To właśnie one 17 maja uczestniczyły w kolejnym Marszu dla Życia i Rodziny w Częstochowie, który tym razem odbywał się pod hasłem: „Z miłości do życia”.
– Organizatorem tego wydarzenia jest Fundacja Ku Pełni Życia, której prezesem jest mój tata – Grzegorz Nienartowicz, tak więc co roku uczestniczymy w marszu i nawet się nad tym nie zastanawiamy. To jest dla nas coś zupełnie normalnego – powiedziała Alicja. Jak przyznała, życie w rodzinie to dla niej sama radość i szczęście. – Mam takie samo zdanie jak żona – stwierdził jej mąż Piotr. Uśmiechnięci rodzice wybrali się na marsz ze swoim synem Leonem, który smacznie spał w wózku.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jednym ze współorganizatorów wydarzenia było Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Częstochowskiej. – Trzeba tu być i dać świadectwo, z radością i miłością, o życiu i rodzinie jako tej najwyższej – po Panu Bogu – wartości – podkreślił Andrzej Borkowski z zarządu stowarzyszenia.
Arcybiskup Wacław Depo zadedykował uczestnikom marszu krótkie opowiadanie: „Przed bramą św. Piotra spotkały się dwie wytworne damy. Jedna z nich podchodzi do drugiej i przedstawia się: – Miłość jestem. Bardzo mi miło. A pani? – Wdzięczność. – No wie pani co? Że my się na Ziemi nie spotkałyśmy!”. – Życzę wam, żeby miłość i wdzięczność były waszym udziałem – dodał metropolita częstochowski.
Po Mszy św., której w Bazylice Archikatedralnej Świętej Rodziny przewodniczył abp Depo, uczestnicy marszu przeszli Alejami Najświętszej Maryi Panny. Na czele dumnie kroczyły Mażoretki Presto oraz Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Mykanowa pod dyr. Krzysztofa Witczaka.
Na błoniach jasnogórskich uczestnicy złożyli hołd z kwiatów przed figurą Maryi Niepokalanej, a także wypuścili w niebo białe balony jako symbol modlitwy o dzieciach, którym nie dane było się narodzić. Na zakończenie odbyło się spotkanie w ogrodach Fundacji Ku Pełni Życia, przy ul. 7 Kamienic 15.




