Reklama

Niedziela Małopolska

Wielki Szef czuwa

Tim – na zdjęciu z tłumaczką

Małgorzata Cichoń

Tim – na zdjęciu z tłumaczką

Tim Guénard gościł w Krakowie. Były bokser i szef ulicznej szajki opowiedział, jak pod wpływem kontaktu z osobami niepełnosprawnymi oraz wiary zmieniło się jego życie. Zamiast przemocy, wybrał przebaczenie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na spotkanie zorganizowane 20 marca przez Oazę Franciszkanów (akademicką wspólnotę Ruchu Światło-Życie przy bazylice Franciszkanów w Krakowie) i Akademię Ignatianum w tejże uczelni, przyjechała m.in. młodzież z Mszany Dolnej. Takie świadectwa, gdy ktoś opowiada swą trudną historię i zarazem odsłania drogę wyjścia z niej – naprawdę poruszają. Tego zdania jest m.in. Nikola. Słuchając Tima, ocierała łzy z policzków.

Nie skaza, lecz przywilej

Treść jego wypowiedzi okazała się również bliska pani Małgorzacie, rodowitej Mszaniance, która na co dzień pracuje z niepełnosprawnymi dziećmi, np. po porażeniu mózgowym. Mówi, że nie zamieniłaby tego zajęcia na pracę z tak zwaną „zdolną młodzieżą”. Wie, ile ciepła, miłości potrafią okazać osoby niepełnosprawne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tim dobitnie zobrazował, jak spotkane w „Arce” osoby z dysfunkcjami intelektualnymi nauczyły jego zimne, poranione serce... kochać. Czyli tego, czego nie umiał, będąc odrzuconym dzieckiem, szwędającym się po ulicy zbuntowanym młodzieńcem, szukającym zemsty bokserem... Swoją pierwszą książkę „Silniejszy od nienawiści” zadedykował właśnie im: „Życie zawdzięczam tym, których odrzuca nasze społeczeństwo, tym połamanym, pokręconym, niepełnosprawnym, «nienormalnym»”.

Reklama

– Nigdy się nie bójcie innych osób, nie bójcie się inności. Bo bycie innym nie jest skazą, lecz przywilejem – przekonywał słuchaczy zebranych w auli krakowskiej uczelni. Swoim życiem mężczyzna daje świadectwo, że to, co odrzucone przez ludzi, w oczach Bożych może stać się wybranym, ukochanym. Boga nazywa: „Big Bossem”, Wielkim Szefem.

Rozmrozić serce

Tim mówił o tym, jak co rano, budząc się, powierza swoje życie Wielkiemu Szefowi i jak przed snem dziękuje Mu za spotkane tego dnia osoby. Opowiadał, jak istotne są w jego życiu spotkania: – Dzień, który zmienił moje życie, to ten, kiedy nauczyłem się szanować człowieka. Dzięki spotkaniom uczę się więcej kochać Boga.

Po wystąpieniu Tima spotykam wyjątkowe osoby: podopiecznych Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego (MOW) im. ks. Karola Wojtyły w Mszanie Dolnej, wraz z dyrektor placówki, Małgorzatą Wróbel. Stoją w kolejce po autograf od Tima, chcą uścisnąć jego dłoń, spojrzeć w oczy, wymienić słowo: Krystian, Kacper, drugi Kacper, Piotr...

Reklama

Ten ostatni, choć najstarszy i spoza ośrodka, dopiero uczy się życia. Niedawno (minął rok, ale dla niego to jak parę dni) wyszedł z więzienia. Siedział 25 lat. Mówi, że nie zna czułości, miłości: – Mam zimne serce, nie kocham nikogo, nawet siebie. Dlatego jeżdżę, poszukuję. Może Bóg otworzy moje serce? Na razie jestem jak na huśtawce... Wychowywała mnie ulica: Warszawy, Łodzi, Poznania, Gdańska, Krakowa. Wcześniej, tak jak Tim, byłem katowany przez ojca, uczony kradzieży i innych złych rzeczy. Dorastałem wśród twardzieli i takiego grałem, bezwzględnego. Wyszedłem na wolność, próbuję wyprostować moje życie. Potrzebne są takie spotkania jak to, bo one doładowują. Obecnie czuję się jak dziecko we mgle, uczę się poruszać w nowym dla mnie świecie, w którym można się nie bać, nie żyć w lęku, że zaraz ktoś mnie zaatakuje.

Kocham, bo żyję

Gość z Francji opowiadał: – Moja matka mnie porzuciła. Ale w drugiej książce napisałem: „Dziękuję ci, mamo”. Zrozumiałem, że moja matka odważyła się powiedzieć życiu „tak”. Przeżyłem 9 miesięcy miłości w łonie mojej matki. Kocham moje dzieci, Wielkiego Szefa, młodych ludzi, których dziś odwiedziłem w poprawczaku – a żeby kochać, trzeba najpierw żyć. Musiałem wiele lat powtarzać modlitwę różańcową, by odkryć, gdy miałem już 51 lat, że jestem owocem czyjegoś „tak”.

Rozmawiam z Krystianem, podopiecznym MOW-u: – Czułem się wyróżniony, bo Tim zapytał mnie o imię. Powiedział, że jestem fajny chłopak. Lubię i szanuję takich ludzi, którzy przemawiają do nas w inspirujący sposób. Co najbardziej przykuło moją uwagę? To, że porzucili go rodzicie, mama przywiązała do słupa i odeszła. I opowieść, jak uciekał z więzienia, przez druty.

Kolega Krystiana, Kacper, dodaje: – Tim przez 3 lata spał pod wieżą Eiffla, na śmietnikach. Nie miał domu, oparcia, nie miał się kto nim zaopiekować. Chciałbym docenić to, co mam, nauczyć się od nowa szanować ludzi. Ma w ręku książkę „Silniejszy od nienawiści”, zaraz Tim ją podpisze po francusku i trzeba będzie ten cenny autograf przetłumaczyć. – Czytałem już książkę „Wyrwani z niewoli”, gdzie dwóch uliczników opisuje swoje życie. Polecam. Było tam dość dużo o wierze. Sam jeszcze poszukuję, ale takie spotkania jak to, dają mi do myślenia.

Przysłuchująca się naszej rozmowie dyrektor MOW-u podsumowuje słowa podopiecznych: – Warto ich zabierać na takie wydarzenia. Przecież chodzi o to, by byli dobrymi facetami.

Podziel się:

Oceń:

2017-03-30 09:37

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: Gdy straciła głos, zwątpiła, czy Bóg na pewno jest jej Przyjacielem

Archiwum prywatne

Agnieszka Fiuk znana jest w muzycznej społeczności jako Eufonia. Zadebiutowała psalmami, które były jej modlitwą i świadectwem. Później pojawiła się płyta Pieśń nad Pieśniami.

Więcej ...

Leon XIV spokojnie spędził noc w Poliklinice Gemelli

2026-10-14 08:50

Vatican Media

Pierwsza noc Papieża w rzymskiej Poliklinice Gemelli przebiegła spokojnie - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej na swoim kanale w Telegramie. Kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia Ojca Świętego mają zostać przekazane w dalszej części dnia.

Więcej ...

Nauczyciele spotkali się w Mokrzeszowie. Padły ważne słowa o wychowaniu młodzieży

2026-10-15 00:00
Nauczyciele i wychowawcy podczas spotkania integracyjnego w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Mokrzeszowie, zorganizowanego z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

Archiwum parafii Św. Jadwigi Śląskiej w Mokrzeszowie

Nauczyciele i wychowawcy podczas spotkania integracyjnego w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Mokrzeszowie, zorganizowanego z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

Nie stanowisko, wykształcenie ani zawodowe osiągnięcia, lecz to, jakim człowiekiem jesteśmy dla innych, stanowi prawdziwą miarę naszego życia. O tej prawdzie, szczególnie ważnej w pracy wychowawczej, przypomniano podczas diecezjalnego spotkania nauczycieli i wychowawców z okazji Dnia Edukacji Narodowej w Mokrzeszowie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Biuletyn medyczny po operacji Papieża: usunięto dolny...

Leon XIV

Biuletyn medyczny po operacji Papieża: usunięto dolny...

Watykan: Leon XIV odprawił Mszę św.

Leon XIV

Watykan: Leon XIV odprawił Mszę św.

Wulgarna

Wiadomości

Wulgarna "Babcia Kasia" skazana za przemoc wobec...

Nowenna do św. Jana Pawła II

Modlitwa

Nowenna do św. Jana Pawła II

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Wiadomości

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Wiadomości

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Atak w szkole pod Wyszkowem; zmarła pracownica zaatakowana...

Wiadomości

Atak w szkole pod Wyszkowem; zmarła pracownica zaatakowana...

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Wiadomości

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Warszawa: 21-latka zaatakowała nożem trzy osoby w szkole

Wiadomości

Warszawa: 21-latka zaatakowała nożem trzy osoby w szkole