Reklama

Wiadomości

„Rodzina 500+” i publiczna debata

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Z rosnącą przykrością obserwowałem debatę publiczną nad programem „Rodzina 500+”. Niestety, ta debata w obrazowy sposób pokazuje to, jak skutecznie zgubiliśmy świadomość, czym powinna być debata, jaką rolę w systemie politycznym pełnić powinna opozycja, czym powinna być partia, czym stosunek do całości naszej Ojczyzny. Zdawałoby się, że mówimy o sprawach oczywistych. Oto demokratyczne wybory pozwalają wyłonić większość, która na dość krótki czas (do kolejnych wyborów) bierze odpowiedzialność za losy współobywateli. Ta większość powinna mieć świadomość, że jest właśnie „większością”, a nie „całością”, zatem realizując program, powinna uważnie wsłuchiwać się w głos mniejszości. Tym bardziej że w swej pokorze powinna wiedzieć, iż nie jest nieomylna i czasami właśnie z mniejszości może wyjść głos najrozsądniejszy. Z kolei pokora opozycji powinna polegać na uznaniu faktu, że mandat rządzenia otrzymała druga strona – opozycja powinna zatem, jednak uważnie kontrolując, umożliwić realizację zwycięskich planów i starać się w miarę możności ulepszać je swoimi pomysłami. Nazwa stronnictwa politycznego to „partia”, z łacińskiego „pars” – część. Jeśli „część” uważa się za „całość” i narzuca bądź blokuje, to niezależnie od tego, czy rządzi, czy jest w opozycji – psuje Ojczyznę. Los Ojczyzny bardziej zależy od umiejętności i woli porozumienia się niż od najlepszych nawet pomysłów. Wiem, to myślenie naiwne i zapewne utopijne, choć wydaje się tak oczywiste...

Reklama

Popatrzmy na debatę w sprawie programu „Rodzina 500+”. Pojawił się on w czasie ostatnich kampanii wyborczych. Prawo i Sprawiedliwość uczyniło z tego hasła swój flagowy pomysł. Konkurenci wołali wówczas, że to brutalna próba kupienia elektoratu nierealnymi obiecankami. Ich zdaniem, w budżecie nie ma tak wielkich pieniędzy na realizację obietnicy. Kiedy PiS wygrał wybory, oponenci trochę się pogubili: z jednej strony żądali spełnienia obietnic, z drugiej – wołali, że ich spełnienie zrujnuje kraj. Nie do końca to było logiczne, ale pokazywało jedno: że nie chodzi o to, by dać Polsce dobry program – chodzi o to, by pokazać, że przeciwnicy polityczni są beznadziejni. Potem było jeszcze dziwniej: kiedy powstał projekt ustawy i wyliczenie, ile będzie kosztować jej realizacja, opozycja zauważyła, że projekt jest niesprawiedliwy, bo... daje za mało, bo są pokrzywdzeni ci, którym tę dotację się odbiera. Jeszcze przed chwilą projekt miał zrujnować budżet, a teraz jest za mały?! Zarzucono, że nie jest pronatalistyczny, tylko socjalny, że wyliczenia pokazują, iż w wyniku tego programu wcale nie urodzi się dużo więcej dzieci. Tymczasem to jest program prorodzinny, w którym demografia, choć dostarcza szczególnie wyrazistych argumentów, przecież wcale nie jest najważniejsza. Owszem, pojawiały się także propozycje poprawek i inne pomysły na zaspokojenie potrzeb rodzin. Niektóre niezłe, większość wszakże podana w taki sposób, że już choćby ze względu na obraźliwą formę były dla większości parlamentarnej trudne do uwzględnienia. Pocieszające jest zakończenie tej przykrej debaty: w Sejmie ustawę poparło 261 posłów (zatem nie tylko PiS), 43 było przeciwko, a 140 wstrzymało się od głosu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jestem za polityką prorodzinną, pomoc rodzinom uważam za inwestycję, która się z pewnością Ojczyźnie opłaci, zwłaszcza na dłuższy dystans. Cieszę się zatem z programu „Rodzina 500+”. Przykro mi tylko, że polskie debaty – i te na najwyższych forach, i te w Internecie – prowadzone są tak, jakby ich głównym celem było obrażenie tych z drugiej strony, a nie rozwiązanie problemu. Oto wyzwanie, któremu musimy sprostać.

* * *

Przemysław Fenrych
Historyk, felietonista, zastępca dyrektora Centrum Szkoleniowego Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej w Szczecinie

Podziel się:

Oceń:

2016-02-17 08:57

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Różaniec w rodzinie

Spotkanie róż różańcowych

Ks. Adam Stachowicz

Spotkanie róż różańcowych

Więcej ...

40 pytań Jezusa: "Dlaczego zwątpiłeś?"

2026-02-23 21:05

Adobe Stock

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Więcej ...

CBA zatrzymało prezydenta Częstochowy

2026-02-25 11:54
Alarm

pixabay.com

Alarm

W środę rano funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali prezydenta Częstochowy Krzysztofa M. Sprawa dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa korupcyjnego - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach...

Kościół

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach...

Archidiecezja gnieźnieńska: Oświadczenie w sprawie...

Kościół

Archidiecezja gnieźnieńska: Oświadczenie w sprawie...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Dlaczego zwątpiłeś?"

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się...

Wiara

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się...

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Wiara

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Wiara

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Wiadomości

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

Polska premiera filmu „Najświętsze Serce”

W wolnej chwili

Polska premiera filmu „Najświętsze Serce”