Uroczystego wprowadzenia relikwii bł. o. Michała Tomaszka i bł. o. Zbigniewa Strzałkowskiego dokonał franciszkanin br. Jan Hruszowiec, promotor kultu franciszkańskich męczenników z Pariacoto. Na ręce proboszcza ks. Sławomira Świdra przekazał relikwie krwi zamordowanych w Peru kapłanów, którzy zginęli z rąk terrorystów Świetlistego Szlaku. Nieprzypadkowy był także dzień uroczystości – 9 sierpnia przypadła 35. rocznica ich męczeńskiej śmierci.
W homilii br. Jan Hruszowiec przybliżył sylwetki franciszkanów: Michałowi nauka przychodziła z trudem, musiał dużo się starać, by zdać maturę i pójść do zakonu. Zbigniew bardzo utalentowany, ambitny, umysł ścisły. – Bóg powołał ich obu i razem wysłał na misje. Co to dla nas oznacza? Każdy z nas ma dokładnie tyle, ile potrzeba, żeby dojść do świętości, do zbawienia. Powinniśmy wyjść z tego kościoła z przekonaniem, że nie zdolności intelektualne czynią człowieka, ale przede wszystkim to, jakie ma serce, ile ma w sobie dobroci, ile ma w sobie miłości – podkreślał br. Jan.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
– Ojciec Michał jest patronem dzieci i młodzieży. Na misjach dał się poznać właśnie jako ich wielki przyjaciel, dzisiaj jako błogosławiony pomaga w wychowywaniu dzieci i młodzieży. Pomaga także tym małżeństwom, które starają się o potomstwo. Mamy świadectwo męża i żony, którzy 10 lat starali się o dziecko, byli u wielu lekarzy, w różnych klinikach. Kiedy podczas takiej Mszy św., jak dzisiaj usłyszeli o ojcu Michale, uczcili relikwie i zaczęli modlić się za jego wstawiennictwem, dosłownie kilka dni później poczęło się ich upragnione dziecko. Warto wiedzieć, że ojciec Michał jest orędownikiem takich rodzin – mówił franciszkanin.
– Ojciec Zbigniew jest szczególnie patronem chorych i cierpiących. Okazywał wielkie miłosierdzie dla chorych, na misjach zawsze miał przy sobie chlebak, a w nim różne lekarstwa. Chodził, pomagał, jak trzeba było to brał cierpiącego do klasztoru, żeby go podleczyć. Dzisiaj z Nieba wspiera chorych, ale pomaga też chorym na duszy, tym, którzy się pogubili. Warto przez jego wstawiennictwo prosić za naszych bliskich, którzy się pogubili, odeszli od Boga – opowiadał br Jan i dodawał: – Obaj są patronami w obronie przed terroryzmem. Sami zginęli z rąk terrorystów ze Świetlistego Szlaku. Zbyszek i Michał przychodzą dziś z darem pokoju i pojednania.
Po Mszy św. każdy mógł oddać cześć relikwiom Męczenników z Pariacoto. Przy wyjściu z kościoła można było otrzymać dla siebie i swojej rodziny relikwie drugiego stopnia „ex indumentis” (cząstki ubrań błogosławionych misjonarzy). Chętni mogli także nabyć materiały związane z męczennikami.





