym niedawno ks. Ireneuszowi Skubisiowi Ojciec Jan wspomniał, że przed święceniami kapłańskimi skorzystał z sakramentu pokuty u kapłana, który kiedyś spowiadał się u św. Maksymiliana M. Kolbego. Spowiednik dał mu wówczas cenne wskazówki: „Bądź dobry dla ludzi i nie gorsz się ich grzechami – wszystko powierzaj Bożemu miłosierdziu. Każdą Mszę św. sprawuj z taką pobożnością, jak Mszę św. prymicyjną”. Ojciec Jan Uśmiechnięty przez całe życie był wierny tym wskazówkom spowiednika i słowom umieszczonym na swoim prymicyjnym obrazku: „Wszystko mi dałeś, co dać mogłeś, Panie”. A obdarowany został wieloma charyzmatami i talentami. Wyliczał je Ojciec Gwardian, zwracając uwagę na duszę franciszkańską pokornego Zakonnika, który kochał całą przyrodę i każdego człowieka z osobna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Radośnie służył Bogu i Ojczyźnie

Pochwalony bądź, Panie mój,/przez naszą siostrę śmierć cielesną,/ której żaden człowiek żywy uniknąć nie może./ Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych;/ Błogosławieni ci,/ których śmierć zastanie/ w Twej najświętszej woli,/ albowiem śmierć druga/ nie wyrządzi im krzywdy (por. Ap 2, 11; 20, 6). Słowami św. Franciszka z Asyżu z „Pieśni słonecznej” rozpoczął kazanie ojciec prowincjał Tomasz Żak OFMCap, minister prowincjalny, który zwrócił uwagę na piękną i wymowną śmierć o. Jana M. Sochockiego, w czasie porannej kapłańskiej posługi chorym. Przybliżył kolejne etapy jego ziemskiej wędrówki. Podkreślił postawę służby najbardziej potrzebującym, gorliwość zakonną i kapłańską pasję. Zgodnie z głębokim przekonaniem, że sakrament pokuty daje nowe życie, Ojciec Jan doskonale pełnił posługę w konfesjonale jako mediator – jak to określił bp Lityński – między grzesznym człowiekiem a miłosiernym Ojcem. Ten gorliwy, rozmodlony Zakonnik zwykle pierwszy pojawiał się nie tylko w swoim obleganym przez wiernych konfesjonale, ale również w chórze, na zakonnych modlitwach.

Reklama

Ojciec Jan był młody duchem, co przejawiało się nie tylko w spontanicznej radości, w nieustannym pośpiechu, ale przede wszystkim w ciągłym planowaniu na przyszłość. Ostatnio natychmiast odpowiedział na apel papieża Franciszka i zgłosił się do o. Tomasza Żaka z prośbą „o wyrażenie zgody na pełnienie przez niego posługi misjonarza miłosierdzia w Roku Łaski od Pana”. Oczywiście, taką zgodę uzyskał i już zaplanował na 6 lutego 2016 r. pielgrzymkę do Rzymu na spotkanie Grup Modlitwy Ojca Pio. A pragnieniem Ojca Prowincjała było, aby o. Jan M. Sochocki znalazł się w Rzymie na rozesłaniu misjonarzy miłosierdzia przez papieża Franciszka. „Jeśli to będzie możliwe” – napisał w liście do Ojca Jana.

Podczas ostatniego pożegnania zwracano uwagę na patriotyczny rys osobowości zmarłego Zakonnika kapucyńskiego. Okazuje się, że miał już przygotowane kazanie na 11 listopada 2015 r. , w którym zawarł słowa św. Jana Pawła II: „Nie bądź chrześcijaninem byle jakim. Być chrześcijaninem – to zobowiązuje”. I swoją ręką dopisał do tych słów: „Być Polakiem – to zobowiązuje”. Wielki patriota nie zdążył wygłosić tego kazania.

Kochał cały świat

Ks. Ireneusz Skubiś zwrócił uwagę, że o. Jan M. Sochocki dobrze znał i kochał Kościół, kochał zakon, potrafił łączyć ludzi, docierał do bliźnich, odnajdywał tych zapomnianych przez innych. Prowadził ludzi do Boga przez Maryję, którą czcił szczególnie w Jej Jasnogórskim i Ostrobramskim wizerunkach. Ileż razy docierał do Częstochowy, aby stawić się na Apel Jasnogórski! Pokonywał ponad 700 km w obie strony w ciągu doby, bo już następnego dnia rano był przy ołtarzu w kościele w Nowej Soli. To wymowny dowód miłości do Matki Bożej i wierności Jasnej Górze.

Reklama

Na pożegnanie Ojca Jana, oprócz kapucynów, kapłanów diecezjalnych i rodziny, przybyli przyjaciele z wielu miejsc z Polski i zza wschodniej granicy. Wszyscy opowiadali, jak potrafił obdarowywać posługą kapłańską i swoją osobą. Dziwili się, że ubogi zakonnik potrafił tak dużo ofiarować. Od jednych brał, drugim dawał. Z naszej redakcji zwykle brał krówki z napisem „Niedziela”, które zazwyczaj miał w kieszeni i wszędzie rozdawał, nawet przy konfesjonale w Nowej Soli. Na jego habicie i na trumnie spoczywała stuła „Niedzieli” z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej i słowami: „Mater Verbi”. Posługę pełnił zawsze z tą stułą na ramionach. Był wielkim apostołem „Niedzieli” oraz Telewizji Trwam i Radia Maryja.

Boży maratończyk

Przebiegł swoje życie, a w ostatnich latach przejechał na rowerze w takim tempie, że habit nie mógł za nim nadążyć – jak się wyraził ks. kan. Józef Adamczyk z parafii św. Józefa Robotnika w Nowej Soli. Podczas sprawowanej Mszy św. przy trumnie w przeddzień pogrzebu zdradził, jak to często bywało, że Ojciec Jan zatrzymywał się na drodze czy w lesie i słuchał ptaków, a potem sam śpiewał swoim mocnym głosem, wychwalając piękno Stworzenia, i zbierał polne kwiaty.

Ks. Ireneusz Skubiś nazwał pogrzeb o. Jana M. Sochockiego pielgrzymką do trumny świątobliwego Zakonnika, który pokazał, jak żyją i umierają święci. Można powiedzieć, że Franciszkańska radość rozpierała serce Ojca Jana Uśmiechniętego, które nagle przestało bić w pierwszy piątek listopada 2015 r.

Podziel się:

Oceń:

2015-11-18 08:42

Wybrane dla Ciebie

USA: Trump ogłosił wyższe cła na towary z całego świata, w tym 20 proc. na import z UE

2025-04-03 07:11

PAP/EPA/KENT NISHIMURA / POOL

Prezydent USA Donald Trump podpisał w środę rozporządzenie nakładające "cła wzajemne" o stawce co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy, zaś w przypadku Unii Europejskiej - 20 proc. Trump określił je mianem "deklaracji niepodległości gospodarczej" Ameryki i "dniem wyzwolenia".

Więcej ...

Komunikat: Międzynarodowa Komisja Teologiczna ogłosi dokument „Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel”

2025-04-03 12:24
Ikona – Sobór Nicejski

wikipedia.org

Ikona – Sobór Nicejski

Międzynarodowa Komisja Teologiczna ogłosiła dokument „Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel. 1700. rocznica Soboru Powszechnego w Nicei (325-2025)”. Zostanie on zaprezentowany 20 maja br. w czasie Dnia Studiów na Papieskim Uniwersytecie Urbaniana.

Więcej ...

Piękna i odpowiedzialna posługa

2025-04-03 23:32
Pielgrzymka szafarzy do Dębowca

s. Iwona Józefiak

Pielgrzymka szafarzy do Dębowca

W sobotę, 29 marca 2025 r., szafarze nadzwyczajni Komunii świętej posługujący w diecezji przeżywali swój wielkopostny dzień skupienia. Wydarzenie odbyło się w Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu k. Jasła, które jest także Kościołem Jubileuszowym w roku 2025.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

Kościół

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

Dwie siostry zakonne zabite przez uzbrojone gangi

Wiadomości

Dwie siostry zakonne zabite przez uzbrojone gangi

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Kościół

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Czy jestem pośród tych, którzy uwierzyli i zaufali...

Wiara

Czy jestem pośród tych, którzy uwierzyli i zaufali...

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Kościół

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!

Wiara

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!