Reklama

Niedziela Przemyska

W drodze do pełni

Katarzyna Bialasiewicz photographee.eu/Fotolia.com

„Wysoko duch mój mierzył, ale szybko/ Miłość i ból zaczęły go w dół ściągać./ Tak życie zatoczyło łuk i oto/ Wracam do punktu, z którego wyszedłem” – Friedrich Holderrlin. Powrót ten dokonuje się w dwojaki sposób. Najpierw dostrzegamy nadchodzącą starość, cierpimy z powodu lat umykających, jak pośpieszny pociąg, a potem przychodzi cierpienie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzień Chorego żyje w mojej pamięci od 5 lat. Byłem w Szczawnicy u przyjaciół. Ich córka chorowała ciężko na glejaka. Postanowiliśmy właśnie w ten dzień pojechać do niej, aby odprawić Mszę św., pomodlić się, spełnić chrześcijański obowiązek. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że Ewa wyzdrowieje. Siedzieliśmy przy kolacji. Wśród nas była pani Joanna – ciocia Ewy. Gdzieś ok. 19.00 rozdzwoniły się telefony. Pierwsze informacje mówiły o tym, że mój brat, kapłan, zemdlał przy samochodzie. Kolejne rozwiały nadzieję – okazało się, że był to ciężki zawał, który przeniósł go do Domu Ojca. Ugodziło mnie to bardzo, pojawiły się łzy. Jedynie ciotka Ewy już po pierwszym telefonie zaczęła odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Podziwiałem jej wiarę. Potem doczytałem z Dzienniczka św. Faustyny, że umierający, przy którym odmawia się tę Koronkę, otrzyma wszelkie potrzebne dary Bożego Miłosierdzia i wejdzie na gody Pana. Na drugi dzień wracałem do Przemyśla. Potem był pogrzeb i dni wielkiego żalu.

W tym tygodniu wielu z nas będzie wspominać również tych chorych, których już nie ma wśród nas. Nie ma fizycznie. W tajemnicy świętych obcowania są bowiem bliżej niż za życia. Orędują za nami przed Bogiem – bo widzą dokładnie i rozumieją nasze trudności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Każdy z nas kiedyś przeżyje czas choroby, czas odchodzenia. Pamiętajmy o modlitwie Koronką, i o wierze, której nauczyła mnie wtedy pani Joanna.

W tekście obok wspomniałem o potrzebie odrzucania pozorów, kłamstwa o sobie, ideologizowania swoich grzechów. Cierpienie jest darem. Upokarza nas, zdaje nas na pomoc innych. Ale jest też darem Pana Boga na spojrzenie na swoje życie. Codziennie modlimy się: „przyjdź Królestwo Twoje”. Pozbądźmy się automatyzmu tych słów, zamyślmy się nad dniem, który już może nie jest tak daleko. Ogarnijmy wszystkich chorych modlitwą o dar cierpliwości. Jeden ze sławnych filozofów, kiedy umierał na nowotwór krtani, nie mogąc już mówić napisał na kartce do odwiedzającego go przyjaciela tragiczne słowa: „Cierpienie nie uszlachetnia”. Na szczęście wiele jest świadków twierdzących, że jednak uszlachetnia, otwiera człowieka na przestrzenie, które wskutek aktywności uszły gdzieś naszej uwadze.

Podziel się:

Oceń:

2017-02-01 13:32

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Wiara i miłosierdzie

diecezjasandomierska.pl/Ks. Tomasz Lis

Więcej ...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Czas wojny – czas poszukiwania sensu

2026-01-15 19:20
Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie

ks. Grzegorz Draus

Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie

Słowo Boże bliżej nas. Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Słowo i dotyk Jezusa tworzą drogę powrotu do Boga i do...

Wiara

Słowo i dotyk Jezusa tworzą drogę powrotu do Boga i do...

Dramat w Chełmnie. Nie żyje matka i troje dzieci

Wiadomości

Dramat w Chełmnie. Nie żyje matka i troje dzieci

Św. Paweł z Teb

Wiara

Św. Paweł z Teb

Wenezuela: Procesja ku czci Matki Bożej zgromadziła...

Kościół

Wenezuela: Procesja ku czci Matki Bożej zgromadziła...

Świadectwo: Cud w Kanadzie

Wiara

Świadectwo: Cud w Kanadzie

Komunikat diecezji włocławskiej w związku z...

Kościół

Komunikat diecezji włocławskiej w związku z...

Odpust zupełny w Roku Świętego Franciszka

Kościół

Odpust zupełny w Roku Świętego Franciszka

Archidiecezja gnieźnieńska: zmiany personalne 2026

Kościół

Archidiecezja gnieźnieńska: zmiany personalne 2026

To nie był pierwszy raz. Świadectwo uczniów z Kielna

Kościół

To nie był pierwszy raz. Świadectwo uczniów z Kielna