Reklama

Duchogadki, psychogadki

Mateusz Wyrwich

Działają siedem dni w tygodniu. Od świtu do wieczora. Są dla rodziców, dzieci i babć niczym pogotowie. Skrywają się pod skrzydłami dominikanów. To Fundacja Sto Pociech

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niedawno urodziłaś dziecko – pierwsze, drugie, może trzecie... Debiutujesz lub kolejny raz doświadczasz tego, że Twój świat staje na głowie. Rytm dnia (i nocy) uległ całkowitej zmianie. Twoje ciało jest na 24-godzinnym dyżurze. Choć pewnie jesteś zadowoloną mamą, to czasami chciałabyś uciec z krzykiem. Zastanawiasz się, czy to, co ci się przydarza, jest normalne. (...) Jeżeli chcesz czerpać siłę ze spotkań z mamami o podobnych doświadczeniach – zapraszamy” – można przeczytać na stronie internetowej fundacji.

Ideą fundacji, jak piszą jej pomysłodawczynie, jest wspieranie rozwoju zarówno dorosłych, jak i dzieci. „Wierzymy, że dzieciństwo to kluczowy okres w życiu, a jego jakość bezpośrednio zależy od kondycji rodzicielstwa w tym czasie. Działania fundacji są zorientowane na profilaktykę, ponieważ uważamy, że wczesne wsparcie dane rodzinie najlepiej zapobiega dysfunkcjom i patologiom w późniejszych latach. Uczymy, jak być wystarczająco dobrym rodzicem, pomagamy w sytuacjach trudnych i w odkrywaniu wciąż na nowo radości z bycia rodzicami”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Fundacja założona została przed dziewięciu laty przy Zakonie Dominikanów na warszawskiej Starówce. W codziennej działalności proponuje wiele zajęć. Dla rodzin zarówno stale przebywających w kraju, jak i tych, które po kilkuletnim pobycie za granicą nie potrafią odnaleźć się na nowo w Polsce. Dla matek i ojców, a także dla babć, które chcą się dowiedzieć, jak być przydatnymi, a nie kłopotliwymi doradcami swoich dzieci. Nad duchowością czuwa o. Mirosław Pilśniak – duszpasterz rodzin w warszawskim staromiejskim kościele Dominikanów. O. Mirosław pomaga w problemach duchowych podczas „duchogadek”. „Pogadać” mogą wierzący, wątpiący i niewierzący. Można przyjść też po poradę do świeckiego psychologa Anny Ciupy na tzw. psychogadki, czyli indywidualne konsultacje psychologiczne, które odbywają się na ogół w fundacyjnej kawiarence, przy kawie, gdzie „przy okazji” można porozmawiać z psychologiem o problemach zarówno dzieci, jak i dorosłych. W tym czasie mąż bądź koleżanka zajmują się siedzącym przy stoliku obok dzieckiem.

Tłum matek z wózkami

Fundacja powstała z potrzeby dwóch matek, które, już zamężne, zamieszkały po studiach w Warszawie – Katarzyny Dołęgowskiej-Urlich z Białegostoku i Doroty Piszczatowskiej ze Stalowej Woli.

– Gdy miałyśmy już dzieci, zauważyłyśmy, że jesteśmy same w wielkim mieście, ponieważ nasi mężowie idą do pracy, a my zostajemy z małymi dziećmi – mówi Katarzyna Dołęgowska-Urlich. – Znałyśmy się z Dorotą ze studiów i mówiłyśmy, że dobrze byłoby wspierać się, kiedy nie mamy obok swoich matek czy sióstr. Wymyśliłyśmy więc, że przydałoby się takie miejsce spotkań, coś jakby klubokawiarnia. Postanowiłyśmy założyć stowarzyszenie, ponieważ każda z nas miała już doświadczenie na tym polu. Niebawem też okazało się, że dominikanie odzyskali swój budynek przy kościele na Starówce. My zaś miałyśmy w szufladzie nasz projekt. Ówczesny syndyk Polskiej Prowincji Dominikanów o. Wojciech Prus żywo zareagował na ten pomysł. Nie bez znaczenia było, że był to czas Zesłania Ducha Świętego. A poza tym dominikanie widzieli naszą determinację. I tak to się zaczęło: spotkały się dwie różne rzeczywistości – ojców dominikanów i matek z małymi dziećmi, które cały czas karmiły, przewijały. Byłyśmy w takim żywiole.

Kiedy ogłoszono z ambony, że powstała fundacja, na pierwsze spotkanie przybył tłum matek z wózkami.

Reklama

– Przyszły z doświadczeniem aktywnego zawodowego życia. Wybite z dotychczasowej codziennej rutyny, czasami zaniepokojone tą nową rzeczywistością, w której miały się zająć tylko i aż... dzieckiem. Szybko zorientowałyśmy się, że jest to bardzo wrażliwy moment w byciu razem – opowiada Katarzyna Dołęgowska-Urlich. – Fakt, że współcześnie rodziny nie są już wielopokoleniowe, powoduje pewne osamotnienie w sytuacji, kiedy kobieta staje się matką. Dziś – nie wiem, czy zawsze tak było, ale teraz często tak jest – nie wiedzieć czemu kobieta ma wychowywać dziecko inaczej, niż wychowywała ją matka. Karmiono np. niemowlaka co trzy godziny i ściśle realizowano założenia lekarza. Teraz są czasy wielości poradników, Internetu. Nastąpiło z jednej strony rozerwanie bliskich więzi z rodzicami, siostrami, rzeszą ciotek, kum i sąsiadek, a z drugiej – pojawiło się mnóstwo blogów o tym, jak wychowywać. Na jednym blogu o wychowaniu piszą tak, na innym inaczej. A jeszcze co innego mówi koleżanka, która gdzieś coś przeczytała. I w głowie młodej matki powstaje totalny chaos, zagubienie. Dziewczyny są niepewne, nie wierzą w swoje kompetencje. Tymczasem kobieta, która spotyka się z innymi w podobnej sytuacji, wie, że wszystko jest w porządku. Bo dzieci mogą zachowywać się tak bądź inaczej i to jest zupełnie normalne. W każdym razie szybko powstało środowisko, w którym jedna z dziewczyn powiedziała nam, że poczuła się jak w wiejskiej świetlicy. I to jest nasz sukces. Wtedy zrozumiałam, jak bardzo ludzie potrzebują swoich małych wspólnot. Potrzebują być razem i wspólnie przeżywać okres fundamentalny w swoim życiu, jakim jest wychowywanie dziecka. Małżonkowie szczególnie wtedy potrzebują „zobaczyć się” razem, rozpoznać się nawzajem w swoich nowych rolach. Matki, ojcowie. A kiedy okazuje się, że inni mają podobne problemy, to wszystko staje się OK. I to jest właśnie dokładnie odbudowa takich relacji, jakie istniały niegdyś w małych wioskach. Czasami się śmiejemy, że „sprzedajemy” bardzo prosty produkt: spotkanie ludzi.

Życie w bliskości

Trzydziestolatkowie Małgorzata i Krzysztof Jelscy przychodzą do fundacji już siódmy rok. Poznali się we wspólnocie jeszcze podczas studiów. On przyjechał na studia z Białegostoku, ona od urodzenia mieszka w Warszawie. Mają trzech chłopców: pięcio- i trzyletniego oraz niespełna rocznego. – Moje zaufanie do fundacji wzbudził fakt, że jest pod auspicjami dominikanów, choć nie byłam wcześniej związana z ich duszpasterstwem i tylko ogólnie znałam zakon. To, co mnie najbardziej zachęciło, to działająca tu grupa „Urodziłam życie” – zajmująca się rodzinami, które mają pierwsze dziecko – mówi Małgorzata Jelska. – Dla mnie dziecko było nowym doświadczeniem, ale nie mogłam o tym z nikim porozmawiać, wymienić doświadczeń, ponieważ wśród naszych znajomych byliśmy pierwszym małżeństwem z dzieckiem. A tutaj spotkałam mnóstwo dziewczyn, które miały podobne problemy. To kształtowało we mnie pewność postępowania i... przyjaźnie na przyszłość. Później przyszły kolejne dzieci i kolejne doświadczenia. Mimo upływu kilku lat przychodzimy tu, ponieważ spotykamy środowisko ludzi o podobnym podejściu do życia, do wychowywania dzieci. Generalnie: z analogicznymi wartościami. To, co tutaj się wydarza, pokazało mi kierunek, w jakim chcę siebie i swoje dzieci prowadzić, czyli życie w bliskości, porozumiewanie się z dziećmi bez przemocy. Tu nabrałam pewności bycia matką.

– Bez wątpienia jest to miejsce, do którego możemy przyjść, wiedząc, że nasze dzieci czują się tutaj dobrze – dodaje Krzysztof Jelski. – Wiedzą, co można, a czego nie można. Mają tu różne zabawy, zarówno indywidualne, jak i wspólne. Przychodzę tu na dziewiątą rano, gdy idę do pracy na dwunastą. Obecność na zajęciach z młodszym dzieckiem jest czasem budowania naszych relacji. Nasi chłopcy zawsze chętnie tu przychodzą, a to znaczy, że czują się bezpiecznie. I to jest najważniejsze – nie traktują bycia tutaj jak obecności w przedszkolu, bo jest z nimi mama albo tata. Mają swoje zajęcia, my swoje, i tę świadomość, że jesteśmy razem. I to jest niezwykle ważne.

Podziel się:

Oceń:

2016-06-29 08:12

Wybrane dla Ciebie

Panie, daj mi mocną wiarę, abym nie wątpił w Twoją pomoc!

2026-08-10 12:31

pexels.com

Wiara mówi, że Bóg jest szczęśliwy, kiedy człowiekowi powodzi się dobrze. Że nie jest On Bogiem, który by zazdrościł szczęścia człowiekowi. Jest gotów przyjść mu z pomocą, kiedy jest o nią proszony. Nie narzuca się, ale też nie odmawia pomocy, kiedy człowiek zwraca się o nią do Boga.

Więcej ...

Pożar kościoła w skansenie w Sanoku. Świątynia spłonęła doszczętnie

2026-08-16 10:05
Pożar drewnianego kościoła w Sanoku

Ochotnicza Straż Pożarna w Zarszynie

Pożar drewnianego kościoła w Sanoku

W nocy z soboty na niedzielę wybuchł pożar na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Ogień strawił drewniany kościół pw. św. Mikołaja wraz z wyposażeniem. Uszkodzone zostały również dwa znajdujące się w pobliżu budynki. Trwa dogaszanie pogorzeliska.

Więcej ...

Od 20 lat trwa tutaj nieustanna adoracja. Nie przerwała jej pandemia ani trzęsienia ziemi

2026-08-16 15:08

Karol Porwich/Niedziela

„Dzięki tej modlitwie Chrystus wkracza do naszych domów, rodzin i do osobistych historii” - podkreśla Maria Paola Renzi, która koordynuje 168 cotygodniowych dyżurów w kościele Matki Bożej Miłosierdzia w Ascoli Piceno. Od dwudziestu lat prowadzona jest tam nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, a wcześniej - przez czterdzieści lat - modlitwa trwała w godzinach dziennych.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością,...

Kościół

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością,...

Węgry: Wypadek polskiego autokaru. Władze publikują...

Wiadomości

Węgry: Wypadek polskiego autokaru. Władze publikują...

Ważne zmiany w archidiecezji łódzkiej. Kard. Krajewski...

Niedziela Łódzka

Ważne zmiany w archidiecezji łódzkiej. Kard. Krajewski...

W Polsce ustanowiono Sanktuarium św. Rocha - patrona od...

Kościół

W Polsce ustanowiono Sanktuarium św. Rocha - patrona od...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP