Reklama

Niedziela Łódzka

Zioła na zadarty nos

Jan Kubiak

Kl. Kamil Gregorczyk

Jan Kubiak

Z Janem Kubiakiem, honorowym bonifratrem, zielarzem łódzkiego Konwentu Bonifratrów, spadkobiercą tajników leczenia ziołami wileńskich braci, rozmawia Anna Skopińska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ANNA SKOPIŃSKA: – Często jest tak, że gdy ktoś awansuje, to uderza mu woda sodowa do głowy, zadziera nos do góry. I co wtedy? Jak go sprowadzić na ziemię?

Reklama

JAN KUBIAK: – To nie tylko awans na wielkie stanowisko, wystarczy, że ktoś zostanie portierem. Są ludzie podatni na pychę. I jeśli już uda się pójść w górę, to przestają się dla nich liczyć jakiekolwiek ludzkie odruchy. Pamiętam przed laty, gdy szpital na Kosynierów był jeszcze w rękach państwa, pracował tu portier. Pan był tak wymagający, że nikogo z pracowników bez specjalnej przepustki nie wypuścił nawet na moment poza teren szpitala. Zdarzały się i zabawne sytuacje, gdy przyjechała kontrola i portier skrupulatnie sprawdzał, legitymując, kim są ci ludzie i czy mówią prawdę. I długo nie mogli wejść do środka. Dyrekcja była zadowolona, bo pan muchy nie przepuścił, ale przecież do szpitala przychodzą ludzie, pracują też ludzie. A tu na wejściu stawał taki nieprzejednany człowiek, który myślał, że to on jest najważniejszy.
Dlatego do wszelkich prac, jakie się wykonuje, trzeba podchodzić z uczuciem, do ludzi. I nie tylko kierować się przepisami, ale i pozostawić w sobie odrobinę człowieczeństwa. Do mnie ludzie przychodzą w różnych sprawach. Trzeba porozmawiać, dowiedzieć się dokładnie, może dopomóc, bo czasem jest ktoś bezradny, nie umie się znaleźć. Choćby teraz w Łodzi, gdy zmieniono rozkład i siatkę komunikacji miejskiej. Ludzie są zagubieni, stoją, czekają. A tu nie ma kogo zapytać. Dobrze, jak ktoś się zainteresuje, jak dostrzeże, że ktoś zbłąkany. Ale dziś wielu nawet jak widzi, że ktoś leży, to nie podejdzie, ale ominie. Bo po co mam popatrzeć komuś w oczy? Przecież nie wiadomo, jakie kłopoty potem z tego. Dlatego to już nie tylko pycha, ale i lekceważenie. A przecież trzeba także kierować się sercem.

– A może wtedy też odchodzi miłość do drugiego człowieka?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Chyba coś w tym jest. Ludzie zapominają, że mają przede wszystkim kochać tego obok.

– Na takie zachowania bonifraterski zielarz może coś poradzić?

– Możemy napić się ziołowej herbatki. Ostatnio bardzo sobie cenię herbatkę z owocem róży, odrobiną mięty, melisy i czegoś zapachowego. Więc i lawenda jak najbardziej wskazana. Można też dosypać serdecznika, o którym nie tylko sama nazwa mówi, że człowiek robi się od tego serdecznym. Po wypiciu takiej mieszanki powinno być lepiej. Teraz jest czas pokrzywy, tej świeżej, kwiatów i liści mniszka lekarskiego. Nawet niedawno dzwoniła pani z informacją, że kwiaty mniszka są takie nieciekawe z rana. Ale przecież mniszka zbieramy nie o wschodzie słońca, gdy rosa, czy ostatnio przymrozek, ale w godzinach popołudniowych.

– To jeśli kogoś dopadnie pycha, a mieszka w mieście, to może poradzimy, by wyjechał gdzieś na łąkę poszukać ziół?

– Jak najbardziej. Bardzo wskazane są też rowery. Więc można za miasto wybrać się na wycieczkę. A jeśli komuś rower nie odpowiada, to można pójść na spacer.

– Panie Janie, a skoro ten serdecznik tak działa, to może i coś na uśmiech? Nim chyba przełamie się wszystko...

Reklama

– Zdecydowanie tak. Dobrze, jeśli potrafimy z kimś pysznym rozmawiać. Bo jeśli uśmiechniemy się, nawet gdy zostaniemy źle potraktowani, to może ten ktoś zmięknie. Ale to różnie bywa. Bo najczęściej, jak ktoś jest takim, to już na niego nie ma siły. Wszędzie tak jest. I na poczcie, i w urzędzie. Miałem takie zdarzenie, że zapomniałem odebrać ważnego listu. Zadzwoniłem więc na pocztę. Pan był tak uprzejmy, że przyniósł mi go do domu. I uważam, że tak trzeba. Ale w innym miejscu spotykam się z obojętnością, albo wręcz wrogością. To wszystko zależy od danego człowieka.

– Już tyle lat spotyka się Pan z różnymi ludźmi, obserwuje ich zachowania – pycha jest czymś, co mamy w sobie, czy czymś, co przychodzi?

– W pewnym momencie raczej dopada. Jednak to zależy też od tego, co wynosimy z domu. Jeśli jesteśmy nauczeni grzeczności, serdeczności do drugiego człowieka i tego, by się do niego uśmiechnąć, nawet gdy go nie znamy, to możemy się przed nią uchronić. Jednak dziś wiele osób nie wie, jak się zachować. Czy to ten młody ma powiedzieć „dzień dobry” pierwszy, czy mężczyzna ukłonić kobiecie? To są dla mnie dziwne rzeczy. Bo tego uczy się albo w domu, albo w szkole.

– Żeby nie wychować dziecka na pyszałka, to poza zasadami, można się jakoś wspomóc ziołami?

– Trzeba do diety włączyć wszystkie możliwe owoce. Począwszy od róży, jarzębiny, czarnego bzu, po czarną porzeczkę czy aronię. Maliny, niedługo sezon na truskawki, potem jabłka. To są takie podstawowe owoce, które powinno się każdemu dziecku podawać. Ale nie można uciec od wychowania, do którego potrzebne są rozmowy z dziećmi.

– A gdyby trzeba było dać ziołowy prezent osobie owładniętej pychą, która już tak wysoko poszybowała, że nie poznaje ludzi. To co jej zanieść, żeby rozweselić i ściągnąć na ziemię?

Reklama

– Ziołami nie wszystko uda się załatwić, ale ja bym zaniósł zwykły kosz wyplatany z wikliny. Można wypełnić go nie tylko rozmaitymi ziołami, ale także zadbać, by było tam też wiele owoców i warzyw. Kiedyś takie prezenty robiło się na imieniny. I one były miło przyjmowane, bo nie wymagały aż tak wielkiego wysiłku ani nakładu finansowego. Kładło się i kapustę, cebulę, kalafiory i inne świeże warzywa. Jeszcze było tak, że te warzywa hodowało się u siebie w ogródku, więc wystarczyło wyjść i uciąć, nie trzeba było tego kupować. A taki świeży kosz na każdym robił wrażenie. Bo sprawiał przyjemność i wywoływał uśmiech na twarzy.

– Czyli róbmy tak, by nie stracić w sobie empatii, to wtedy pycha nas nie dopadnie?

– Tak mi się wydaje. A jako profilaktyka – uśmiech.

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2017-05-18 10:53

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

W trosce o swoje zdrowie

O. Antoni Rachmajda mówił o leczniczych właściwościach jemioły

Anna Milicz

O. Antoni Rachmajda mówił o leczniczych właściwościach jemioły

W parafii św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza odbyły się warsztaty zielarsko-mydlarskie, które poprowadził zakonnik o. Antoni Rachmajda OCD.

Więcej ...

Drużyna baseballowa przegrywała od lat. Błogosławieństwo papieża pomogło w wygranej?

2026-09-30 13:24
Papież przekazał władzom USA... piłki baseballowe

Adobe Stock

Papież przekazał władzom USA... piłki baseballowe

Zmotywowana przez jednego ze swoich najbardziej znanych kibiców, papieża Leona XIV, amerykańska zawodowa drużyna baseballowa Chicago White Sox odniosła ważny sukces. Po latach bycia jedną z najsłabszych drużyn w Major League i wielokrotnym braku awansu do fazy finałowej, we wtorkowy wieczór wygrała mecz otwierający fazę play-off przeciwko Houston Astros. W dniu meczu drużyna otrzymała list od papieża. Amerykanin, będący kibicem klubu od dzieciństwa, ponownie wyraził w nim swoje wsparcie i życzył „z całego serca obfitego błogosławieństwa Wszechmogącego dla Was i Waszych bliskich”.

Więcej ...

Br. Maciej z Taizé: W Łodzi potrzebujemy czterech metrów kwadratowych podłogi

2026-10-01 09:00
Br. Maciej z Taize

Joanna Popławska

Br. Maciej z Taize

Najważniejsza jest dla nas otwartość i gotowość przyjęcia pielgrzymów. Chcemy, żeby wszyscy uczestnicy spotkania znaleźli miejsce, w którym będą mogli się zatrzymać. Potrzebujemy naprawdę niewiele. Żeby przyjąć dwóch pielgrzymów, potrzebujemy zaledwie czterech metrów kwadratowych podłogi - mówi brat Maciej z Taize w rozmowie z ks. Pawłem Gabarą.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

31 powodów, by wziąć różaniec do ręki. Rusza...

Wiara

31 powodów, by wziąć różaniec do ręki. Rusza...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus -

Święci i błogosławieni

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest...

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Ciężki, ale stabilny stan ks. Marka Pieńkowskiego

Wiadomości

Ciężki, ale stabilny stan ks. Marka Pieńkowskiego