Reklama

oswajanie wiary

Wysokie poprzeczki

soupstock/fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W naturze człowieka leży to, że przyzwyczajamy się do wszystkiego, co nas otacza, co w mniejszym lub w większym stopniu stanowi naszą codzienność. Jak to dobrze mieć ciepłe mieszkanie, szybki i wygodny samochód, pracę, dzięki której możemy nie tylko zarabiać na utrzymanie, ale także rozwijać swoje aspiracje zawodowe. Ci z nas, którzy są już w nieco bardziej zaawansowanym wieku, przywiązują się do swoich kapci i fotela, w którym mogą odpocząć. Z jednej strony trudno temu się dziwić, gdyż w ten sposób zaspokajamy nasze podstawowe potrzeby.

Pójść w nieznane

Reklama

A jak jest w Piśmie Świętym? Mnóstwo tu postaci, których nie da się nazwać domatorami. Popatrzmy na Józefa czy Mojżesza, to ludzie, którzy zdecydowawszy się pójść za głosem Boga, potrafili zostawić wszystko, czym żyli dotychczas, i udać się w nieznane. Poszli, aby być bliżej tych, którzy może są sami, może potrzebują ich pomocy. Myślę, że taką współczesną postacią, która dosłownie zrezygnowała ze wszystkiego i całkowicie poświęciła się służbie najuboższym z ubogich, jest św. Matka Teresa z Kalkuty. Na początku swojej drogi zakonnej wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Loretanek. Gdyby pozostała w owej rodzinie zakonnej, to prawdopodobnie zostałaby nauczycielką w małej szkółce i wiodłaby spokojne życie. Jednak Bóg miał dla niej o wiele bardziej skomplikowane zadanie – stworzenie zupełnie nowego zakonu, jakiego jeszcze nigdzie na świecie nie było. Zgromadzenia o szczególnej misji niesienia pomocy tym, nad którymi nikt już nie chce się pochylić. Mimo niezliczonych trudności jej misja powiodła się, misjonarki miłości troszczą się o przywracanie godności każdej istocie ludzkiej na wszystkich kontynentach świata. Wydaje mi się, że ta filigranowa kobieta jest dowodem na to, iż czasami warto zerwać ze schematami i pójść za czymś zupełnie nowym, może nawet nieco szalonym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pułapki stagnacji

Muszę wam się przyznać, że w życiu osoby niepełnosprawnej również pojawia się pokusa, aby prowadzić takie ustabilizowane „bytowanie z pilotem w dłoni”. Chociaż obecnie trudno w to uwierzyć, to jednak był okres w moim życiu, kiedy z różnych powodów siedziałam w czterech ścianach swojego mieszkania. Po prostu jeszcze nie miałam wózka, który dałby mi niezależność w poruszaniu się po mieście. Z jednej strony to niezwykle wygodne siedzieć sobie w ciepłym domku, z drugiej – powoduje to stagnację. Polega ona na tym, że w końcu nadszedł dzień, kiedy przestało mi się czegokolwiek chcieć. Chwała Bogu, nie trwało to zbyt długo, ponieważ dostałam wózek akumulatorowy.

Wolność i odpowiedzialność

To niejako otworzyło mi drzwi do wolności. Tak, tylko jak każdy mądry człowiek wie, wolność to nie jedynie przyjemność, ale przede wszystkim odpowiedzialność. Prawie z dnia na dzień stałam się faktycznie dorosłą osobą, która musiała nauczyć się panować nad sobą, kierować pojazdem, niby był on bardzo wygodny, ale znikła już ta osoba z tyłu, która przez wiele lat popychała mój zwykły wózek. Teraz to ja decydowałam, gdzie jadę, do kogo, a jak ja sama przejadę przez ulicę, a co ja powiem, jeśli ktoś obcy zaczepi mnie i zechce zamienić kilka słów... Dzisiaj śmieję się z tego, gdyż to, że pojawiam się w sklepie, prosząc np. o kalafiora, lub w ulubionej kawiarni, prosząc o zapakowanie mi dwóch naleśników z owocami, stało się czymś absolutnie normalnym.

Niech ta historia doda wszystkim, a szczególnie niepełnosprawnym siły i odwagi, aby nie bali się stawiać sobie wciąż nowych poprzeczek i ich przekraczać. A na koniec proszę was, abyście pomodlili się za mnie troszeczkę, gdyż na horyzoncie mojego życia pojawiła się konieczność podjęcia kolejnej decyzji, która zapewne wywróci moje bytowanie do góry nogami.

Anka Zinówko, swiadectwaanki.wordpress.com

Podziel się:

Oceń:

2017-10-04 10:21

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Prawdziwy facet i tyle

Więcej ...

Św. Franciszek - utracjusz i hulaka, który stał się wzorem pokuty i wyrzeczenia

BP KEP

Św. Franciszek urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone, syn bogatego kupca, zajmującego się handlem drogimi tkaninami. Został rycerzem i jako konny wojownik wziął udział w bitwie pod Collestradą jako przeciwnik… wojsk papieża. Po klęsce stracił zainteresowanie uczestnictwem w zabawach, wojnach oraz pracą u ojca. Rozdawał hojne jałmużny i całował po rękach trędowatych.

Więcej ...

Abp Wacław Depo: rodzina nie jest rodzajem umowy czy powiązań prawnych, jak tego chcą "związki partnerskie"

2026-10-04 22:00
Abp Wacław Depo

BPJG

Abp Wacław Depo

- Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądów, to nie jest nawet tylko prawo religijne, ale to jest podstawowe prawo człowieka - przypomniał na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Delegat KEP ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca przewodniczył Mszy św. z udziałem Częstochowian i pielgrzymów, głównie z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Uroczystość poprzedziły rekolekcje Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Kościół

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Kościół

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiadomości

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....