Reklama

Niedziela Małopolska

Powołani do dzielenia się miłością

Spotkanie ogólnopolskie WMS w maju 2016 r. w Zakrzowie.
Uczestniczyła w nim śp. Helena – pierwsza z prawej

Ewelina Petryka

Spotkanie ogólnopolskie WMS w maju 2016 r. w Zakrzowie. Uczestniczyła w nim śp. Helena – pierwsza z prawej

Ponad 100-osobowa grupa młodych ludzi skupiona przy zgromadzeniu Salwatorianów, która pragnie w sposób autentyczny żyć wiarą w Jezusa Chrystusa. Poprzez swój czas, zdolności, chęć pomocy i kreatywność włącza się w dzieło głoszenia Bożego Słowa w świecie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mowa o Wolontariacie Misyjnym Salvator (WMS). „Dopóki żyje na świecie choćby jeden tylko człowiek, który nie zna i nie kocha Jezusa Chrystusa Zbawiciela Świata, nie wolno ci spocząć” – słowa założyciela Salwatorianów, sł. Bożego o. Franciszka Jordana są źródłem działalności tego wolontariatu, a jego główna misja polega na dzieleniu się wiarą z tymi, którzy jeszcze nie poznali Jezusa.

Formacja

– To wolontariat misyjny, czyli każdy, kto chce wyjechać na misje, musi być człowiekiem wierzącym i ewangeliczne ideały stawiać na pierwszym miejscu. To jest podstawowy element. Wolontariat to nie tylko wysiłek fizyczny, ale też praca formacyjna przez cały rok – wyjaśnia ks. Mirosław Stanek SDS, dyrektor WMS.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wolontariat istnieje od 2011 r. Wtedy pierwsze osoby wyjechały wraz z księżmi salwatorianami na misje do Albanii. W Trzebini znajduje się główna siedziba organizacji, zarządzająca pozostałymi regionami, do których należą: Wrocław, Śląsk, Kraków, Lublin, Warszawa oraz Elbląg. Każdy z nich liczy ponad 20 osób. W regionach raz w miesiącu od października do czerwca odbywają się tzw. spotkania regionalne, podczas których wolontariusze uczestniczą we Mszy św., konferencji, pracy w grupach oraz dyskusjach. Ma to na celu budowę braterskiej wspólnoty.

Reklama

Trzy razy w roku organizowane są spotkania ogólnopolskie. – Wszyscy zjeżdżamy w jedno miejsce. Największe jest spotkanie wiosenne, które przygotowuje bezpośrednio do wyjazdu misyjnego. Podczas tego typu zjazdów są różnego rodzaju warsztaty psychologiczne, kursy pierwszej pomocy, medycyny podróży oraz medycyny tropikalnej – wymienia ks. Mirosław.

Misje

Główna działalność wolontariatu to wyjazdy zagraniczne, których celem jest głoszenie Dobrej Nowiny. Odbywają się one najczęściej w okresie wakacji letnich. Trwają średnio od 2 tygodni do 3 miesięcy w przypadku placówek europejskich, takich jak: Rumunia, Węgry, Gruzja. Natomiast w krajach pozaeuropejskich (np. Indie, Filipiny, Zambia) trwają od 2 miesięcy do roku. – Najwięcej wyjazdów organizujemy do Albanii – wylicza ks. Mirosław.

Aby wyjechać na misję na terenie Europy trzeba mieć ukończone 18 lat oraz odbyć roczną formację poprzedzającą wyjazd. – Chodzi o przygotowanie na płaszczyźnie duchowej, ale również psychologicznej i związane z różnego rodzaju bezpieczeństwem podróży. Każdy z wyjeżdżających jest też zobowiązany do tego, żeby przejść testy psychologiczne – dodaje ks. Dyrektor. Wyjaśnia, że świadczona przez wolontariuszy pomoc jest różna i zależy od miejsca wyjazdu. W Europie w większości jest to animacja zajęć wakacyjnych z dziećmi ze środowisk zaniedbanych. W krajach afrykańskich – praca w slumsach z dziećmi ubogimi oraz pomoc medyczna. W przypadku dalszych i dłuższych wyjazdów lista wymagań, które stawia się przed wolontariuszami, jest znacznie dłuższa, a minimalny staż w WMS to 2 lata.

Doświadczenia

Reklama

Magdalena Kaczor w listopadzie 2015 r. wyjechała na misję do Meksyku, gdzie spędziła 6 miesięcy. Na co dzień posługiwała w San Francisco de Campeche, w placówce salwatoriańskiej. Dwa weekendy w miesiącu spędzała w zaprzyjaźnionej parafii na wsi, w Bolonchén.

– Wolontariat misyjny w Meksyku uświadomił mi, że misją jest całe moje życie. Niezależnie od tego, gdzie byłam, gdzie przebywam teraz, i co robię – zawsze jestem powołana do dzielenia się miłością – mówi wolontariuszka. Dodaje, że misyjny wyjazd to również bagaż doświadczeń na całe życie: – Odkryłam, że będąc blisko Pana Boga, odnajduję szczęście nawet z dala od najbliższych. Życie w innej kulturze, klimacie, mentalności wiele mnie nauczyło. Nie miałam nic, ale też niczego mi nie brakowało. Nauczyłam się doceniać to, co najważniejsze i cieszyć się jeszcze bardziej z każdego dnia. Czasem trudno to osiągnąć, jeśli nie wychylamy się poza naszą strefę komfortu. Wolontariat Misyjny Salvator z pewnością dał mi możliwość, by tę strefę przekraczać i doświadczać wielu niesamowitych rzeczy w przyjaźni z Bogiem i ludźmi – mówi Magdalena.

Powołanie do dzielenia się miłością realizowała także śp. Helena Kmieć, wolontariuszka WMS, która tragicznie zginęła podczas misji w Boliwii. – Była kilkakrotnie na misjach krótszych i dłuższych. Z jednej strony bardzo delikatna, ale o niezwykle silnej osobowości, co pozornie się wyklucza. Całym swoim życiem dawała świadectwo – wspomina ks. Mirosław. Świadectwo powołania do dzielenia się miłością.

Podziel się:

Oceń:

2017-09-13 11:20

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Niosą miłość drugiemu człowiekowi

Siostry Boromeuszki, bursantki i uczestnicy Eucharystii

Monika Jaworska

Siostry Boromeuszki, bursantki i uczestnicy Eucharystii

– Od 140 lat poprzez posługę sióstr pragniemy ukazywać w klasztorze, że najważniejsza jest miłość. Co więcej – od 20 lat droga miłości ukazywana jest ludziom młodym – podkreśla przełożona Domu Zakonnego Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Św. Karola Boromeusza w Cieszynie s. Julia Puchała.

Więcej ...

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo Ruotolo w rocznicę urodzin

2026-10-05 21:52
Ks. Dolindo, autor słynnych słów: „Jezu, Ty się tym zajmij”

wikipedia.org

Ks. Dolindo, autor słynnych słów: „Jezu, Ty się tym zajmij”

Więcej ...

Kościelne podmioty mogą skorzystać z dotacji Narodowego Instytutu Muzeów

2026-10-06 17:20
Fragment Relikwiarza kalendarzowego w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie – w lewym górnym rogu cząstka Chusty z Oviedo lub Manopello.

Al. Łukasz Hryniewicki

Fragment Relikwiarza kalendarzowego w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie – w lewym górnym rogu cząstka Chusty z Oviedo lub Manopello.

Kościelne muzea, izby pamięci i niewielkie ekspozycje tworzone przez parafie i zgromadzenia zakonne mogą skorzystać z programu dotacyjnego „Izby Pamięci” na rozwój działalności muzealnej. Dysponentem funduszy na ten cel jest Narodowy Instytut Muzeów. Termin składania wniosków upływa 2 listopada.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Wiara

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....