Reklama

Niedziela Małopolska

Trzy dni ciemności

Bartosz Geisler, architekt, autor powieści „Trzy dni ciemności”

archiwum Bartosza Geislera

Bartosz Geisler, architekt, autor powieści „Trzy dni ciemności”

„Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi...” (św. Faustyna Kowalska, „Dzienniczek”, p. 85). M.in. te słowa stały się inspiracją do powstania powieści religijnej pt. „Trzy dni ciemności”. Z jej autorem, Bartoszem Geislerem, rozmawia Agnieszka Konik-Korn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

AGNIESZKA KONIK-KORN: – W jaki sposób zetknąłeś się z postaciami św. Ojca Pio i św. Faustyny, których objawienia stały się kanwą do powstania twojej książki?

Reklama

BARTOSZ GEISLER: – Byłem jeszcze w liceum, kiedy kolega pokazał mi piękny album poświęcony św. Ojcu Pio. Zafascynowała mnie jego osoba, zacząłem czytać o niezwykłych wydarzeniach, które miały miejsce w życiu tego świętego zakonnika.
Parę lat później, kiedy studiowałem już w Krakowie, gdy przechodziłem obok którejś księgarni, rzuciła mi się w oczy czerwona książeczka. Był to „Dzienniczek” św. Faustyny. Jego lektura pochłonęła mnie bez reszty, choć nie była łatwa. Ze św. Faustyną połączyła mnie także praca zawodowa. Ponieważ jestem architektem, zostałem poproszony o przygotowanie projektu na dom pielgrzyma w Łagiewnikach. Kiedy projekt powstawał, spotykane w Łagiewnikach siostry opowiadały mi wiele o św. Faustynie i przesłaniu miłosierdzia. W tym czasie także odświeżyłem sobie przesłanie „Dzienniczka”. Inaczej spojrzałem na sanktuarium. Zaczęliśmy przyjeżdżać z rodziną do Łagiewnik dużo częściej, a ten czas był dla nas bardzo owocny, również duchowo. Ta praca zachęcała do modlitwy. Zależało mi na tym, aby architektura była przedłużeniem miłosierdzia, odpowiadała na najbardziej prozaiczne potrzeby pielgrzymów. Projekt powstał, a teraz czeka na fundusze, aby go zrealizować.

– „Trzy dni ciemności” to twoja pierwsza książka. Dlaczego zdecydowałeś się na podjęcie takiego trudnego tematu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Kiedy sięgnąłem po „Dzienniczek” w czasie studiów, wcale nie zapamiętałem objawienia o dniach ciemności. Dopiero niedawno, gdy czytałem opracowanie Wincentego Łaszewskiego na temat Matki Bożej, wówczas znalazłem informację o tych wydarzeniach. Podobnie do czasów ostatecznych nawiązują Katarzyna Emmerich czy śp. o. Joachim Badeni OP (którego poznałem osobiście w czasie seminarium Odnowy w Duchu Świętym) w książce „Uwierzcie w koniec świata”. To mnie mocno uderzyło, zacząłem się zastanawiać: A jeśliby tak te zapowiadane ciemności dotknęły już nasze pokolenie, to czy jako katolik byłbym na nie przygotowany? Czy rozpoznałbym dni poprzedzające to apokaliptyczne wydarzenie? Moje przemyślenia stały się wstępem do książki. Pomyślałem, że może warto byłoby to wydarzenie ubrać w jakąś historię, żeby przesłanie dotarło do większej liczby osób. A potem dołączyła wyobraźnia.

– Jak to się stało, że architekt napisał „thriller mistyczny”?

Reklama

– Zdarzył się w moim życiu zawodowym taki moment, że nie miałem zbyt wielu zleceń, za to miałem więcej czasu na przemyślenia i poszukiwania. Ta trudniejsza sytuacja w pracy spowodowała, że wróciłem do marzeń o pisaniu. Kiedy więc nadarzyła się okazja do kreatywnego zagospodarowania czasu, skorzystałem z niej. Mimo to, gdy zacząłem pisać, wciąż nachodziło mnie zwątpienie, szepczące, że to nie ma sensu: „Kto to będzie czytał, daj sobie spokój”. Książka wydawała mi się ultrakatolicka, nie jest to literatura stricte religijna ani też science fiction. Raczej typ powieści religijnej. Ale w końcu udało się. Pisałem książkę z przerwami przez ponad rok.

– Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy o historii zawartej w książce?

– Akcja toczy się właściwie w jednym miejscu, w domu Marty i Piotra w Krakowie. Bohaterowie książki pewnego wieczoru zostają w swoim mieszkaniu odcięci od świata. Wraz z trzema małymi córeczkami przeżywają chwile grozy, wspólnej modlitwy, ale i bardzo przyziemne sytuacje. Wszystko zaczyna się w bardzo zimną noc, nadchodzi nawałnica, piekielne moce wypuszczone na ziemię pukają do drzwi...

– Czy dialogi i sytuacje opisane w książce odzwierciedlają w jakiś sposób życie twojej własnej rodziny?

– Myli się ten, kto myśli, że książka opisuje nasze prywatne życie. Oczywiście, jak każdy autor czerpałem wiele z prywatnego doświadczenia. Ale jest tam też sporo fikcyjnych postaci i wydarzeń. Dialogi często są autentyczne, jednak pochodzą np. z zasłyszanych rozmów naszych dzieci i ich przyjaciół. Ale rzeczywiście, książka może wydawać się bardzo osobista i wiele osób, które ją czytały, identyfikuje postacie z naszą rodziną. Nasz duchowy opiekun, ks. Bogusław Mielec, po przeczytaniu książki wręczył nam, ku zaskoczeniu mojej żony, Magdy, obraz „Jezu, ufam Tobie”, mówiąc: „Teraz już pani nie będzie musiała martwić się tym, że nie macie w domu tego obrazu” (śmiech). Po czym dodał: „A pobłogosławioną świecę to muszę jeszcze sobie zorganizować!”.

– Komu dedykujesz swoją powieść?

– Obserwuję polskie społeczeństwo, nawet nasze lokalne środowiska i ubolewam, że widać w nich tak ogromne zeświecczenie. Niektóre wspaniałe, dobre osoby, zupełnie nie chcą poznać nauczania Kościoła ani przesłania świętych. Jest im ono zupełnie obojętne. Jednak, jeśli już ktoś odnajdzie Boga, nawiąże z Panem Jezusem bliską relację poprzez sakramenty, to zaczyna odczuwać potrzebę jeszcze większego pogłębienia tej relacji. Chciałbym, aby „Trzy dni ciemności” przeczytały właśnie takie osoby, które na co dzień nie odczuwają potrzeby chodzenia do kościoła, być może właśnie dlatego, że nigdy nie miały okazji go lepiej poznać. Książka jest z pewnością mocno zakorzeniona w nauczaniu Kościoła katolickiego i pewnie nie wszystkim to może odpowiadać. W swoim założeniu ma w lekki sposób pomóc poznawać pewne prawdy wiary. Czy taka będzie w odbiorze? Cieszyłbym się, gdyby wątpiący znalazł w niej kolejny powód, by zachwycić się Panem Bogiem, a wierzący pokrzepił się ufnym spojrzeniem w Boże miłosierdzie.

Podziel się:

Oceń:

2016-06-30 10:10

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

„Halo, tu Franciszek” - nietypowa opowieść o słuchaniu

Grzegorz Gałązka

„Halo, tu Franciszek. Prywatne rozmowy Papieża”, to coś więcej, niż opowieść o rozmowach telefonicznych zainicjowanych przez Ojca Świętego. Choć Rosario Carello zaprasza czytelników do poznania historii osób, do których niespodziewanie zadzwonił papież Franciszek, w toku lektury okazuje się, że papieskie telefonowanie, to zaledwie wierzchołek góry lodowej tego, czym zajmuje się Ojciec Święty w, pozornie odległym, Domu św. Marty.

Więcej ...

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16, lider Tiger Demo Team

2025-08-28 23:39

PAP

Major Maciej „Slab” Krakowian - jeden z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16, lider Tiger Demo Team - zginął w czwartek wieczorem podczas ćwiczeń przed pokazami AirSHOW w Radomiu.

Więcej ...

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele osób zbliżyło się do Kościoła i wiary

2025-08-31 07:57

mk

Matka włoskiego błogosławionego Carlo Acutisa (1991-2006) Antonia Salzano powiedziała PAP przed jego kanonizacją, która odbędzie się w Watykanie 7 września, że za sprawą kultu do jej syna bardzo wiele osób zbliżyło się do Kościoła i wiary. Jak stwierdziła, to dlatego został nazwany „Bożym influencerem”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Czym jest chrześcijańska pokora?

Wiara

Czym jest chrześcijańska pokora?

Pandemiczna pycha

Wiara

Pandemiczna pycha

Opowieść o drewnianym świecie

Wiara

Opowieść o drewnianym świecie

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele...

Kościół

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele...

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej...

Wiadomości

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej...

MSZ: Watykan odpowiedział na protest ws. wypowiedzi bp....

Wiadomości

MSZ: Watykan odpowiedział na protest ws. wypowiedzi bp....

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Wiara

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Miss Kostaryki oddała koronę Matce Bożej

Wiadomości

Miss Kostaryki oddała koronę Matce Bożej

Zmiany kapłanów 2025 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2025 r.