Reklama

Niedziela w Warszawie

Początek wielkiej wojny

Widok
Krakowskiego
Przedmieścia sprzed 1914 r.

Archiwum

Widok Krakowskiego Przedmieścia sprzed 1914 r.

Pewnie mało kto cieszył się z wybuchu I wojny światowej. Niemniej, tylko konflikt między zaborcami dawał nadzieję na zmianę położenia Polski. Może nawet na niepodległość?

Choć dla Warszawy, znajdującej się pod zaborem rosyjskim, wojna rozpoczęła się, gdy 1 sierpnia 1914 r. Rosja przystąpiła do konfliktu z Niemcami, od dawna czuło się w powietrzu zapach prochu. Konflikt między państwami Trójprzymierza i Trójporozumienia narastał, a zabójstwo austriackiego następcy tronu, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, 28 czerwca 1914 r., spowodowało, że wojna stała się pewna.

Kilka tygodni później doszło do pierwszych walk. I jak się miało szybko okazać, jedną z dwóch głównych aren starć miała się stać – i najbardziej na tym ucierpieć – Polska. W wojskach dwóch wrogich sojuszy walczyły niemal trzy miliony Polaków. Większość z nich, wcielona jeszcze w trakcie letniej mobilizacji 1914 r., służyła w armiach państw zaborczych. Wielu zmobilizowanych wtedy warszawiaków nie doczekało niepodległości. Życie, przelewając krew za obcą sprawę, straciło ok. pół miliona Polaków.

Jeden wielki obóz

26 lipca 1914 r. nad Warszawą szalała burza. W nocy piorun trafił w „drewniany magazyn warszawskiej artylerii fortecznej”, na Cytadeli. Eksplozja była silna: wybuchła amunicja, potem jeszcze kilkakrotnie słyszano mniejsze wybuchy, bo ogień przeniósł się na sąsiedni skład. Miejska straż pożarna nie była w stanie ustalić miejsca eksplozji i wozy pojechały... na Pragę. W końcu pożar ugaszono, nie dopuszczając do większego nieszczęścia, ale dziesięciu żołnierzy zostało rannych.

Na temat zdarzenia mówiono w mieście sporo w pierwszych dniach wojny, przypisując mu znaczenie symboliczne. Później, w natłoku innych wydarzeń, szybko o nim zapomniano. Wszak już 30 lipca zmobilizowano załogę Cytadeli w ramach rosyjskiej, częściowej mobilizacji.

Pod datą 31 lipca, w „Dzienniku żołnierskim”, późniejszy żołnierz I Brygady Legionów Polskich, a wówczas skaut Wacław Lipiński zapisał: „Wojna! Odczuwa się jej złowrogie tchnienie w pociągu, na ulicy, na dworcu, wszędzie, gdziekolwiek spojrzeć. Warszawa przedstawia jeden wielki obóz”.

Reklama

Sam początek

Za początek wojny w Warszawie uważa się obwieszczenie Warszawskiego Wydziału Miejskiego do spraw Powinności Wojskowej, które rozklejano na ulicach miasta 31 lipca. Władze informowały o powołaniu do wojska szeregowców rezerwy i pospolitego ruszenia, a także o obowiązku dostarczenia koni na potrzeby wojska. Nakazano utworzenie dodatkowych oddziałów w niektórych szpitalach.

Tempo życia miejskiego przyspieszyło. „Wszędzie było rojno i gwarno. Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat zatarasowały samochody i dorożki. Przed bankami i kasami oszczędności gromadziły się tłumy spieszących odebrać swoje wkłady. Na dworcach kolejowych panował ścisk” – pisał dziesięć lat później Zdzisław Dębicki, „Jaxa”, znany publicysta.

„Samochody przelatują z hukiem i wrzaskiem syren, na rozprażonych słońcem ulicach gromadzą się tłumy wokół ogromnych ogłoszeń, rezerwiści setkami przechodzą przez ulicę z tłumokami i torbami na plecach. Za nimi krzyk, płacz, szlochanie” – pisał Wacław Lipiński.

Odwieczny wróg

3 sierpnia rozpoczęły się działania wojenne w Królestwie Polskim. Co prawda do krwawych walk doszło względnie daleko – m.in. pod Częstochową i Kaliszem – oba te miasta szybko zajęły wojska niemieckie – ale złe wieści lotem błyskawicy docierały do Warszawy. Los Kalisza, który Niemcy zburzyli bez powodu, wzmacniał antygermańskie nastroje w Warszawie.

„Świadomość, że starcie ma nastąpić pomiędzy Rosją, a odwiecznym wrogiem słowiańszczyzny, nadało tej wojnie charakter popularny wśród szerokich, a przeciwko niemiecko nastawionych warstw ludności” – pisał Zdzisław Dębicki. „Wzmogły się wspomnienia o Wrześni, rugach pruskich, hakatystach; przesłoniły wszystko inne i stały się punktem wyjścia do wszystkich nastrojów, które przeżywała Warszawa” – relacjonował po latach dziennikarz Stanisław Dzikowski.

Reklama

Sprzyjały temu władze rosyjskie, podkreślając wspólnotę interesów Słowian. Pewnie także to nastawienie spowodowało, że mobilizacja w Warszawie przebiegła sprawnie. Gen. Aleksander Samsonow, szef sztabu warszawskiego okręgu wojskowego, mógł na plakatach rozlepianych na ulicach podziękować miastu za spełnienie obowiązku mobilizacji.

Poufny okólnik

Odezwa wielkiego księcia Mikołaja, naczelnego wodza wojsk rosyjskich do narodu polskiego z 14 sierpnia, mówiąca o „godzinie zmartwychwstania narodu polskiego” i o „braterskim pojednaniu” z Rosją, zapowiadała zjednoczenie polskich ziem w ramach imperium, ale nie na zasadach autonomii, a tylko samorządu.

Szybko miało się jednak okazać, że dla rosyjskich władz obietnice z odezwy są tylko chwytem propagandowym. Najpierw zwlekano z jej rozplakatowaniem i rozpowszechnieniem i nie pozwolono na uroczystości z tej okazji w Warszawie. W końcu, kilka miesięcy później, poufny ogólnik rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych tłumaczył, że odezwa nie dotyczy Królestwa Polskiego, lecz ewentualnie ziem spoza imperium rosyjskiego, które książę Mikołaj zdobędzie w trakcie wojny, w walkach toczonych m.in. przez polskich żołnierzy w rosyjskich mundurach.

W obcych wojskach – powtórzmy – walczyły niemal trzy miliony Polaków. Znacznie mniejsza grupa – niespełna sto tysięcy żołnierzy – mogła walczyć pod polskimi sztandarami i polską komendą. Zasilali polskie formacje tworzone u boku Austro-Węgier, Rosji i Francji.

Komitet Obywatelski

Wybuch wojny i ugodowa, jak się okazało – w stosunku do Polaków – postawa rosyjskiej administracji spowodowały, że rodzime elity dostrzegły dogodną chwilę do zamanifestowania polskiej obecności i potrzeb narodowych. W tym celu już 3 sierpnia 1914 r. utworzono Komitet Obywatelski miasta Warszawy, w skład którego weszło ok. dwieście osób, przewodniczącym został książę Zdzisław Lubomirski, później członek Rady Regencyjnej.

Reklama

Organizacja zbudowała sieć lokalnych oddziałów na terenie całego Królestwa Polskiego oraz poza jego granicami (na terenie okupowanym przez Rosjan), zajmując się głównie ochroną poszkodowanych w wyniku działań wojennych, choć w praktyce ich działania rozszerzone były także na administrację.

Książę Lubomirski dzięki komitetowi rozpoczął tworzenie podwalin samorządu przyszłej stolicy. Musiał rozwiązać wiele problemów, takich jak rosnące bezrobocie, problemy z zaopatrzeniem i transportem, dla najbiedniejszych organizował prace interwencyjne. Mimo wielu oczywistych ograniczeń, Warszawa dzięki komitetowistawała się dobrze utrzymanym i zarządzanym miastem.

Skorzystałem m.in. z pracy Lecha Królikowskiego i Krzysztofa Oktabińskiego „Warszawa 1914-1920”.

2018-07-04 11:10

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Jak Niemcy zastąpili Rosjan

Ewakuacja Rosjan z Warszawy

Archiwum

Ewakuacja Rosjan z Warszawy

Pierwszy rok wielkiej wojny, która miała zwrócić Polsce niepodległość, zakończył się ucieczką Rosjan z Warszawy. Jednych zaborców zastąpili drudzy.

Więcej ...

Afrykańskie orędzie Maryi. Objawienia w Kibeho

2023-01-30 19:58

Karol Porwich/Niedziela

Objawienia w Kibeho to pierwsze oficjalnie uznane przez Kościół afrykańskie spotkania z Maryją. Orędzie nie ma jednak charakteru lokalnego, nie dotyczy wyłącznie Rwandy, jego treść ma walor uniwersalny. To niezwykłe, że Matka Boża wybrała tak egzotyczne dla nas miejsce, by przypomnieć o swej matczynej miłości.

Więcej ...

Bp Andrzej Jeż do osób konsekrowanych: czym możemy zaskoczyć świat?

2023-02-02 18:03
bp Jeż

flickr.com

bp Jeż

- Możemy zaskoczyć i zachwycić świat obecnością Chrystusa, którego nosimy w sobie - mówił biskup tarnowski Andrzej Jeż w Dzień Życia Konsekrowanego. Na Mszy św. w bazylice katedralnej w Tarnowie modliły się osoby konsekrowane z całej diecezji tarnowskiej. Wierni świeccy także licznie przyszli na liturgię przynosząc gromnice.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

To cud! Matka Boża go uzdrawia! Świadectwo wstawiennictwa...

Wiara

To cud! Matka Boża go uzdrawia! Świadectwo wstawiennictwa...

Bp Zbigniew Zieliński nowym biskupem...

Kościół

Bp Zbigniew Zieliński nowym biskupem...

Matka ofiarowująca

Wiara

Matka ofiarowująca

Watykan: Polak podsekretarzem Dykasterii ds. Kultu Bożego...

Kościół

Watykan: Polak podsekretarzem Dykasterii ds. Kultu Bożego...

Koziegłowy: profanacja figury Matki Bożej Fatimskiej

Kościół

Koziegłowy: profanacja figury Matki Bożej Fatimskiej

Bydgoszcz: zakaz prowadzenia działalności medialnej dla...

Kościół

Bydgoszcz: zakaz prowadzenia działalności medialnej dla...

Jak będzie w czyśćcu? Fulla Horak o życiu pozagrobowym

Wiara

Jak będzie w czyśćcu? Fulla Horak o życiu pozagrobowym

Biograf papieża: Benedykt XVI zrezygnował z papieskiego...

Kościół

Biograf papieża: Benedykt XVI zrezygnował z papieskiego...

Ks. Sławomir Oder - nowym biskupem gliwickim

Kościół

Ks. Sławomir Oder - nowym biskupem gliwickim